Home / Bałkany / Bałkany Zachodnie / Serbki i Albanki połączone haftem

Serbki i Albanki połączone haftem

Zamiłowanie do haftu i chęć zachowania tradycji dla przyszłych pozwala przezwyciężyć uprzedzenia i sprzyja współpracy ponad podziałami narodowymi – reportaż z Wystawy Dziedzictwa Kulturowego i Rzemiosła Gjirokastra 2011

 

Belgjyrame Muharremi z Prisztiny jest jedną z uczestniczek piątek edycji Narodowej Wystawy Dziedzictwa Kulturowego i Rzemiosła trwającego od piątku do niedzieli w Gjirokastrze. Przyjechała jako przedstawicielka 360 hafciarek, z tego 60 kosowskich Serbek.

– Nasze wyroby mają zapewniony rynek zbytu, co zapewni zajęcie dla wszystkich kobiet- hafciarek, niezależnie od narodowości – mówi Belgjyrame, dyrektorka Centrum dla Kobiet z siedzibą w Prisztinie.

Organizacja ta powstała w 1999 r. w Skopje, w dwa miesiące po tym, jak rodzina Belgjyrame i 750 tys. rodaków zostało wypędzonych z Kosowa przez wojsko serbskie.

– Podczas pobytu w Macedonii, z kilkoma kosowskimi kobietami, założyłyśmy Centrum dla Kobiet w celu ponownej aktywizacji wielowiekowej tradycji hafciarstwa – opowiada Belgjyrame.

Dziś sytuacja się zmieniła, a Drzwi Centrum dla Kobiet są otwarte dla wszystkich, podkreśla.

– Odrzuciłyśmy wszelkie uprzedzenia. Żadna z członkiń organizacji, niezależnie od pochodzenia, nie jest odrzucana. Przeciwnie, wszystkich traktuje się jak cenny nabytek, ponieważ te kobiety reprezentują najbardziej cenione tradycje serbskiej mniejszości w Kosowie – mówi.

Podczas gjirokastriańsiej wystawy Serbki reprezentują cztery produkty, wszystkie ręcznej roboty.

– Są to wspaniałe wyroby, mistrzowsko haftowane, i skazane na sukces rynkowy – kontynuuje Belgjyrame. – Nasze produkty są szczególnie popularne wśród obcokrajowców, ale inni nie pozostają daleko w tyle.

Przysłuchująca się rozmowie Ikballe Hajdari z kosowskiego Gjilan uważa, że rzemiosło artystyczne w Kosowie jest szeroko rozpowszechnione, nie z powodu awersji do produktów przemysłowych, ale ze względu na dziedziczoną z pokolenia na pokolenie tradycję.

– Pracujemy, żeby nie stracić wielowiekowej tradycji – mówi Ikballe dodając, że w Kosowie każda rodzina stara się przekazać młodzieży zanikającą w ostatnich latach tradycję.

W Kosowie fista (robótki ręczne) i aknageshi (haft koronkowy) są nadal popularne, ponieważ zgodnie ze zwyczajem są częścią posagu panny młodej.

– Każda kosowska rodzina ma w domu fista lub aknageshi. Wymagają wiele uwagi i pracy, a niekiedy, na zamówienie, składają się również ze złotych nici – tłumaczy Ikballe.

Ilirjana Kambo z Erseki z kolei prezentuje sztukę kilimów qylym, które wiele osób myli z qilim.

Qylym robi się ze skóry, niekiedy z białymi wstawkami z bawełny. Qylym, w przeciwieństwie do qilimu, nie powstaje według gotowych szkiców, ale zależy od artysty – tłumaczy Ilirjana dodając, że qylym powstaje poziomo, a qilim pionowo.

– Ręcznie robiomy qylym i qilim mają kilka cech wspólnych: wytrzymują ponad 100 lat nie tracąc przy tym jakości ani uroku – dodaje.

Inspiracją dla przyszłych prac artystek z pewnością będzie również średniowieczna architektura Gjirokastry.

– Gjirokastra bez wątpienia dostarcza pomysłów. Dwukolorowy, biało-czarny bruk, architektura mieszkań, i również ludzie są wspaniali.

 

Podczas piątej Wystawy Dziedzictwa Kulturowego i Rzemiosła Gjirokastra 2011, na burkowanych uliczkach starego miasta swoje wyroby zaprezentuje około 120 rzemieślników zaprezentuje swoje dzieła.

 

Tekst: Gjirokastraime.com, tłum. i red. Marta Kołczyńska

About Marta Kolczynska

KOMENTARZE