Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Serbia: Niemcy grożą zniesieniem polityki bezwizowej

Serbia: Niemcy grożą zniesieniem polityki bezwizowej

W drugim tygodniu października pojawiły się sygnały o tym, że niemiecki rząd rozważa wstrzymanie polityki bezwizowej dla obywateli Serbii i sąsiedniej Macedonii.

Iskrą zapalną tematu stały się apele polityków kilku niemieckich landów, których w zaniepokojenie wprawiła rosnąca liczba próśb o azyl. Ponieważ głosy te zbiegły się za sobą w czasie, minister spraw wewnętrznych Hans Peter Fredrich oświadczył, iż sprawa będzie rozpatrzona, w celu ustalenia, czy ma ona realne podłoże.

Tymczasem niemiecka agencja prasowa donosi, iż problem polityki wizowej wobec krajów niebędących członkami UE będzie przedmiotem obrad kolejnego szczytu ministrów spraw wewnętrznych i sprawiedliwości państw członkowskich, który ma odbyć się 25 października.

Sprawozdawca parlamentu europejskiego ds. liberalizacji systemu wizowego i deputowana do tej instytucji Tanja Fajon oświadczyła, iż sytuacja, w związku z możliwością ponownego wprowadzenia wiz, jest bardzo poważna i, według jej wiedzy, większość państw członkowskich UE uważa, że należałoby ponownie wprowadzić wizy dla Serbii.

– To by mogło stać się przedmiotem upolitycznienia i dlatego mam nadzieję, że mechanizm zawieszenia nigdy nie zostanie wdrożony – powiedziała.

Fajonova wskazała, że w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku, azylu w strefie Schengen szukało ponad 14 tys. obywateli krajów Bałkanów Zachodnich, z czego prawie połowa z Serbii.

Decyzją Rady Ministrów UE w 2001 r. uregulowano zasady reżimu wizowego z krajami spoza Unii Europejskiej. Od tej pory każda zmiana w ogólnych przepisach oraz w odniesieniu do pojedynczego państwa i jest przedmiotem nowego porozumienia w obrębie Komisji Europejskiej, a następnie podlega ratyfikacji przez Parlament Europejski.

Niemieckie MSW wyjaśnia, iż podczas zbliżającego się szczytu  Berlin chce poruszyć możliwość wprowadzenia czasowego zniesienia wiz na okres np. 15 miesięcy. W tym czasie prowadzone byłyby rozmowy z krajami spoza Unii, w celu znalezienia wspólnego kompromisu i opracowania wspólnej polityki przeciwdziałającej fali fałszywych azylantów.

Z analizy wypowiedzi niemieckich polityków i mediów można wysnuć wniosek, iż chcą oni przerzucić ciężar odpowiedzialności za azylantów i problem migracyjny na kraje ich pochodzenia, komentuje „Politika”. Władze w Berlinie rozważają także możliwość zmiany przepisów o rozpatrywaniu wniosków o azyl i chcą jego skrócenia z 3 miesięcy do 48 godzin (jak jest np. w Szwajcarii).

Zamieszanie spowodowane jest m.in. nową ustawą dającą kolejne przywileje emigrantom starającym się o pozostanie na terenie Niemiec. Zdaniem prawnika Huberta Heinholda wiceprzewodniczącego pozarządowej organizacji „Pro asyl”, zajmującej się ochroną i pomocą dla azylantów, cała dyskusja ma podłoże czysto finansowe. Wnioski o zmiany w systemie wizowym mają pomóc w zaoszczędzeniu milionów euro rocznie. Heinhold zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. Większość w tej grupie stanowi mniejszość romska i albańska pochodząca z Serbii i Macedonii. Jakiekolwiek zaostrzenia w stosunku do tych krajów mogłyby spowodować falę agresji wobec tych mniejszości, zauważa prawnik.

Członkini sejmowej komisji spraw zagranicznych Nataša Vučković uspokaja, że polityka bezwizowa nie jest na razie zagrożona, jednak przyznaje, iż problem azylantów istnieje i jest on również problemem serbskich władz. Posłanka Partii Demokratycznej dodaje, że Serbia musi dołożyć starań w rozwiązaniu istniejącego problemu, przypominając działania poprzedniego rządu mające na celu uzyskanie porozumienia o polityce bezwizowej. Dlatego też, zdaniem posłanki, konieczne jest podjęcie konkretnych kroków, takich jak skuteczniejsza kontrola graniczna.

 

Źródło: politika.rs, b92.net, trojka.rs

 

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE