Home / Polityka / Staniszew kontra Tusk w starciu o fotel szefa Komisji Europejskiej?

Staniszew kontra Tusk w starciu o fotel szefa Komisji Europejskiej?

Autor: Łukasz Fleischerowicz

Podczas zapowiedzianego na 29 września Kongresu Partii Europejskich Socjalistów (PSE) w Brukseli wybrany zostanie nowy przewodniczący. Sergiej Staniszew, lider Bułgarskiej Partii Socjalistycznej, pełniący tymczasowo obowiązki szefa PSE od listopada 2011 r. jest jedynym kandydatem na to stanowisko, a także jednym z poważniejszych kandydatów PSE na nowego Przewodniczącego Komisji Europejskiej. Jeśli Donald Tusk otrzyma nominację Europejskiej Partii Ludowej, Staniszew może stać sie głównym kontrkandydatem do objęcia tego stanowiska

 

Wiadomość o ponownej nominacji Staniszewa na przewodniczącego PSE, którego kadencja trwa dwa i pół roku ogłoszona została 11 września przez członkinię Biura Wykonawczego Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP) odpowiedzialnej za sprawy międzynarodowe Denicę Złatewą. Jak stwierdziła, brak innych kandydatów na to stanowisko jest wyrazem pozytywnej oceny dotychczasowej pracy Staniszewa, wystawioną przez wszystkie partie członkowskie PSE. Kongres odbędzie się w stolicy Unii Europejskiej, a nie jak zaplanowano w zeszłym roku w Bukareszcie, tuż przed planowanymi tam wyborami parlamentarnymi. W Rumunii doszło już do przedterminowych wyborów, a działania lewicowego premiera Victora Ponty zmierzające do usunięcia ze stanowiska prezydenta Trajana Basescu są źle postrzegane w  Europie i USA. Premier był też krytykowany za próby ograniczenia niezależności Trybunału Konstytucyjnego i przejęcia całkowitej władzy w kraju. Z tego powodu liderzy partii lewicowych i centrolewicowych, by nie narażać na szwank swojego wizerunku postanowili przenieść kongres do Brukseli.

Sergiej Staniszew, do 1996 roku to obywatel Rosji. Jest synem macedońskiego Bułgara Dimityra Jakowa Staniszewa oraz Rosjanki Diny Siergiejewnej Muchiny. W latach 2005-09 premier Bułgarii. Po wyborach w 2009 r. po zwycięstwie prawicowej GERB ustępuje ze stanowiska w atmosferze licznych oskarżeń członków rządu o korupcję i niewłaściwe zarządzanie krajem. Przeciwko Staniszewowi prokuratura wszczyna śledztwo za utracenie materiałów zawierających informacje stanowiące tajemnicę państwową. W sierpniu 2011 r., został zwolniony od odpowiedzialności karnej z powodu dotychczasowej niekaralności i wniesieniu kary grzywny.

Dziś Staniszew zapewnia, że nominację na lidera europejskich Socjalistów traktuje bardzo poważnie i upatruje w tym wielką szansę dla Bułgarii. Za główne cele na stanowisku szefa europejskiej lewicy obrał zwycięstwo w wyborach do europarlamentu i przeciwdziałanie sposobom uprawiania polityki w formie, jaka ma ona obecnie miejsce w Bułgarii – prawicowej i, jak twierdzi na poły autorytarnej. Pod jego kuratelą PSE pracuje nad propozycją wystawienia jednego kandydata na przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Staniszew w swoim liście motywacyjnym na stanowisko przewodniczącego Socjalistów wskazał na konieczność walki z bezrobociem wśród europejskiej młodzieży, wsparcia programowego lewicy na Bałkanach Zachodnich i w Afryce Północnej oraz na potrzebę większej aktywności w mediach europejskich. Odnosząc się do bułgarskich interesów narodowych, szef BSP obiecał walkę o szybkie przystąpienie kraju do strefy Schengen i zwiększenie środków z funduszy europejskich na rozwój gospodarczy kraju, na co de facto ma bardzo ograniczony wpływ.

Jeśli Staniszew sprawdzi się jako lider PSE niewykluczone, że podczas wyborów do europarlamentu w 2014 r. zostanie jej kandydatem do objęcia stanowiska szefa Komisji Europejskiej. Póki co faworytem socjalistów jest obecny przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Niemiec Martin Schulz. Wśród innych kandydatów wymienia się także Wysoką Przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Brytyjkę Catherine Ashton oraz Marie Ségolène Royal, byłą partnerkę życiową obecnego prezydenta Francji Françoisa Hollande. Royal była wcześniej wymieniana jako kontrkandydat Staniszewa do objęcia stanowiska przywódcy europejskich Socjalistów, tuż po zwycięstwie Hollande w wyborach we Francji, ale przegrała już zbyt wiele batalii (m. in. wybory prezydenckie w 2007 r., a także wybory na szefa Francuskiej Partii Socjalistycznej), by realnie zaszkodzić nominacji któregokolwiek z pozostałych kandydatów.

Według doniesień niemieckiego tygodnika Der Spiegel, obecny szef KE i były premier Portugalii Jose Manuel Barroso nie ma zamiaru kandydować po raz trzeci na to stanowisko. Według tygodnika zamierza on ubiegać się o fotel prezydenta własnego kraju. Według kanclerz Niemiec Angeli Merkel, doskonałym kandydatem Europejskiej Partii Ludowej na szefa Komisji Europejskiej mógłby być premier Polski Donald Tusk. Jego ewentualną kandydaturę pozytywnie zaopiniowała już luksemburska komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding. Tymczasem Reding, aktywna politycznie w KE od trzech kadencji, również jest wymieniana w gronie kandydatów na stanowisko przewodniczącej KE. Obecnie wydaje się jednak, że najpoważniejszym kandydatem prawicy na szefa KE jest aktualny przewodniczący Rady Europejskiej, Belg Herman Van Rompuy.

 

Komentarz:

  • Wybór Sergieja Staniszewa na szefa PSE w mniejszym stopniu oznacza silną pozycję lidera bułgarskich socjalistów w strukturach, a większym problemy tej frakcji związane z brakiem charyzmatycznego lidera, który stałby się jednocześnie wizytówką lewicy w Europie. Staniszew obciążony aferami na rodzimej, bułgarskiej scenie politycznej, to raczej przywódca na przetrwanie, który nie zapisze się na dłużej w pamięci Europejczyków.
  • O kryzysie lewicy na europejskiej scenie politycznej świadczy fakt, że rządzi ona zaledwie w kilku krajach – Francji, Belgii, Danii, Austrii, Słowacji i Rumunii. (W Grecji PASOK należąca do PSE wchodzi co prawda w skład koalicji rządzącej, ale jest dużo słabszym partnerem od prawicowej Nowej Demokracji). W wyniku kryzysu, w Europie panuje zwrot ku prawicy i ściśle kontrolowanej polityki fiskalnej, dlatego Staniszew i jego program pobudzania gospodarki poprzez inwestycje ze środków budżetowych ma na razie niewielkie szanse do powodzenie w 2014 r. Kandydat Europejskiej Partii Ludowej na szefa KE z ma zatem dużo większe szanse na nominację.
  • Do tej pory szefa KE wybierali przywódcy wszystkich państw członkowskich na szczycie UE, a Parlament Europejski musiał go jedynie zaakceptować. Obecnie, zgodnie z Traktatem Lizbońskim, Rada Europejska nadal będzie miała możliwość zaproponowania kandydata, ale propozycja ta będzie musiała być skonsultowana z Parlamentem Europejskim i zgodna z wynikami wyborów do PE.
  • W kontekście debaty o reformie Unii Europejskiej i zaktywizowania wyborców, coraz częściej, zwłaszcza na lewicy, wskazuje się na konieczność wyboru przewodniczącego KE w wyborach powszechnych do PE, lub poinformowania opinii społecznej przez poszczególne partie jeszcze w kampanii wyborczej, kto jest ich kandydatem na to stanowisko. Co raz częściej słychać też głosy, że przewodzić jej powinien polityk z Europy Wschodniej, która jest słabiej reprezentowana na wysokich stanowiskach w UE. W tym kontekście szanse premiera Tuska i przewodniczącego PSE Staniszewa są niemałe.
  • Przeciwko nominacji Tuska i Staniszewa przemawia fakt, iż obaj panowie pochodzą z krajów spoza strefy euro, oba też nie zamierzają spieszyć się ze wstąpieniem ich krajów do strefy i mogą być postrzegani jako symbole spowolnienia reform wewnątrz samej Unii.
  • Głównym kontrkandydatem Staniszewa do nominacji na szefa KE na lewicy będzie Martin Schulz, a być może także Catherine Ashton. Na prawicy sytuacja wciąż pozostaje mglista. Wśród potencjalnych kandydatów obok premiera Tuska i wspomnianych Hermana Van Rompuya i Viviane Reding, wymienia się byłą prezydent Łotwy Vaira Vike-Freiberga a nawet obecnego ministra spraw zagranicznych Bułgarii Nikolaja Mładenowa. Kandydatów ze Wschodu zatem nie brakuje. Oprócz poparcia kanclerz Niemiec, kluczowe będzie stanowisko rządzących w Wielkiej Brytanii Torysów i opozycyjnej Francuskiej Unii na rzecz Ruchu Ludowego.

 

Rekomendacja:

Jeśli Staniszew i Tusk faktycznie zostaną nominowani na kandydatów na przewodniczących Komisji Europejskiej, ich pojedynek na arenie europejskiej oznaczać będzie nie tylko rywalizację ideologiczną o kształt przyszłej Europy, ale także o to, w którym kierunku powinna rozszerzać się Unia Europejska i jak ma układać się jej partnerstwo z Rosją. Obecny Premier Polski zapewne będzie naciskać na lepsze stosunki z Ukrainą, zaś szef europejskich socjalistów na kwestie Bałkanów Zachodnich. Z racji swojego pochodzenia, Staniszew będzie jednak wygodniejszym partnerem dla Rosji, co dla wielu Europejczyków może się okazać pewnym atutem w głosowaniu powszechnym. Jeśli dojdzie do wyborów w takim układzie, Donald Tusk będzie musiał przedstawić plan aktywniejszej polityki na Bałkanach Zachodnich i perspektywy współpracy z Turcją, jako alternatywie dla dotychczasowej, jednowektorowej polskiej polityki wschodniej.

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE