Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Stan napięcia na granicy turecko-syryjskiej

Stan napięcia na granicy turecko-syryjskiej

Autorka: Julia Krajcarz

Po środowych wydarzeniach związanych z ostrzelaniem tureckiego miasta Akçakale przez wojsko syryjskiego reżimu Baszara Al-Assada i militarnej odpowiedzi Ankary, powstało zagrożenie wybuchu wojny, wzbudzające szeroka reakcję w świecie.

Sekretarz Stanu Stanów Zjednoczonych, Hillary Clinton, w swej wypowiedzi określiła zaistniałą sytuację jako bardzo groźną i zapewniła o nieustanym wsparciu USA dla poczynań Turcji. Otworzenie ognia ze strony syryjskiej w kierunku Turcji, jak to określiła, wzbudziło złość USA, a także smutek z powodu zabitych 5 tureckich obywateli, w tym trojga dzieci. Amerykańska sekretarz oraz turecki minister spraw zagranicznych, Ahmet Davutoğlu, pozostają w stałym kontakcie telefonicznym.

Oświadczenie wydane przez Pentagon także jest poparciem Turcji w obecnym konflikcie z Syrią. Rzecznik Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, George Little, w swej wypowiedzi zaznaczył, że przedstawiciele USA z bliska przyglądają się rozwojowi sytuacji na Bliskim Wschodzie. Syryjski atak na tureckie miasto nazwał kolejnym dowodem na bezmyślność syryjskiego rządu, wskazującym na rychłą konieczność odsunięcia go od władzy. Także oświadczenie wydane przez amerykański Biały Dom zapewniają o pełnym wsparciu prezydenta USA dla Turcji.

Poczynania Turcji w konflikcie z Syrią znajdują też poparcie ze strony ONZ. Sekretarz Generalny ONZ, Ban Ki-Moon, złożył kondolencje z powodu śmierci tureckich obywateli oraz wezwał Turcję do „zachowania zimnej krwi” w zaistniałej sytuacji.

Z kolei wicepremier Wielkiej Brytanii, Nick Clegg, wezwał do powstrzymania „wszelkimi sposobami” Syrii przed powtórzeniem się tego, co wydarzyło się we środę na granicy turecko-syryjskiej. Co ważne, Clegg zapewnił, że rząd jego kraju udzieli finansowego i materialnego wsparcia dla tysięcy syryjskich uciekinierów, przebywających w obozach dla uchodźców na terenie Turcji, zwłaszcza w perspektywie nadchodzącej zimy.

Słowa wsparcia dla Turcji popłynęły także z Egiptu. Doradca prezydenta, Essam El-Haddad, potępił syryjski atak i zapewnił o wsparciu dla Turcji. Wezwał do schwytania odpowiedzialnych za decyzję o ataku i ukarania ich.

Nadzwyczajne zebranie NATO, jakie zwołano po środowych wydarzeniach, wystosowało ostrzeżenie wobec Damaszku i zapewniło o całkowitym poparciu Turcji. Zgodnie z 4 punktem Traktatu Północnoatlantyckiego, w razie naruszenia integralności granic któregoś z członków NATO, a jest nim Turcja, pozostali członkowie zobowiązani są do udzielenia pomocy zaatakowanemu.

W czwartek, 4 października, także minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow, wystosował oświadczenie na temat wydarzeń syryjsko-tureckich. Rosja, nie potępiająca reżimu Assada, także i tym razem wsparła Syrię twierdząc, że wystrzelone w kierunki Turcji pociski były „tragicznym przypadkiem”. Zapewnił, że politycy syryjscy zapewnili Rosję, iż nie dojdzie więcej do powtórzenia podobnych zdarzeń.

Także Cathrine Ashton, Wysoka Przedstawiciel UE ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, wyraziła potępienie wobec Syrii i zrozumienia dla poczynań Turcji.

Deklaracje przedstawicieli wielu krajów i międzynarodowych instytucji w kwestii konfliktu syryjsko-tureckiego nie zmieniają się od kilku miesięcy. Zapewniają oni o pełnym poparciu Turcji i potępiają Syrię. Choć oficjalnie ewentualność wojny jest potępiana, to jednak być może tylko działania wojenne przyniosłyby kres reżimowi syryjskiemu. Ciężar rozpoczęcia i prowadzenia bezpośrednich operacji militarnych spadłby w pierwszej kolejności na Turcję. Zapewniania wsparcia płynące z różnych stron świata ochoczo padają w sytuacji, gdy to Turcja odczuwa niebezpieczeństwo bezpośredniego sąsiedztwa z terenem ewentualnej wojny, lub nawet jej przebiegu na swoich południowych granicach. Zdecydowanie nieliczne są deklaracje konkretnych poczynań, takich, jak brytyjskie zapewnienie o pomocy dla obozów uchodźców.

Po syryjskim ataku i tureckiej nań odpowiedzi zwołano nadzwyczajne posiedzenie tureckiego parlamentu. Także na nadzwyczajnym, nocnym posiedzeniu doszło do spotkania premiera, Recepa Tayyipa Erdoğana z ministrami. W czwartek, 4 października, parlament ilością 320 głosów posłów Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) i Partii Ruchu Nacjonalistycznego (MHP) przegłosował decyzję o ewentualnym wysłaniu, w przeciągu najbliższego roku, wojsk tureckich do Syrii w celu prowadzenia operacji militarnych. 129 głosów było przeciwnych; byli to posłowie opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) oraz Partii Pokoju i Demokracji (BDP).

W odpowiedzi na decyzję parlamentu, późnym wieczorem 4 października, na stambulskim placu Taksim, a także przed ankarską siedzibą parlamentu, odbyły się kilkutysięczne protesty. Protestujący nieśli transparenty z napisem „Nie chcemy wojny z Syrią”. W Ankarze policja użyła gazu łzawiącego wobec protestujących.

 

Źródła: ntvmsnbc.com 1, ntvmsnbc.com 2, ntvmsnbc.com 3, ntvmsnbc.com 4, cnnturk.com, eurasianet.org

 

About Julia Krajcarz

KOMENTARZE