Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Słowenia może czołgi również wypożyczyć

Słowenia może czołgi również wypożyczyć

Utworzenie Batalionowej Grupy Bojowej i wynikające z tego zobowiązania wobec NATO były tematem poniedziałkowych rozmów premiera Janeza Janšy i ministra obrony Aleša Hojsa. Nie poruszono jednak kwestii zakupu brakujących 26 czołgów ośmiokołowych.

Po tym, kiedy na początku ubiegłego miesiąca słoweńskiemu ministrowi obrony udało się dojść do porozumienia w sprawie unieważnienia umowy z Patrią z roku 2006 na zakup ośmiokołowców, Hojs w zeszłym tygodniu, na posiedzeniu ministrów obrony w siedzibie NATO w Brukseli, zaskoczył wszystkich stwierdzeniem, że: „Słowenia w perspektywie średnioterminowej będzie musiała zakupić nowe czołgi”. Jednocześnie minister zaznaczył, że w tym momencie nie da się określić, kiedy to nastąpi – w przypadku odczuwalnego wzrostu gospodarczego być może do roku 2020. Powiedział również wyraźnie, że rząd do końca bieżącego  roku przyjmie plan związany z tą kwestią.

Na pytanie, jakie uzbrojenie przewiduje się w nowych czołgach i, przede wszystkim, czy na ich zakup zostanie ogłoszony nowy przetarg, ministerstwo obrony nie odpowiedziało. Wyjaśniono jedynie, że Batalionowa Grupa Bojowa musi posiadać wystarczającą ilość czołgów na jeden Batalion Zmechanizowany (trzy odziały). A także, że pojazdy muszą być adekwatnie do współczesnych warunków uzbrojone i wydajne, jednocześnie średnia Batalionowa Grupa Bojowa musi jako całość posiadać odpowiednie elementy wspierające, umożliwiające jej funkcjonowanie. Zobowiązania Słowenii dotyczące składu Batalionowej Grupy Bojowej wywodzą się z procesu planowania obronnego NATO z roku 2006, kiedy to Słowenia zobowiązała się do zapewnienia dwóch Batalionowych Grup Bojowych. W procesie planowania obronnego NATO z roku 2008 to zobowiązanie zmniejszyło się do jednej, ponieważ okazało się, że dwie Batalionowe Grupy Bojowe to dla Słowenii za duże obciążenie.

Słowenia na utworzenie Batalionu Zmechanizowanego potrzebuje 56 czołgów, do dyspozycji ma jednak 30. Łączna wartość wydatków, które oprócz 30 Patrii zawierają również koszty rozwoju, części zapasowych, narzędzi i sprzętu testowego, przysposabiania i dokumentacji, wynosi 74,8 mln EUR. Na pytanie, ile państwo będzie musiało zapłacić za 26 nowych czołgów ministerstwo obrony nie podało odpowiedzi. Mimo stosunkowo krótkiego terminu, w którym rząd zamierza przyjąć plany dotyczące przyszłych ośmiokołowców dla słoweńskiego wojska, nie ma wciąż żadnej oficjalnej informacji, co do ich cen i pochodzenia.

Specjalista ds. obrony z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu w Lublanie Erik Kopač mówi, że tego, co zamierza uchwalić rząd do końca roku, sam nie rozumie. Kopač uważa, że najważniejszą kwestią w sprawie ośmiokołowców jest to, jak Słowenia z NATO zredefiniuje cele związane z wydajnością: – Minister mówi o pewnym ‘prolongowaniu’, jednak nie wiadomo do kiedy. Do 2016, 2015 roku? Wszystkie elementy w tym równaniu to niewiadome. Ze względu na to, że nasze środowisko bezpieczeństwa się zawęża, NATO z pewnością będzie żądało, aby powoływać Batalionowe Grupy. Bardzo trudno przewidzieć, co może się stać”.

Kopač w sprawie uzupełnienia Batalionowej Grupy, złożonej z ośmiokołowców, zwrócił jeszcze uwagę na inne możliwości: – Jedną z możliwości, jest dogadanie się z jednym z członków organizacji, który mógłby pożyczyć nam ośmiokołowce. Niektóre wojska mogą bez problemu pozwolić sobie na pozbycie się, powiedzmy, 26 sztuk. Jeżeli tak będzie, oczywiście nie można oczekiwać, że stanie się to za darmo.

 

Źródło: delo.si

 

About Aleksandra Goczol

KOMENTARZE