Home / Baklava / Balkantroter / Saloniki bez tajemnic – Boże Narodzenie w Grecji
Święta w Salonikach; http://www.trekearth.com/

Saloniki bez tajemnic – Boże Narodzenie w Grecji

Zapewne zaskoczę wiele osób, że Święta Bożego Narodzenia w Grecji przypadają na… Boże Narodzenie, czyli na 25 grudnia. I tak jest co roku – te święta (w odróżnieniu od Wielkanocy) nie są ruchome w Kościele prawosławnym obrządku greckiego, który sam określa się jako Grecki Kościół Ortodoksyjny (po polsku – Grecki Kościół Prawosławny),  a jego wyznawca jako ortodoks (gr. ortodoksos). Tutaj zachodzi znaczeniowa różnica, w języku polskim słowo ortodoks oznacza osobę o skrajnych poglądach, ściśle przestrzegającą reguł danej wiary i stosowane jest nie tylko  w odniesieniu do prawosławia.

Duchowym przywódcą Kościoła Ortodoksyjnego jest zawsze arcybiskup Konstantynopola, patriarcha ekumeniczny Kościoła Prawosławnego (gr. ikoumenikos patriarchis). Tę funkcję pełni obecnie arcybiskup Bartolomeos. Niezależnie od tego, każdy prawosławny kraj posiada swojego zwierzchnika, podlegającego patriarsze Konstantynopola.  W Grecji jest nim arcybiskup Aten i całej Grecji, Hieronim II.

Grecki Kościół prawosławny zawsze obchodzi Boże Narodzenie jednocześnie z Kościołem katolickim – w odróżnieniu od prawosławnych wyznawców starego kalendarza. Starokalendarzowcy (gr. Palioimerologites) to odłam tego właśnie kościoła, który po reformach liturgicznych nie zaakceptował kalendarza gregoriańskiego w miejsce dotychczas stosowanego kalendarza juliańskiego. Sytuację komplikuje też Rosyjska Cerkiew Prawosławna (którego przywódcą duchowym jest arcybiskup Cyryl I), do dziś posługująca się kalendarzem juliańskim.

Nie będę się teraz zagłębiać w różnice pomiędzy kolejnymi odłamami prawosławia, to zagadnienie wymagające czasu i ogromnej wiedzy. Wystarczy wiedzieć, że różnice wynikają z odmiennych kalendarzy liturgicznych, używanych przy wyznaczaniu dat świąt kościelnych i stąd wynika całe związane z tym zamieszanie. Warto wiedzieć, że  i w Polsce mamy prawosławnych wyznawców starego (juliańskiego) i nowego (gregoriańskiego) kalendarza.

Powróćmy do Bożego Narodzenia. Post adwentowy trwa 40 dni, ścisły post obowiązuje w Wigilię. Ciekawe jest, że do postnych potraw należą tutaj krewetki, kalmary, mątwy (czyli te stworzenia, które nie mają w sobie krwi), a nie zaliczają się do nich mleko, jajka, mięso i ryby. Niektórzy, bardziej ortodoksyjni (w polskim znaczeniu tego słowa) unikają też oliwy przez cały adwent. Nie oczekujmy takiej Wigilii jak w Polsce. Opłatek, czerwony barszcz czy karp to nasze, typowo polskie obyczaje. Tutaj robi się świąteczny, wystawny, rodzinny obiad, którego podstawą jest owcze lub kozie mięso, nadziewany kurczak, ziemniaki z piekarnika lub w formie frytek (zamiennie: ryż), sałatka  z pomidorów i ogórka, tzatziki, melindzanosalata (sałatka z bakłażanów).

Interesujące jest to, ze Grecy od niedawna stroją w domu choinki – drzewko świąteczne w znanej nam postaci(jak i wszechobecne od dwóch lat aniołki) przyszło z zagranicy, to stosunkowo nowy obyczaj. Od zawsze Grecy stroili statki (tak, to nie pomyłka), czasem stajenki.

To przenikanie się świątecznych zwyczajów widać, np. na największym w Salonikach Placu Arystotelesa. Na święta koegzystują tutaj zgodnie: ustrojony lampkami statek, stajenka i ogromna choinka. Od kilku lat nad częścią Placu królują anioły. Całe miasto oświetlone jest świątecznymi dekoracjami, pełne lampek, światełek, choinek, bombek, fantazyjnie przystrojonych wystaw sklepowych, na których dumnie prezentuje się św. Wasilis ze swymi saniami pełnymi przepięknie opakowanych podarunków. Tak, to właśnie św. Wasilis jest patronem Świąt Bożego Narodzenia i prezentów. Dla ułatwienia dodam, że wygląda jak św. Mikołaj… Szósty dzień grudnia zaś nie jest w Grecji dniem prezentów. Dzieci dostają upominki pod choinkę i na 1 stycznia (wtedy to św. Wasilis ma swoje święto).

Zapewne w tym roku nie czekają Greków tak wystawne święta jak w latach minionych. Ale świąt nie odwołuje się w żadnym wypadku, więc spędzimy je wszyscy w rodzinnym gronie, przy stole zastawionym w miarę możliwości i pełni nadziei, że za rok będzie lepiej.

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego 2013 Roku!

Małgorzata Baczyńska

KOMENTARZE