Home / Gospodarka / Handel / Serbia: Najtańsze papierosy w Europie

Serbia: Najtańsze papierosy w Europie

Papierosy w Serbii są trzykrotnie tańsze w porównaniu do cen obowiązujących w Unii Europejskiej. Co za tym idzie, im bliżej Serbii do UE, tym większą zmianę odczują portfele palaczy. Wskutek tego, mniej opłacalny stanie się przemyt serbskiego tytoniu.
Konsumentom wyrobów tytoniowych aktualne ceny wydają się być zawyżone. Prawdą jest, że ceny te w sąsiedniej Rumunii, na Węgrzech czy w Bułgarii są trzy razy wyższe. Obecnie w Serbii za 1000 papierosów stawka akcyzy wynosi 30 EUR. W Europie od 2014 r. ta sama ilość obarczona będzie akcyzą w wysokości 90 EUR.
Młodsi członkowie UE mają czas do 2018 r., aby dostosować się do tej kwoty. Serbia mogłaby ją dogonić w 2020 r. jeżeli każdego roku podnosiłaby akcyzę o 10 procent. Eksperci przestrzegają, że jeżeli państwo będzie do tego dążyć, akcyza powinna być podnoszona stopniowo. W przeciwnym wypadku Serbia mogłaby doświadczyć rumuńskiego scenariusza, kiedy z powodu nagłego wzrostu ceny papierosów nastąpiła intensyfikacja szarej strefy.
W Serbii wciąż kwitnie przemyt papierosów. W przeciwieństwie do lat dziewięćdziesiątych, kiedy potajemnie wprowadzano je do obrotu krajowego, dziś trafiają poza granice Serbii. Wartość wyrobów tytoniowych, skonfiskowanych w 2011 r., szacuje się na 1 mln EUR. Serbia najczęściej stanowi tranzyt dla towaru z legalnych fabryk w Albanii i Czarnogórze. Tylko część trafia na rynek serbski i jest sprzedawana po cenach dumpingowych. Na czarnym rynku możemy kupić paczkę „Marlboro” bez akcyzy za 110 RSD (1,05 EUR), podczas gdy w kioskach zapłacimy za nią 170 RSD (1,61 EUR).
Gdy podliczymy akcyzę, standard i zysk producenta, okaże się, że palacze w Serbii, Macedonii i Czarnogórze płacą mniej niż jedną trzecią średniej europejskiej. Tylko o kilka procent droższe są papierosy w Bośni i Hercegowinie oraz Albanii.

Tekst i zdjęcie: seebiz.eu, tłum. i red.: Marta Buraczyńska

About Katarzyna Ingram

KOMENTARZE

I tak powinno być. Ceny dostosowane do płacy, a nie to co u nas. Dostosowujemy ceny do eurpejskich „standardów” tylko jakoś płacy nie możemy…

Trzeba sobie jakoś rekompensować drożyznę spożywczą. Bałkański posiłek: kawa i papieros na pewno więc przetrwa jeszcze lata!