Home / Bałkany / Szerokie echa wyroku dla „kata Bałkanów”
mondo.rs
mondo.rs

Szerokie echa wyroku dla „kata Bałkanów”

Wczoraj Radovan Karadžić został uznany przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii za winnego m.in. ludobójstwa w Srebrenicy oraz oblężenia Sarajewa, natomiast uniewinniono go od zarzutów ludobójstwa w siedmiu bośniackich gminach w 1992 roku. Świadkowie i ofiary tamtej masakry są w szoku. – Cała Republika Serbska to jeden, masowy grób. Wciąż szukamy naszych dzieci, a oni uważają, że to nie było ludobójstwo – mówi matka jednej z ofiar.

Stowarzyszenie „Matki Srebrenicy”

Murat Tahirović, prezes Stowarzyszenia ofiar ludobójstwa w Bośni i Hercegowinie mówi, że nie jest ani zadowolony, ani niezadowolony, gdyż wyrok nie jest jeszcze prawomocny. – Czekamy na apelację i mamy nadzieję, że prokuraturze uda się udowodnić ludobójstwo w siedmiu pozostałych gminach BiH – mówi Tahirović.

Syn byłego prezydenta BiH Aliji Izetbegovicia, a obecnie przewodniczący Prezydium BiH  Bakir Izetbegović stwierdził, że wyrok jest ważny przede wszystkim dla narodu serbskiego. Chodzi tu o przeniesienie winy z całego narodu na konkretne osoby, które sprowadziły ten naród na manowce. – Sprawiedliwość jest powolna, ale osiągalna. Wszyscy prędzej czy później odpowiedzą za swoje czyny. Tylko na prawdzie i faktach można budować lepsze relacje i lepszą przyszłość. – powiedział. Izetbegović dodał, że wyrok ten jest drugim najważniejszym w historii XX wieku, zaraz po osądzeniu nazistów w Norymberdze.

Członkowie Kombatanckiej organizacji Republiki Serbskiej uważają wczorajszy wyrok za zbyt surowy i oparty na bardzo słabych dowodach. Podobnie twierdzi lider SRS (Srpska radikalna stranka), Vojislav Šešelj, który po południu w dzień ogłoszenia wyroku zorganizował wraz z sympatykami swojej partii manifestację poparcia dla Radovana Karadžicia.

Jak podaje portal balkaninsight.com adwokaci byłego prezydenta Serbskiej Republiki BiH będą się odwoływać od każdej części czwartkowego wyroku. – To skandaliczne orzeczenie, wydane na podstawie wskazówek, a nie dowodów  – powiedział adwokat Karadžicia, Goran Petronijević.

Jednocześnie organizacja Amnesty International przyjęła wyrok z zadowoleniem, uznając go za wielki krok w kierunku sprawiedliwości dla ofiar konfliktu. – Ten wyrok potwierdza odpowiedzialność Radovana Karadžicia za najcięższe zbrodnie w świetle prawa międzynarodowego, dokonane na gruncie europejskim po drugiej wojnie światowej. – stwierdził John Dalhuisen, dyrektor Amnesty International ds. Europy i Azji Centralnej.

W czasie ogłoszenia wyroku przez MTKJ, w Hadze pojawiła się była rzeczniczka dawnej głównej prokurator Trybunału Carli del Ponte, Florence Hartmann. Francuska była jedną z pierwszych dziennikarzy, którzy odkryli masakrę w miejscowości Ovčare w 1992 roku. Zasłynęła ujawnieniem fragmentów tajnych dokumentów, jakie Serbia przekazała MTKJ na temat reżimu Slobodana Miloševicia w latach dziewięćdziesiątych, za co została ukarana  grzywną wysokości siedmiu tysięcy euro. Wczoraj Hartmann została aresztowana, co wzbudziło wiele emocji. Doszło do przepychanek między członkiniami stowarzyszenia „Matki Srebrenicy”, które broniły Francuski a policją.

Florence Hartmann podczas aresztowania przed MTKJ w Hadze

Sam Karadžić w wywiadzie udzielonym tuż przed ogłoszeniem wyroku Trybunału stwierdził, że żaden rozsądny sąd nie obciąży go winą za ludobójstwo i zbrodnie wojenne, niezależnie od dowodów przeciwko niemu. – Jakikolwiek będzie mój los, nie wpłynie to na przyszłość Republiki Serbskiej, ani jej mieszkańców. – powiedział. – Niech nowe pokolenia chronią kraj i region od wszelkich kłopotów, niech budują swoją przyszłość bez bagażu przeszłości. Jednak pierw zapomnijcie o jakiejkolwiek dominacji jednych nad drugimi i o trzymaniu jedni drugich w organizacji państwowej, co jest nie do przyjęcia dla jednej ze stron. – dodał Karadžić w wywiadzie dla BIRN.

W skruchę skazanego nie wierzy Biljana Plavšić, była prezydent Republiki Serbskiej.  – Radovan jest niepoprawnym optymistą, który niekiedy drogo kosztował RS. Chociaż w tym momencie uważam, że ten jego nierealny optymizm jest mile widziany. – mówiła wczoraj Plavšić. Dodała również, że ze wszystkich trzech stron konfliktu doszło do zbrodni, a haski Trybunał jest pełen prawa, lecz nie sprawiedliwości.

Do tej pory jedynie przedstawiciele Czarnogóry milczą w związku z wczorajszym werdyktem w sprawie „kata Bałkanów”. Największe emocje budzi on natomiast w Serbii oraz Bośni i Hercegowinie. W Tuzli członkinie stowarzyszenia „Kobiety Srebrenicy” wspólnie oglądały ogłoszenie wyroku w Hadze. Podkreślają, że nie są zadowolone z werdyktu, ponieważ oczekiwały dożywocia.

Prezydent Serbii, Tomislav Nikolić stwierdził, że wspomniane orzeczenie nie może i nie powinno wpłynąć na losy narodu serbskiego w Republice Serbskiej. Wezwał wszystkich polityków serbskich w BiH do zjednoczenia w walce o ich wspólną republikę i jej mieszkańców.

Echa czwartkowego werdyktu MTKJ słychać także poza Bałkanami. – Oczekujemy respektowania orzeczenia niezawisłego sądu przez BiH i inne kraje bałkańskie. – napisał na twitterze komisarz europejski, Johannes Hahn. Głos w tej sprawie zabrała także ambasada amerykańska w Sarajewie, która na tym samym portalu opublikowała wpis mówiący o tym, że to ważny krok w kierunku ustalenia indywidualnej odpowiedzialności za okropne cierpienie obywateli BiH.

źródła: balkaninsight.com, news.bbc.co.uk, indeks.hr, novosti.rs, slobodnaevropa.org

About Agnieszka Kawczyńska

Ukończyła slawistykę na UŁ, aktualnie studiuje na II stopniu SEW na UW. Uzależniona od kultury serbskiej. Wielbicielka historii sztuki i kina autorskiego. W wolnych chwilach czyta Houellebecq'a.
KOMENTARZE