Home / Polityka / Rumunia wrze po tragedii w klubie Colectiv
Romania Nightclub Fire

Rumunia wrze po tragedii w klubie Colectiv

Dymisja rządu i wzrost nastrojów antyklerykalnych to tylko niektóre następstwa pożaru, w którym tydzień temu podczas koncertu śmierć poniosły  32 osoby. Wczoraj na ulice rumuńskich miast wyszły tysiące ludzi domagając się rozliczenia klasy politycznej, walki z korupcją i krytykując Kościół Prawosławny. Protestowali również Rumuni mieszkający poza granicami kraju, w tym w Warszawie.

- Wierzę, że ta energia i solidarność Rumunów, które ocaliły Roşia Montană (miejscowość w górach Apuseni, gdzie w wyniku protestów nie powstała zagrażająca środowisku naturalnemu kopalnia złota – KG), właśnie objawiły się znowu. Rumuni potrafią się świetnie organizować, sami robią to, czego nie jest w stanie zrobić państwo. I wiedzą, że coś musi się zmienić. – uważa Małgorzata Rejmer, znawczyni Rumunii, autorka książki „Bukareszt. Kurz i krew”.

Victor Ponta źródło adevarul.ro

Odchodzący premier Victor Ponta stał się dla demonstrujących symbolem przeżartego korupcją systemu politycznego, w którym dzięki łapówkom okazało się możliwe obchodzenie przepisów przeciwpożarowych, co poskutkowało tragedią w nocnym klubie. Sam Ponta stanowił ewenement w Unii Europejskiej. Stojący na czele rządu od 2012 roku lider postkomunistycznej Partii Socjaldemokratycznej był jedynym urzędującym politykiem unijnym tej rangi, przeciwko któremu toczyło się postępowanie antykorupcyjne. Były już szef rządu w Bukareszcie jest oskarżony o fałszerstwo, unikanie płacenia podatków oraz pranie brudnych pieniędzy. Pozycję Ponty osłabiał także konflikt z prezydentem Klausem Iohannisem, wywodzącym się z rywalizującej z socjaldemokratami Partii Narodowo-Liberalnej. Co ciekawe, politycznym mentorem Ponty był Adrian Năstase, premier Rumunii w latach 2000-2004, skazany na karę pozbawienia wolności za defraudację i korupcję.

patriarcha Daniel źródło adevarul.ro

O wyjątkowy brak wrażliwości w obliczu dramatu oskarża się patriarchę rumuńskiego Kościoła Prawosławnego Daniela. Najpierw nie pojawił się na miejscu pożaru, a zapytany o przyczynę miał odpowiedzieć, że „nie został zaproszony”. Później, przy okazji pogrzebu jednej z ofiar, skrytykował młodych ludzi twierdząc, że powinni chodzić do kościoła, a nie do klubu. Z tego powodu, wśród haseł wypisanych na sztandarach protestujących można było wyczytać „chcemy szpitali, nie katedr” (vrem spitale, nu catedrale), oraz „precz z patriarchą”.

Hierarcha ostatecznie przeprosił za brak taktu podkreślając, że „Kościół kocha wszystkich młodych, zarówno tych, którzy chodzą do kościoła, jak i tych, którzy nie chodzą”.

Z bardzo pozytywnym oddźwiękiem spotkała się w Rumunii wizyta na miejscu tragedii prezydenta Andrzeja Dudy, który złożył tam kwiaty, oraz zapalił świeczkę. Prezydent przebywał w Bukareszcie w poniedziałek i we wtorek przy okazji miniszczytu państw wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Krzysztof Górski

Źródło: adevarul.ro

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE