Home / Polityka / Serbia: Dyplomacja zza pleców Niemiec

Serbia: Dyplomacja zza pleców Niemiec

Belgrad| 18 grudnia 2011 r.

 

Udzieleniu statusu kandydata UE Serbii przeciwnych było wiele państw, które jedynie wysłużyło się dyplomacją Niemiec, uważa nowy przewodniczący Ruchu Europejskiego Vlastimir Matejić. Według niego za Niemcami kryły się nawet te państwa, które nie uznały Kosowa.

– Kiedy oświadcza się niegatywne informacje, zwykle podejmuje się tego najsilniejszy gracz – tak rolę Niemiec wytłumaczył Matejić.

– Status kandydata do członkostwa w UE jest zaledwie pierwszym, ale ważnym krokiem w procesie integracji. Jeszcze nie zdarzyło się, by państwo zdobyło status kandydata, a później go straciło. To jest, między innymi, cecha zachodniej cywilizacji: dążenie do pewnośći i stabilności. To, co nie jest jasne, a polityka integracji nie jest prowadzona wystarczająco klarownie, powinno być rozjaśnione przez lokalnych polityków i powiedziane jakie naprawdę są warunki – oświadczył w wywiadzie dla „Blic” Vlastimir Matejić.

Bruksela wyraźnie powiedziała czego się od nas oczekuje i dla każdego uważnie słuchającego jest jasne jakie są wymagania, stwierdził Matejić. Według niego, podstawowym pytaniem, które UE postawiła każdemu krajowi wewnątrz wspólnoty jest kwestia stabilności. Stabilizować wspólnotę znaczy posiadać instrumenty, które zagwarantują, że nie zaistnieją problemy.

– Faktem jest, że atmosfera w związku z euro i kryzysem wymaga wprowadzenia jednego rodzaju porządku. Przyjmując perspektywę UE rozumie, że wspólnota nie chce mieć problemów z nowymi członkami. Zwłaszcza, że mają już negatywne doświadczenia z kilkoma krajami. A kwestia Kosowa jest problemem – podkreślił Matejić.

Zapytany czy UE wywiera presję na Serbię aby przyznała jednostronną deklarację niepodległości Kosowa, odpowiada, że nie prowadzono wojny w Kosowie, by zachować status quo. Bombardowania NATO miały na celu uczynienie Kosowa państwem.

 

Tekst: b92.net, blic.rs, tłum. i red. Marta Buraczyńska

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE