Home / Bałkany / Rumuńskie wahadło: raz za, raz przeciwko uchodźcom
b1.ro

Rumuńskie wahadło: raz za, raz przeciwko uchodźcom

W sondażu zrealizowanym w sierpniu przez ośrodek IRES 65% spośród ankietowanych Rumunów akceptowało przyjęcie uchodźców z Bliskiego Wschodu. Sytuacja zmieniła się, kiedy podjęto decyzję, że o podziale uchodźców zadecyduje Unia Europejska.

Pod koniec sierpnia udzielenie pomocy uciekinierom „raczej popierało” 33% respondentów, zaś „zdecydowanie popierało” 32%, „zdecydowany sprzeciw” wobec niej deklarowało 24%, zaś „umiarkowanie sprzeciwiało” się 7%. Ciekawe wyniki pojawiły się przy pytaniu o akceptację obecności uchodźców w miejscowości respondenta. Całkowitą niechęć wobec zamieszkania w niej uchodźców wyjawiło już 42 % pytanych, częściową niechęć 23%. Pobyt cudzoziemców w swoim bezpośrednim sąsiedztwie aprobował już tylko mniej niż co trzeci respondent. Jak dotąd, w przeciwieństwie do sąsiadów z południa, Rumunia nie stała się krajem tranzytowym w wędrówce Syryjczyków na zachód, do Niemiec i Skandynawii.

Nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej 23 i 24 września, podczas którego dokonano dystrybucji 120 tysięcy Syryjczyków i przedstawicieli innych narodów przybywających do Grecji i Włoch, zbiegł się w czasie ze zmianą w nastawieniu rumuńskiej opinii publicznej wobec przyjęcia uciekinierów. Podczas szczytu Rumunia wraz z Czechami, Słowacją oraz Węgrami zagłosowała przeciwko unijnemu podziałowi. Zgodnie z przyjętym większością głosów rozwiązaniem Bukareszt powinien przyjąć 2,4 tys. uchodźców, nie licząc 1785 migrantów, na których przyjęcie wyraził zgodę jeszcze przed szczytem (dla porównania – Polska około 5 tysięcy plus 2 tysiące, na których przyjęcie nasz kraj zgodził się wcześniej).

capital.ro

W badaniu przeprowadzonym w połowie września, kiedy pojawiły się informacji o konieczności dokonania obowiązkowego podziału, już 56,2% ankietowanych w Rumunii sprzeciwiło się przyjmowaniu bliskowschodnich uchodźców, zaś 35,5% było odmiennego zdania.

Pomimo, że Rumuni stanowią jedno z najbardziej pozytywnie nastawionych do Unii Europejskiej społeczeństw, wyniki Eurobarometru z końca września wykazują, że sprzeciwiają się narzucaniu przez Brukselę konkretnych kwot uchodźców. Z sondażu wynika, że 41% nie uznaje konieczności żadnej formy przymusowego podziału uchodźców pomiędzy kraje UE, 33% uznaje taką konieczność, ale bez wskazywania konkretnych liczb, zaś 26% zgadza się na obowiązkowe kwoty.

Po szczycie w Brukseli prezydent Klaus Iohannis wyraził opinię, że liczba uchodźców, którą musiał zaaprobować Bukareszt, nie jest duża i nie stanowi wyzwania dla jego kraju. Podtrzymał także sprzeciw wobec narzucania krajom członkowskim UE obowiązkowych kwot imigrantów.

Warto dodać, że w ciągu ostatnich 20 lat w poszukiwaniu lepszego bytu Rumunię opuściło 3 miliony obywateli, najwięcej po wstąpieniu do Unii Europejskiej w 2007 roku. Największe skupiska Rumunów poza granicami kraju to aktualnie Hiszpania i Włochy. W kraju między Dunajem a Prutem zamieszkuje obecnie poniżej 20 milionów obywateli.

Krzysztof Górski

źródła: politicsan.ro, hotnews.ro

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE