Home / Polityka / Serbia: Konferencja poświęcona 13. rocznicy bombardowania Jugosławii

Serbia: Konferencja poświęcona 13. rocznicy bombardowania Jugosławii

Autorka: Anna Kasprzak

W związku z przypadającą 24 marca 13. rocznicą rozpoczęcia 78-dniowego bombardowania Jugosławii przez siły NATO została dziś zorganizowana w Belgradzie konferencja „Żeby nie zapomnieć: Kosowo i Metochia – 13 lat po agresji NATO” poświęcona tym wydarzeniom. Wzięli w niej udział m.in. ambasadorowie Rosji i Białorusi, przedstawiciele ambasady Iranu i Chin, były minister spraw zagranicznych Jugosławii Vladislav Jovanović oraz były naczelnik Sztabu Generalnego Serbii i Czarnogóry Branko Krga. Rząd reprezentował sekretarz w ministerstwie pracy Negovan Stanković. Konferencję zorganizowali: Belgradzkie Forum Równych, Związek Jugosłowiańskich Weteranów (SUBNOR) oraz Klub Generałów i Admirałów Serbii.
Rosyjski ambasador Aleksandar Konuzin ocenił, że bombardowanie NATO w 1999 r. nie było skierowane przeciwko Slobodanowi Miloševiciowi, a stanowiło formę walki z narodem serbskim (jako przykład podał ataki na obiekty cywilne), który blokował drogę kosowskiemu separatyzmowi. W swej wypowiedzi odniósł się także do niepodległości tej byłej serbskiej prowincji, nazywając akt jej ogłoszenia w 2008 r. „częścią euroatlantyckiego planu podziału Serbii”. Nie zabrakło i międzynarodowych odniesień – Kosowo zdaniem Konuzina było „poligonem dla testowania nielegalnych ingerencji w sprawy suwerennych państw przy użyciu siły”, co teraz jest wykorzystywane w Syrii, a wcześniej w Libii. Z kolei były szef jugosłowiańskiej dyplomacji Vladislav Jovanović belgradzką konferencję wykorzystał do ataków na rząd Mirka Cvetkovicia, który jego zdaniem prowadzi „politykę kapitulacji i parcia ku Zachodowi za wszelką cenę”.
Dzisiejsza konferencja w Belgradzie oraz jej przebieg są najlepszym dowodem, że Serbia wciąż nie poradziła sobie ze skutkami bombardowania. Ani politycznymi, ani materialnymi. Ponad głowami Serbów, dla których widok ruin zbombardowanych budynków w centrum Belgradu stał się codziennością, trwają przepychanki i kłótnie środowisk, które zwykło nazywać się elitami. Efektem jednej z nich jest niezrozumiała ekonomicznie decyzja władz z 2005 r. ws. belgradzkich budynków przy ulicy Kneza Miloša – kompleks ruin pozostałych po bombardowaniu, znany jako Sutjeska 1 i 2, uznano za pomnik kultury. Decyzja ta, czyli status pomnika kultury, obliguje potencjalnego inwestora do zachowania po rekonstrukcji pierwotnego wyglądu budynków. Dopóki ma ona moc prawną, władze nie znajdą chętnych na te działki (choć pojawiły się do tej pory dwie oferty, zostały odrzucone, gdyż ich wysokość nie satysfakcjonowała państwa. Nikt nie chce jednak ujawnić, jakie sumy proponowano). A dodajmy, że znajdują się one w ścisłym centrum miasta, w sąsiedztwie wielu ministerstw i ambasad, czyli należą do działek kategorii perspektywicznej.
Wracając jednak do tytułowej konferencji, należy stwierdzić, że była ona w rzeczywistości międzynarodowym odpowiednikiem krajowych przepychanek i rozgrywek. Jeśli na jednej sali zasiadają przedstawiciele Rosji, Białorusi, Chin i Iranu i jednym głosem mówią o agresywnej twarzy Zachodu, to nie trudno oprzeć się wrażeniu, że oficjalny powód, dla którego się zebrali mają za nic. Oznacza to tym samym, że brak politycznej woli rozliczenia się z przeszłością nie jest li tylko problemem na poziomie krajowym.

 

About Katarzyna Ingram

KOMENTARZE