Home / Baklava / Rzecz o trzech innych filmach
svetyt e goljam

Rzecz o trzech innych filmach

Ostatnim razem pisałam o filmach, które posłużyły do zmarnowania paruset metrów taśmy filmowej oraz, towarzyszącemu produkcji filmowej, zanieczyszczeniu środowiska. Przedstawione przeze mnie recenzje były subiektywne, pozbawione oparcia na profesjonalnych opiniach ludzi, który na kinie zjedli zęby. Niniejszy tekst będzie więc pozytywną odbitką poprzedniego. Teraz chodzi o filmy kina bułgarskiego na światowym poziomie, docenione przez media zagraniczne i widzów.

Zacznę od najnowszego spośród wybranych filmów. Tilt w 2011 roku został wyreżyserowany przez Wiktora Czuczkowa (syna) na podstawie scenariusza autorstwa jego i jego brata Bronislawa. Sama historia jest prosta: koniec lat osiemdziesiątych, grupa przyjaciół zafascynowanych kulturą skateboardingu walczy o zrealizowanie dość fantastycznego marzenia, biorąc pod uwagę realia komunizmu. Chodzi konkretnie założenie własnego baru z flipperami, ze stołem bilardowym, gdzie w spokoju można posłuchać Beastie Boys czy innego Sex Pistols. Wierząc zasadzie, że cel uświęca środki Gogo, Dywka, Stasz i Angel parają się różnymi, nie do końca legalnymi zajęciami. Nieobce są im więc drobne (i większe) kradzieże, czy dystrybucja niemieckiej pornografii. Pojawia się jednak problem – co bowiem może stanąć na drodze męskiej przyjaźni? Oczywiście dziewczyna, która na domiar złego jest jedyną córką owdowiałego milicjanta. Narastający konflikt między Dywką a Staszem… Tutaj może utnę, by nie zdradzić zakończenia.

Zdecydowanie mocną stroną filmu jest ścieżka dźwiękowa, która w całości składa się z utworów bułgarskich muzyków, w tym i nestora rodu Czuczkow – Wiktora Czuczkowa ojca – szanowanego kompozytora. W filmie można usłyszeć między innymi legendarną Pyromanię oraz sławnego sofijskiego barda Jawora Rusinowa. Odpowiedzialny za dobór odtwórców głównych ról Aleksander Kosew również wywiązał się świetnie ze swoich obowiązków. Młodzi aktorzy (Owanes Torosjan, Jawor Bacharow, Alexander Sano i Radina Jyrdżilowa) nie odstępują poziomem gry aktorskiej starym wyjadaczom pokroju Georgi Stajkowa. Mimo tego, że głównym wątkiem jest uczucie głównych bohaterów, które oczywiście musi mierzyć się z ogromnymi przeszkodami, nie można powiedzieć, że Tilt to film o miłości. To też historia o przyjaźni, o lojalności, marzeniach, słowem – o młodości, która w czasach poprzedniego ustroju musiała mierzyć się z problemami większymi niż trądzik, czy niewystarczająca ilość lajków pod zdjęciem z dziubkiem. Sposób w jaki reżyser oddaje atmosferę Bułgarii na przełomie lat 80 i 90 nie jest tendencyjnie przygnębiający, bohaterowie nie prawią komunałów o tym, jak wspaniały jest kapitalizm. Polityka w Tilcie nie przysłania historii bohaterów, jest jednak istotnym tłem. Upadek komunizmu, początki nowego ustroju i społeczne problemy towarzyszące przemianom są do pewnego stopnia punktowane. Cała wielka polityka jest w tym filmie jak monumentalny pomnik w cieniu którego rozgrywa się życie grupy przyjaciół. Tilt został ciepło przyjęty przez bułgarską krytykę, doceniła go również zagranica. Odzwierciedleniem tego są zdobyte nagrody licznych festiwali, między innymi festiwalu Raindance w Londynie, Festiwalach w Santa Barbara i Seattle. Pojawiło się również wiele pochlebnych recenzji (Hollywood Reporter, Screen Daily).

Innym świetnym filmem, zasługującym na wyróżnienie są Istoczni piesi. Film młodego reżysera Kamena Kalewa z 2009 roku zdobył serca uczestników Międzynarodowego Festiwaluw Tokio (nagroda za najlepszy film, nagroda dla najlepszego reżysera oraz za najlepszą rolę męską dla Christo Christowa) , równie Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Warszawie (nagroda za debiut reżyserski). Obraz Kalewa doceniony został również w Bratysławie i Las Palmas (nagrody za debiut reżyserski i dla najlepszego aktora). W centrum historii przedstawionej w filmie znajdują się dwaj bracia. Starszy Christo to zagubiony artysta walczący z nałogiem alkoholowym, zaleczony narkoman (odgrywany przez Christo Christowa) i Georgi, zafascynowany ideologią nazistowską gimnazjalista, w tej roli znów Owanes Torosjan. Życie braci zmienia się, gdy na ich drodze w tragicznych okolicznościach pojawia się pewna turecka rodzina. W wyniku tego spotkania obydwoje są zmuszeni do przewartościowania swego życia. Postacią szczególnie naznaczoną jest sam Christo Christow. Według wielu w filmie gra on samego siebie. W wielu scenach naprawdę ciężko rozpoznać czy Christow rzeczywiście jest pod wpływem nielegalnych środków, czy jedynie wciela się w postać borykającego się z uzależnieniem samotnika. Aktor mający poważne problemy z narkotykami, w niedługim okresie po zakończeniu zdjęć zmarł w skutek przedawkowania. Jego kreacja pośmiertnie została odznaczona wieloma nagrodami. Jeśli chodzi o Torosjana, to stworzył on zupełnie inną postać niż w Tilcie. Mimo tego, że jego gra jest w podobny sposób subtelna, bardzo naturalna to obie postaci są od siebie bardzo różne.

Istotną rolę w filmie odgrywa również miejsce akcji. Wizerunek bułgarskiej stolicy przedstawiony w Istoczni piesi jest ponury, nieco straszny i mroczny, niepozbawiony jednak przyciągającej aury tajemniczości, która zdaje się potęgować samotność głównego bohatera. Efekt ten pogłębia się jeszcze bardziej w połączeniu ze ścieżką dźwiękową, w stworzenie której zaangażowany został jazzowy zespół Nasekomix. Istoczni piesi to nie jest lekki film, po obejrzeniu którego mamy ochotę wyskoczyć do parku na piknik i łapać motyle. Przeciwnie – nieszczęście i beznadziejność sytuacji Christo spada na widza jak lawina, z którą wydaje się, że nie sposób walczyć. Historia braci jest naprawdę przygnębiająca, lecz w tym smutku pełno jest piękna i mimo wszystko nadziei.

Ostatnim filmem o którym chcę opowiedzieć jest obraz chyba najbardziej optymistyczny, choć też niepozbawiony pewnej goryczy, choć słowo nostalgia może byłoby tu bardziej odpowiednie. Swetyt e goljam i spasenieto debne otnawsjakyde w reżyserii Stefana Komandarewa jest najstarszym z wymienionych tu filmów, do kin wszedł bowiem w 2008 roku. Młody bułgarski tłumacz Aleks (Karlo Ljubek), który w młodości wraz z rodziną przeniósł się do Niemiec, w wyniku wypadku trafia do szpitala. Po przebudzeniu ze śpiączki okazuje się, że chłopak stracił pamięć. W tym trudnym momencie życia niespodziewanie w jego życiu pojawia się dziadek Dan, grany przez ulubieńca Emira Kusturicy Mikiego Manoilowicza. Razem wyruszają w podróż do Bułgarii. Początkowo zgermanizowany chłopak nie tryska entuzjazmem na pomysł o włóczędze po kraju, którego praktycznie nie zna, z człowiekiem o wyglądzie szaleńca, którego, cóż, również nie zna. Swetyt e goljam… to zdecydowanie film drogi, film o poszukiwaniu nie tylko pamięci utraconej w wyniku amnezji, ale również pamięci o swoim pochodzeniu i tym samym tożsamości. Jedną z wielu zalet filmu jest piękna sceneria, ukazana przez pryzmat zdjęć Emila Christowa. Razem z głównymi bohaterami przyłączamy się do wolno płynącego życia na wsiach, czerpiąc z gościnności ich mieszkańców. Takie zestawienie niemieckiej metropolii, w której na początku historii poznajemy Aleksa, z bułgarskimi wsiami nie wychodzi na korzyść Zachodowi. Muzyka skomponowana przez Stefana Wyldobrewa nie jest aż tak zauważalna jak w powyższych filmach. W tym przypadku silnie zarysowana ścieżka dźwiękowa mogłaby wręcz przeszkadzać. Swetyt e goljam… jest najczęściej nagradzanym filmem bułgarskim ostatniego dziesięciolecia. Był pokazywany na ponad 70 festiwalach w Bułgarii i w Europie Zachodniej, w tym na Festiwalu w Cannes i na słynnym Międzynarodowym Festiwalu Filmów w Berlinie. W sumie obraz Komandarewa zdobył 32 nagrody, w tym najwięcej w kategorii za najlepszy film oraz liczne nagrody publiczności. Najbardziej prestiżowym wyróżnieniem była chyba jednak nominacja do Oscara za najlepszy film zagraniczny.

Dobrych filmów powstałych w Kraju Botewa jest oczywiście dużo więcej, jednak kierując się zasługami dla spopularyzowania bułgarskiej kinematografii za granicami chyba najbardziej zasługują na uznanie. Jeśliś je widział, możesz przytaknąć Skromnemu Autorowi tych słów (lub nie), jeśli zaś wspomniane przeze mnie tytuły są z jakiegoś tajemniczego powodu ciągle dla Ciebie obce drogi Czytelniku, gorąco polecam nadrobienie tych sromotnych braków.

 

 

Wiktor Czuczkow, Тилт, The Chouchkov brothers, Sofia 2011.

Kamen Kalew, Източни Пиеси,Waterfront Film, Sofia 2009.

Stefan Komandarew, Светът е голям и спасението дъбна отнавсякъде,RFF International, Sofia 2008.

About Barbara Występek

Absolwentka UŚ, bułgarystka literaturoznawca, zakochana w bułgarskiej popkulturze. Uwielbia kryminały, popołudniowe drzemki i niskobudżetowe podróże.
KOMENTARZE