Home / Polityka / Słabnące znaczenie Turcji na Bliskim Wschodzie
Bliski Wschód

Słabnące znaczenie Turcji na Bliskim Wschodzie

Przez ostatnie dwa lata Turcja była najbardziej podziwianym państwem na Bliskim Wschodzie. Jak wykazują najświeższe badania, w tym roku spadła na trzecią pozycję, plasując się za Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi oraz Arabią Saudyjską.

Raport sporządzony przez turecką Fundację Ekonomii i Studiów Społecznych TESEV oraz firmę KA Research oparty został na wynikach ankiet przeprowadzonych metodą badań telefonicznych na 2,8 tys. grupie osób z 16 państw Bliskiego Wschodu. Badania prowadzone były od sierpnia do września tego roku.

Z raportu wynika, że 59% ankietowanych oceniło pozytywnie wizerunek Turcji w regionie, w porównaniu do 69% rok wcześniej. Postrzeganie jej jako przykładu dla innych państw zmniejszyło się o 2 punkty procentowe z 53% do 51%, podczas gdy 14% ankietowanych nie uważa Turcji za wzorcowy kraj ze względu na jej świecki system polityczny Turcji, niewystarczająco muzułmański charakter oraz bliskie relacje z Zachodem. Te czynniki sprawiają, że jej związki z regionem słabną. Wizerunek Turcji ucierpiał znacznie w Syrii i Egipcie. W tym roku tylko 38% Egipcjan i 22% Syryjczyków postrzega Turcję pozytywnie, podczas gdy w ubiegłym roku liczba ta wynosiła kolejno 84% i 44%.

Należy zauważyć, że Turcja odbierana jest bardziej pozytywnie w Iraku i Iranie w porównaniu do wyników badań przeprowadzonych w ubiegłym roku. Rosnąca i malejąca tendencja związana jest z występowaniem kryzysów w pewnych państwach oraz jak Turcja na nie odpowiedziała – przyznała Sabiha Senyücel Gündoğar, Dyrektorka Programu Polityki Zagranicznej Fundacji TESEV, współautorka raportu. Wyniki badań ukazują wagę tureckiej soft power dla regionu. Przyczyniły się do tego niedawne wydarzenia jak rewolucja w Egipcie i wojna domowa w Syrii. Ankietowani nie widzą Turcji jako zagrożenia, a raczej jej soft power i to jej chcieliby widzieć więcej – podkreśliła Gündoğar.

Wyniki innego badania, przeprowadzonego przez Uniwersytet Kadira Hasa w Stambule na 1 tys. badanych w 26 miastach, wykazały, że liczba osób postrzegających pozytywnie turecką politykę wobec Bliskiego Wschodu zmalała z 37,7% w 2011 roku do 35,4% pod koniec ubiegłego roku, a w ostatnim miesiącu było to już tylko 26,7%. Natomiast 48% uważa, że polityka wobec Egiptu, po obaleniu prezydenta Morsiego była nieudolna, a decyzje podejmowane wobec Syrii jako nieskuteczne uznało 24,1% badanych wobec 33% w roku 2012.

Wnioski wyciągnięte z badań nie przyjmowane są jednak bezkrytycznie. Prezes Międzynarodowego Centrum Badań nad Pokojem na Bliskim Wschodzie (IMPR), Veysel Ayhan, uczulił, że badanie opinii publicznej przy pomocy ankiet telefonicznych nie wystarcza, by zebrać pełne informacje. Sytuacja jest o tyle szczególna, że ankietowani pochodzili z państw, w których panują reżimy niedemokratyczne. Społeczeństwo obawiające się podsłuchów oraz agentów wywiadu nie wyrazi szczerze tego, co myśli. W naszym Centrum przeprowadzamy także badania terenowe oraz dogłębne ankiety w regionie skupiając się na strukturze demograficznej, nie bazując wyłącznie na regionie jako całości. – podkreślił Ayhan.

Prezes IMPR dodał, że postrzeganie Turcji przez państwa Bliskiego Wschodu nieustannie się zmienia. Pozytywny odbiór można spotkać wśród Sunnitów oraz Bractwa Muzułmańskiego, jednak nastawienie Alewitów, Chrześcijan oraz Kurdów waha się w zależności od polityki prowadzonej przez władze Turcji. Özdem Sanberk, emerytowany turecki dyplomata, przyznał, że ważnym jest, by podczas badań opinii publicznej w regionie wziąć pod uwagę różnice religijne oraz etniczne, a także preferencje polityczne ankietowanych. Pomijając te czynniki można osiągnąć błędne wyniki, a Bliski Wschód nie jest przecież regionem jednolitym i zawiera m.in. frakcje radykalnych Sunnitów i Szyitów, jak i grupy lewicowych ekstremistów w Egipcie i Północnej Afryce.

Pozytywny obraz Turcji zyskuje zwolenników wśród pewnych grup, podczas gdy inne środowiska przestają uważać ją za wzorzec. W 2012 roku, podczas wizyty w Kairze, premier Recep Tayyip Erdoğan wychwalając cnotę laicyzmu zdobył sobie przychylność sekularystów w Egipcie, podczas gdy poparcie Bractwa Muzułmańskiego spadło. Mimo zmienności nastrojów społecznych tego rodzaju badania są jednak pomocne w dokonywaniu ponownej oceny polityki prowadzonej wobec państw regionu.

Ekspert ds. Bliskiego Wschodu, Ceren Kenar, podkreśliła, że w przeciwieństwie do Iranu czy Arabii Saudyjskiej  Turcja nie opiera swojej gospodarki na ogromnych zasobach surowców energetycznych ani nie prowadzi ekspansjonistycznej, militarnej polityki. W rzeczywistości skupia się na oferowaniu pewnego stylu życia wraz z gospodarką opartą na przemyśle i usługach, pluralistyczną kulturą polityczną i demokracją, która umacnia się mimo pewnych wad. To bardzo trwały model – zauważa Kenar.

Turcja w 2010 roku cieszyła się silną pozycją i niezahwianym wizerunkiem na Bliskim Wschodzie. Wyniki badań nie oznaczają jednak, że utraciła znaczenie, gdyż państwa regionu wciąż widzą w niej ważnego aktora, który może pomóc w rozwiązaniu lokalnych konfliktów.

Joanna Gajda

Źródło: turkey.setimes.com

About Katarzyna Glinko

Absolwentka politologii i stosunków międzynarodowych, stypendystka programu Socrates Erasmus w Turcji. Mieszkała w Stambule, gdzie studiowała Business & International Relations na İstanbul Kültür Üniversitesi. Miłośniczka dalekich i bliskich podróży, uwielbia odkrywać nowe miejsca, ale też wracać do tych ukochanych. Jest autorką przewodnika "Stambuł i europejska część Turcji".
KOMENTARZE