Home / Bałkany / BiH / Zamach na księcia Ferdynanda atakiem terrorystycznym, czyli rewizja historii I wojny światowej
Franciszek-Ferdynand-z-zona-Zofia-304876

Zamach na księcia Ferdynanda atakiem terrorystycznym, czyli rewizja historii I wojny światowej

W dniu świętowania w Serbii 95. rocznicy rozejmu w Compiègne, kończącego pierwszą wojnę światową głównym tematem stała się wypowiedź kanadyjskiej historyk Margaret MacMillan. Autorka książki „Wojna, która zakończyła pokój” („The war that ended peace”), nazwała Gavrila Principa terrorystą, a zamach na arcyksięcia Ferdynanda – atakiem terrorystycznym. Takie stwierdzenie nie mogło przejść bez echa na Bałkanach. Zarówno politycy jak i historycy komentowali sytuację, wyrażając głębokie zaniepokojenie próbami rewizji historii, które mają prowadzić do przeniesienia winy za wybuch pierwszej wojny światowej na stronę serbską.

Margaret MacMillan w swojej książce, a także w audycji BBC poświęconej pierwszej wojnie światowej, stawia wciąż ważne pytanie – kto jest odpowiedzialny za wybuch wojny. I choć nie odpowiada na nie bezpośrednio, to nie ma wątpliwości, jakie wydarzenie uznaje za początek końca błogostanu w Europie: „Zdarzenie, które poprowadziło Europę na ostatnią prostą ku jej drodze do Wielkiej Wojny spowodował młody słowiański nacjonalista, członkowie grupy Młoda Bośnia i ich tajemniczy sponsorzy z Serbii.” Autorka patrzy na członków organizacji Młoda Bośnia jak na fanatyków, którzy nie zdolni są do jakichkolwiek kompromisów i to, jej zdaniem, stawia ich na równi z dzisiejszym pojęciem terroryzmu i Al-Kaidą. „(…) Ciężko nie porównywać ich z grupami islamskich fundamentalistów w rodzaju Al-Kaidy wiek później. Tak jak i późniejsi fanatycy i młodobośniacy byli w większości ostrymi purytanami, którzy są przeciwni takim rzeczom jak alkohol czy sex. (…) Byli idealistami do granic poświęconymi wyzwoleniu Bośni (…) wierzyli, że mogą osiągnąć swoje cele tylko dzięki przemocy i jeśli zajdzie potrzeba, za cenę własnego życia”.

Zarówno w książce jak i w już wspomnianej audycji, historyk podnosi tezę o roli Belgradu w zamachu, podkreślając podobieństwa dzisiejszych organizacji terrorystycznych i ich „patronów” w innych państwach. „W samej Serbii istniało wielkie poparcie dla Młodej Bośni i jej działalności. Przez dziesięciolecia i dłużej część serbskiej władzy popierała aktywność organizacji quazi-wojskowych i konspiracyjnych, skierowanych przeciw nieprzyjaciołom Serbii – Imperium Otomańskiemu lub Cesarstwu Austro-Węgierskiemu. Wojsko organizowało pieniądze i broń dla serbskich grup w Macedonii i przemycało broń do Bośni, podobnie jak dziś Iran postępuje z Hezbollahem w Libanie”.

To przede wszystkim to porównanie wywołało tak żywe reakcje z różnych stron świata. Premier Ivica Dačić, przypomniał, że zamach w Sarajewie był skutkiem ekspansyjnej polityki mocarstwowej Austro-Węgier, a wszelkie próby zrzucenia odpowiedzialność na Serbię są próba zakłamania historii i podejmowane są przez tych, którzy faktycznie za te wojnę są odpowiedzialni. „To tak jakby obwiniać Polskę, że nie była dość konstruktywna i dlatego doszło do wybuchu drugiej wojny światowej” dodał premier. W podobnym tonie wypowiedział się także prezydent Tomislav Nikolić, dodając, że Serbia będzie nadal dumna ze swojej bohaterskiej przeszłości i nie może pozostać obojętna na próby przerzucania odpowiedzialności, kiedy prawdziwi winowajcy chcą oczyścić się z winny.

Chorwacki historyk Slavko Goldstain, mieszkający w Stanach zwrócił uwagę, że nie wolno używać dzisiejszych miar, by oceniać, czym był zamach 100 lat temu. Podkreślił, że w tamtych okolicznościach zamach na arcyksięcia był częścią walki o wolność i czynił z Gavrilo Principa bohatera walczącego o niepodległość. W dyskusji zabrał także głos Richard Kauzlarich, były ambasador USA w Bośni i Hercegowinie. Jego zdaniem, w obliczu prób rewizji historii i przedstawienia monarchii Austro-Węgierskiej jako czegoś dobrego, Serbia podczas pierwszej wojny światowej, zawsze była po właściwej stronie.

Źródło: b92.net, rts.rs, blic.rs, politika.rs, pressonline.rs

About Aleksandra Szmurlik

KOMENTARZE