Home / Bałkany / Bułgaria / Sofia gospodarzem finału siatkarskich mistrzostw Europy
FIVB

Sofia gospodarzem finału siatkarskich mistrzostw Europy

W październiku 2015 roku Bułgaria będzie współorganizatorem mistrzostw Europy. Pojedynki grupowe odbędą się także we Włoszech, ale gospodarzem wielkiego finału została Sofia. Czy to wydarzenie wspomoże męską siatkówkę na Bałkanach?

Sytuacja w bułgarskiej konfederacji jest w ostatnich latach szczególna. Wszystko rozpoczęło się od śledztwa w spawie korupcji, potem do głosu doszli kibice, którzy jawnie za pomocą transparentów podczas widowisk siatkarskich domagali się zwolnienia prezesa Danczo Lazarowa. W protestach wspierali ichtakże sami siatkarze. Z gry w barwach ojczystego kraju zrezygnowała największa gwiazda tej kadry Matej Kazijski.– Nie zgadzam się z tym, w jaki sposób budowana jest bułgarska kadra, co dzieje się w związku, jakie decyzje są podejmowane – przyznał Kazijski w rozmowie z portalem „World Of Volley”.

Negatywnie na wizerunek bułgarskiej siatkówki działają także wyniki – reprezentanci tego kraju przez lata znajdowali się w ścisłej światowej czołówce, a obecnie zajmują dopiero 9. miejsce w rankingu FIVB. Organizacja mistrzostw Europy oraz współpraca z szanowanym byłym zawodnikiem, który zasiadł na ławce trenerskiej – Plamenem Konstantinowem, może tchnąć w bułgarską siatkówkę nowe życie.

Mecze mistrzostw Europy poza finałem w Sofii odbędą się także w Warnie i Płowdiwie. – Bułgaria jest znana na całym świecie z wspaniałych kibiców i jesteśmy prawie pewni, że w 2015 roku hale będą przepełnione – zapowiedział Lazarow.

Pozycję wyżej w światowej klasyfikacji są Serbowie – jest to jednocześnie najlepszy wynik wśród bałkańskich drużyn siatkarskich. Ich ostatnie osiągnięcie to brązowe medale na mistrzostwach Europy w 2013 roku. Reprezentacja Serbii jest uznawana za jedną z najbardziej perspektywicznych z uwagi na młody wiek powoływanych w ostatnich latach zawodników, którzy już mają umiejętności na światowym poziomie.

Stworzenie nowych turniejów reprezentacyjnych przez światową federację FIVB oraz zmiana formuły dotychczasowych sprawiły, że także słabsze kadry mogą rywalizować i walczyć pomiędzy sobą o mniejsze trofea. Skorzystała na tym Macedonia, Słowenia, Grecja, Chorwacja oraz Turcja – te państwa rywalizują w Lidze Europejskiej, w której gra także polska kadra B. Nie jest to siatkówka spektakularna, ale pełna pozytywnych, sportowych emocji.

Na europejskiej arenie, ale w kontekście rozgrywek klubowych, nie reprezentacyjnych, rywalizuje także kilka bałkańskich zespołów. W Lidze Mistrzów, czyli w najważniejszym turnieju klubowym, grają ACH Volley Lublana, Fenerbahçe Stambuł, Marek Union-Iwkoni Dupnica, Halkbank Ankara, Tomis Konstanca, Budvanska Rivijera Budwa oraz Olympiacos Pireus. Wielu z wymienionych klubów nie udaje się wyjść ze swoich grup w pierwszej fazie zawodów, ale już samo uczestnictwo w tak prestiżowym turnieju jest sukcesem. Zespołem absolutnie topowym z ogromną szansą na zdobycie klubowego mistrzostwa Europy jest Halkbank Ankara – złożony z wielu światowych gwiazd oraz pozbawiony problemów finansowych.

Kilku bałkańskich zawodników jest w Polsce szczególnie znanych nie tylko z uwagi na siatkarskie osiągnięcia, ale także nietuzinkowe charaktery. Wśród nich przewodzi Aleksandar Atanasijević – wesoły reprezentant Serbii i były zawodnik mistrza Polski PGE Skry Bełchatów. Serb, mimo że opuścił polski klub 2 lata temu, zdążył podczas gdy w Bełchatowie zaskarbić sobie sympatię fanów na tyle, że ci śledzili jego karierę nieustannie. Zawodnik pomaga im w tym, aktywnie komunikując się z fanami w mediach społecznościowych.

Autorka: Magdalena Gajek

Źródło: CEV, FIVB, volleycountry

KOMENTARZE