Home / Bałkany / Sztuka wizualna a zanieczyszczenia
Artikisler Kolektifi - hurriyetdailynews.com

Sztuka wizualna a zanieczyszczenia

Artıkişler Kolektifi – zespół artystów tworzących i redystrybujących materiały wideo od 2007 r. – rozpoczęli nowy projekt „surplus of istanbul”, który skupia i rejestruje pracę zbieraczy odpadów.

- To, co było prezentowane, jako „newralgiczny punkt Beyoğlu”jest tym, co widzicie na wideo. Druga twarz i śmieci ulicy Istiklal – jak możemy usłyszeć na jednym z wideo na stronie internetowej istanbulunartigi.tumblr.com. Strona jest cały czas aktualizowana, podając świeże dokonania artystów.

Projekt będzie rozciągał się od centrum miasta, Beyoğlu aż po peryferie – Ümraniye, największego skupiska odpadów, gdzie dwadzieścia lat temu eksplozja gazu spowodowała śmierć wielu mieszkańców.

- Nie ma żadnego specjalnego systemu, wedle którego pracujemy – powiedział Alper Şen, jeden z fundatorów Artıkişler Kolektifi – Priorytetem jest zachowanie politycznego i estetycznego charakteru naszych prac. Procesem produkcji nazywamy „niezależny proces produkcji”, a każdy z nas jest wyjątkowy w swoim rodzaju.

W manifeście zatytułowanym „neyin-kimin artığı?” („whose waste?”) artyści bronią się przed zaszufladkowaniem ich sztuki, jako „alternatywna”. „Celem Artıkişler Kolektifi jest rozważenie i zaakceptowanie każdego krytycznego i artystycznego produktu, jako charakterystycznego w swoim rodzaju, a nie ‚alternatywnego’. Główne zadanie stanowi pomoc reżyserom, producentom i artystom w tworzeniu niezależnych prac oraz zbudowanie warunków produkcji artystycznej”.

Stosunki na linii centrum-peryferie

Ich pierwsze wideo powstało w 2007 r. i nosiło tytuł „hakkari’den ankara’ya kağıtçılar” („scavengers from hakkari to ankara”).

- Moment, w którym spotkaliśmy zbieraczy odpadów w dzielnicy Kızılay w Ankarze w 2001 był momentem przełomowym – wyznał Şen – Był to przełom, który zmusił nas do zmiany w postrzeganiu środowiska i samych siebie.

Dokument opowiada historię setek ludzi, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia ich wioski Ördekli (Kotranis) we wschodniej prowincji Hakkari w 1994 i od tego czasu zajmowali sie zbieraniem śmieci w Ankarze.

- Każdego dnia jeden mieszkaniec Stambułu wytwarza więcej niż kilogram odpadów. Wszyscy mieszkańcy produkują ok. 20.000 ton śmieci. – tak zaczyna się wstęp do projektu „surplus of istanbul” na stronie Tumblr – Przetworzony materiał zamienia się w materiał nieoczyszczony, materiał nieoczyszczony zamienia się w materiał przetworzony. W trakcie tego niekończącego się cyklu mieszkaniec miasta nieświadomie zostawia po sobie ślad.

„Surplus of istanbul” jest wspierany przez Sivil Düşün EU Program promowany przez Delegację Unii Europejskiej do Turcji w celu niesienia pomocy inicjatywom pozarządowym, organizacjom społecznym, sieciom, platformom i aktywistom. Projekt zajmuje się warunkami pracy i życia zbieraczy odpadów, a także problemem bezrobocia i migracji.

- Jeśli postrzegamy Stambuł jako Turcję w pigułce, możemy zacząć myśleć o odpadach, jako przedmiotach, sytuacjach, ideach i ludziach zostawionych poza krajem. – stwierdził Şen. Sztuka wizualna o charakterze społecznym wraz z badaniami nad nieoficjalnym systemem zbierania odpadów jest nadzieją na pobudzenie relacji „centrum – peryferie”, np. „Beyoğlu – Ümraniye”.

Jaka jest ich definicja odpadów?

- Najprostsze znaczenie to, to co zostawiliśmy za sobą albo to, co myślimy, że straciło na wartości – wyjaśnił Şen – Aczkolwiek jeśli pomyślimy jedynie o śmieciach, które zostawiamy na ulicy, nie będziemy w stanie zrozumieć prawdziwego sensu tego słowa. Jednym z powodów, dla których tworzymy ten projekt jest umiejętność zestawienia względnych kosztów śmieci na ulicach i domu, który ma zostać zburzony.

Dlatego też problem podniesienia statusu stanowi punkt centralny w pracach zespołu. „Kiedy odpady składające się na budynki i ulice są przeznaczone do recyklingu, ludzie, którzy żyją w tych budynkach w strasznych warunkach są mniej warci niż same budynki. ” I jak podsumowuje Şen:

- Chcemy wspólnie wytwarzać, starając się zrozumieć zbiorowe kody polityczne i kulturowe, nie po to, aby być większymi, ale by sięgnąć dalej.

Źródła: artikisler.net  hurriyetdailynews.com

About Magdalena Malec

Studentka (już prawie absolwentka!) Studiów Filologiczno-Kulturoznawczych na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie zgłębia tajemnice trzech języków obcych, co wiąże się z częstym płaczem i zgrzytaniem zębów. Jej miłością są j. obce, choć to trudny i burzliwy związek (patrz wyżej). Jej największą pasją jest język i kultura turecka, podróże, rzewna muzyka orientalna, poetyckie tureckie kino i taniec wschodni. Zafascynowana różnicami kulturowymi między krajami arabskimi, Iranem oraz Turcją, wzdycha po nocach o podbojach lingwistycznych na Bliskim Wschodzie.
KOMENTARZE