Home / Bałkany / Serbia: Wdowa po Miloševiciu publikuje wspomnienia
arhiva.nacional.hr
arhiva.nacional.hr

Serbia: Wdowa po Miloševiciu publikuje wspomnienia

W Serbii ukazała się właśnie biografia wdowy po Slobodanie Miloševiciu, Mirjany Marković. W książce Marković wspomina swoje dzieciństwo, małżeństwo oraz wzloty i upadki jej męża.

– Po 15 latach milczenia na emigracji, dążąc do spełnienia ostatniego marzenia ukochanego, Mira Marković przedstawia zupełnie nieznaną historię swojej rodziny. – pisze na swojej stronie wydawnictwo NOVOSTI, które 1 października br. opublikowało wspomnienia Marković.

W autobiografii była pierwsza dama Jugosławii powraca do swojego dzieciństwa, relacji z rodzicami, zakochania i związku z  Miloševiciem. Pisze o dzieciach, o wspólnej drodze na szczyt i mocnym upadku. Autorka wspomina śmierć męża oraz emigrację do Rosji, gdzie mieszka do dziś.

– Ostatni raz rozmawialiśmy 10 marca 2003 roku. Tego dnia wiele lat wcześniej wyznaliśmy sobie miłość na podwórku naszej szkoły w Pożarewcu. Przysięgliśmy sobie wtedy, że będziemy się kochać wiecznie. Ja i Marko (syn) wysłaliśmy do niego ostatni list 14 marca, w rocznicę naszego ślubu. Marzec to był nasz miesiąc. Nasze życie zaczęło się i skończyło w marcu. – pisze Marković w książce.

Związek Marković i Miloševicia często stawał się obiektem debat, ponieważ ich relacje były bardzo silne, nawet toksyczne, byli niejako od siebie uzależnieni. Wielokrotnie pojawiały się plotki, o tym, że Marković steruje mężem i wpływa na jego decyzje polityczne. W latach 90. Marković była współzałożycielką i pierwszą przewodniczącą Jugosłowiańskiej Zjednoczonej Lewicy (JUL), w czasach gdy jej mąż kierował rządzącą Socjalistyczną Partią Serbii (SPS).

W 2001 roku Milošević został oskarżony o zbrodnie ludobójstwa i zbrodnie przeciwko ludzkości, i postawiony przed trybunałem haskim. W 2006 roku zmarł w wyniku ataku serca w swojej celi w Hadze, jeszcze przed zakończeniem procesu. Marković opuściła Serbię krótko po śmierci męża.

Wdowa i jej syn Marko mieszkają obecnie w Moskwie, a córka Marija przeniosła się do Czarnogóry. Wszyscy członkowie rodziny byli ścigani w Serbii za korupcję, nadużycia władzy oraz zarzuty nielegalnego posiadania broni. Interpol wydał międzynarodowy list gończy w ich sprawie, jednak Rosja odmówiła wydania Marković i jej rodziny, tłumacząc, że Miloševiciovie są silnie związani z państwem rosyjskim.

Marković posądza się o zlecenie zabójstwa znanego dziennikarza Slavko Ćuruviji, zmarłego w Belgradzie 11 kwietnia 1999 roku. To jedno z najgłośniejszych zabójstw ery rządów Miloševicia, wdowa jednak wszystkiemu zaprzecza. Krótko przed śmiercią serbskiego dziennikarza Marković oskarżyła go o zdradę twierdząc, że Ćuruvija popiera bombardowanie Serbii przez NATO. Po zabójstwie dziennikarza jego córka Jelena zeznała w sądzie, że ojciec zginął niedługo po kłótni z Marković.

Ćuruvija stworzył „Dnevni telegraf”, pierwszy prywatny dziennik w Jugosławii na przestrzeni ostatnich 50 lat. Po nieoficjalnym przejęciu gazety „Borba” przez reżim Miloševicia w 1994 roku dziennikarz i kilku jego współpracowników postanowiło odejść z czasopisma. Prokurator twierdził, że Ćuruvija zginął aby wspomóc utrzymanie reżimu, a także z powodu swoich publicznych wypowiedzi, w których krytykował władze państwa, co mogło mieć – zdaniem władzy negatywny – wpływ na społeczeństwo. Jak zeznała córka dziennikarza, organy państwowe zaimprowizowały włamanie i zainstalowały w mieszkaniu Ćuruviji urządzenia podsłuchowe.

– Niewiele wiem o tym zabójstwie. Wszyscy jednak wiemy, że ojciec był prześladowany przed śmiercią. Wiedzieliśmy, że cała nasza rodzina jest podsłuchiwana, czuliśmy wielkie zagrożenie. Pewnego dnia tata przyprowadził ludzi, aby oczyścić nasze mieszkanie z nadajników. Coś wisiało w powietrzu już od października, kiedy to (przedstawiciele władzy) starali się zamknąć jego gazetę. Czuliśmy, że ktoś chce go zniszczyć. – mówi Jelena.

– Dla mnie to oczywiste, że to reżim wydał na niego wyrok. – mówi ówczesna partnerka dziennikarza, Branka Prpa. Podczas zamachu na Ćuruviję Prpa była razem z nim, sprawca ogłuszył kobietę, po czym strzelił w stronę Ćuruviji.

Oskarżeni o zabójstwo serbskiego dziennikarza są dawni funkcjonariusze Departamentu Bezpieczeństwa ( Služba Državne Bezbednosti): Radomir Marković, Milan Radonjić, Ratko Romić oraz Miroslav Kurak.

źródła: balkaninsight.com, balkaninsight.com, telegraf.rs, telegraf.rs

About Agnieszka Kawczyńska

Ukończyła slawistykę na UŁ, aktualnie studiuje na II stopniu SEW na UW. Uzależniona od kultury serbskiej. Wielbicielka historii sztuki i kina autorskiego. W wolnych chwilach czyta Houellebecq'a.
KOMENTARZE