Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Stefanović: Porozumienie jest zgodne z interesami Serbii

Stefanović: Porozumienie jest zgodne z interesami Serbii

Porozumienie zawarte w Brukseli chroni narodowy interes Serbii i jest zgodne z serbską Konstytucją oraz Rezolucją 1244 Rady Bezpieczeństwa ONZ, ocenił szef belgradzkiego zespołu ds. negocjacji z Prisztiną Borislav Stefanović na konferencji  prasowej rządu. Porozumienie nie jest wyjściem idealnym, ale w zaistniałych okolicznościach jedynym możliwym
Stefanović zaznaczył, że rozwiązanie to umożliwia powrót serbskich funkcjonariuszy do Kosowa, natomiast kosowscy celnicy będą jedynie pełnić rolę „świadków”. Porozumienie w sprawie wspólnego zarządzania przejściami granicznymi oznacza, że wszystkie one zostaną zorganizowane w jednakowy sposób, tzn. będą zarządzane wspólnie, na każdym będą obecni funkcjonariusze EULEX, urzędnicy Ministerstwa Finansów Serbii, policja serbska, policja kosowska oraz celnicy kosowscy, którzy na północy będą mieć status „świadków”, ponieważ faktycznie nie będą sprawowali swojej funkcji. Z dwóch przejść Rudare i Jarinje, zostanie tylko drugie.
W Jarinju i Brnjaku EULEX będzie miał mandat wykonawczy, co oznacza, że będzie przeprowadzać wszystkie procedury celne. Umowa zawiera punkt o wyjątkowości tych dwóch przejść. Jak powiedział Stefanović,  będzie tam również serbska policja, po raz pierwszy od 1999 roku, a funkcjonariusze EULEX będą wykonywać pracę celników, nie zaś, jak wcześniej, asystować kosowskim celnikom. Rola urzędników serbskiego Ministerstwa Finansów pozostanie taka sama, jak do tej pory na przejściu w Rudare, natomiast w imieniu Prisztiny funkcję tę będzie pełnić EULEX. Na przejściach nie będą obecne symbole „tzw. państwa Kosowa”, oświadczył serbski polityk.
– Udało nam się uzyskać jedno bardzo ważne potwierdzenie, a mianowicie, że porozumienie to nie obejmuje żadnego podatkowego ani też dochodowego projektu – powiedział szef zespołu negocjacyjnego z Belgradu. Kwestia podziału dochodów pozostaje jeszcze do ustalenia i uniemożliwia Prisztinie wykorzystanie traktatu, tak jak próbowała to zrobić w przypadku umowy dotyczącej pieczątki celnej, gdzie nie było napisane, że nie dotyczy ona przejść w Jarinju i Brnjaku.
Według Stefanovicia, podpisane zostanie również techniczne porozumienie z Unią Europejską, odnośnie realizacji planów technicznych. Nie będzie, ani też nigdy nie miało miejsca, podpisywania jakiegokolwiek dokumentu z Prisztiną, ponieważ jest to przeciwne Konstytucji Serbii. Taki akt oznaczałby, że obie strony mają jednakowe uprawnienia.
Borislav Stefanović powiedział też, że przyjmowanie umowy o przejściach granicznych będzie następowało stopniowo, zatem data 26.12.2011 nie odnosi się do całej umowy, a jedynie do realizacji swobody przemieszczania się, to jest oddzielna rzecz. Dodał, że porozumienie o swobodnym poruszaniu się nie będzie stosowane w Jarinju i Brnjaku dopóki nie rozpocznie się realizacja punktu wspólnego zarządzania granicami.
Dla strony serbskiej wyjątkowo ważne jest otrzymanie gwarancji, że zostanie wzięta pod uwagę sytuacja w terenie, co potwierdził Robert Cooper mówiąc, że w realizacji porozumienia należy uwzględnić używanie różnych tablic oraz dokumentów.
– Dla nas ta kwestia jest wyjątkowo ważna, ponieważ to ona powodowała zamieszanie w ocenie czy osiągnęliśmy porozumienie czy też nie. Nie było mowy o porozumieniu dopóki nie zauważyliśmy wyraźnego sygnału, że UE nie będzie zakłócać używania serbskich tablic i dokumentów, dopóki ten problem nie zostanie rozwiązany – powiedział szef strony serbskiej i dodał, że nie było żadnych nacisków na zespół z Belgradu, a pod presją była delegacja Prisztiny.
– Pewne jest, że nasza pozycja z punktu widzenia polityki zagranicznej jest lepsza, niż przed dwoma dniami. UE zauważyła, że Prisztina opiera się jakimkolwiek ustępstwom. To Prisztina była stroną poddaną naciskom ze strony reprezentantów instytucji międzynarodowych – tłumaczył Stefanović.
Polityk zaprzeczył spekulacjom jakoby Serbia uznała granice państwowe i dodał, że w Kosowie istnieją dwie jednostki celne w ramach jednego państwa, tak jak miało to miejsce w przypadku Czarnogóry.
Tekst porozumienia zostanie, tak jak czyniono do tej pory, dostarczony do parlamentu i komitetu ds. Kosowa i Metochii, zaraz po przyjęciu przez rząd Serbii, jak również zostanie opublikowany na stronie internetowej rządu, a jeśli zajdzie taka potrzeba zostanie osobiście dostarczony tym, którzy nadal powtarzają, że nie wiedzą na jaki temat prowadzone są rozmowy, ogłosił przedstawiciel Belgradu.
Nie wiadomo, kiedy rozpocznie się realizacja założeń porozumienia w sprawie wspólnej kontroli punktów granicznych, gdyż dokument musi najpierw zostać przyjęty przez rząd aby uchwalić statut, następnie należy poinformować parlament i musi nastąpić kontynuacja pracy w tzw. grupach realizacyjnych, do których należą kosowscy Serbowie, a być może trzeba będzie podpisać porozumienie techniczne z UE.
Stefanović wezwał przedstawicieli serbskich gmin z północy Kosowa, aby działali zgodnie z postanowieniami porozumienia o wspólnym zarządzaniu przejść administracyjnych i wyraził nadzieję, że barykady zostaną usunięte.
– Mam nadzieję, że nie barykady zostaną zniesione, ponieważ spełniły już swój cel. Były niezbędne w celu zapobiegania akcji specjalnych jednostek kosowskiej policji ROSU i spełniły już swoją rolę. Barykady narażają obywateli na niebezpieczeństwo ataku – powiedział Stefanović i zaznaczył, że nie ma potrzeby, aby przedstawiciele gmin manipulowali obywatelami, natomiast potrzebna jest jedność kosowskich Serbów i państwa serbskiego, ponieważ przeciwna sytuacja sprzyja wyłącznie Prisztinie.
Na pytanie, jak zamierza zachęcić obywateli północy Kosowa do likwidacji barykad, skoro już negatywnie ocenili postanowienia porozumienia z Brukseli, Stefanović powiedział, że nawet jeśli Serbowie nie posłuchają władz państwa, Serbia ich nie opuści. Podkreślił, że nie muszą bać się o swoją egzystencję, ale nie powinni oddzielać się od państwa.
– Nie pozwolimy nikomu zginąć. Państwo serbskie ma na celu niedopuszczenie do szerzenia działalności i przetrwania kosowskich instytucji na północy – podsumował Stefanović.

Tekst: glassrbije.org, tłum i red. Izabela Żołnowska-Ivanoska

About Katarzyna Ingram

KOMENTARZE