Home / Baklava / Tri prsta pozdrav – od religii do polityki
3

Tri prsta pozdrav – od religii do polityki

Wykorzystywanie symboli w polityce z całą pewnością nie jest ani zjawiskiem nowym, ani też właściwym tylko narodowi serbskiemu. Do tej pory jednak stosowanie takich zabiegów zdawało się być domeną przede wszystkim reżimów totalitarnych, wykorzystujących różnoraką symbolikę w celach propagandowych. Znane są przykłady posługiwania się technikami psychomanipulacji, by wzbudzić poczucie wyższości nad innymi rasami bądź narodami oraz nienawiść i odrazę w stosunku do innych. W omawianym przypadku mamy co prawda do czynienia z Serbami – społeczeństwem znajdującym się w dalszym ciągu
w procesie głębokich przemian, mających swoje korzenie jeszcze w procesie rozpadu Jugosławii. Jest to jednak oficjalnie dążące do ścisłej integracji z Unią Europejską społeczeństwo demokratyczne.

Symbole narodowe dość jednoznacznie nasuwają skojarzenia z oficjalnymi barwami, godłem oraz hymnem. Służą one identyfikacji z własnym państwem, pozwalają wyróżnić się na tle innych nacji. Jest to – mimo że słuszne – skojarzenie dość powierzchowne, bowiem nieoficjalnymi symbolami dla członków danej społeczności, z którymi się utożsamiają i które ich jednoczą, mogą być też różne inne obiekty, zjawiska, postaci, miejsca, przedmioty, etc. W wypadku niniejszej analizy za kategorię symbolu narodowego posłuży mi tzw. gest trzech palców – symbol pozdrowienia, którego pierwotne religijne znaczenie zaczęło przenikać się
z politycznym pod wpływem wykorzystywania go właśnie w tej sferze. Za pole badawcze tego problemu posłużyły mi zarówno serbskie, jak i ogólnobałkańskie fora internetowe, poruszające zwłaszcza zagadnienia związane z religią oraz polityką.

Gest ten uznać można za serbski fenomen. W dostępnych opracowaniach nie został poddany omówieniu czy też analizie, jednak częstotliwość jego pojawiania się (choćby
w lokalnych mediach) świadczy o dużym znaczeniu oraz emocjach i kontrowersjach, jakie mu towarzyszą. Porównać go można do znanego nam doskonale gestu przedstawiającego dwa palce skierowane w górę na kształt litery
V, także mającego zastosowanie w polityce. Gest serbski różni się jednak od wspomnianego tym, że swoją genezę ma w symbolice religijnej. Pierwotnym znaczeniem trzech uniesionych w górze palców była Trójca Święta, trzy złączone palce są gestem, za pomocą którego prawosławni czynią znak krzyża. Jest to także jeden
z wyznaczników tożsamości narodowej, szczególnie służy odróżnieniu się od Chorwatów, którzy, jako katolicy, czynią znak krzyża w inny sposób.
Tri prsta pozdrav – jak nazywają go Serbowie – wzbudzać zaczął wiele kontrowersji, gdyż z czasem czysto religijne znaczenie ewoluować zaczęło w kierunku manifestowania i podkreślania narodowej tożsamości. Takie pojmowanie gestu szybko zaczęło wzbudzać skojarzenia z negatywnie postrzeganymi pozdrowieniami nazistowskimi czy ustaszowskimi, co widać w komentarzach, pojawiających się na ogólnobałkańskich forach internetowych1. Serbowie, rzecz jasna, za wszelką cenę próbowali i próbują nadal odciąć się od tego typu skojarzeń, za każdym razem podkreślając, iż gest ten symbolizuje ich przynależność do religii prawosławnej, a dopiero w drugiej kolejności jest znakiem serbskości.

Historia pojawiania się tego symbolu wiedzie nas na grunt sztuki. Dostrzec można go już na XIX-wiecznym obrazie Takowskie powstanie autorstwa serbskiego przedstawiciela szkoły realizmu, Paji Jovanovicia, a także na kilku mniej znanych obrazach artystów
z przełomu XIX i XX wieku.

O religijnej, dokładnie prawosławnej, genezie pozdrowienia świadczyć może fakt, że taki sam symbol pojawia się także na obrazach malarzy greckich. Przykładem może być tu scena błogosławienia flagi przez biskupa Germanosa przedstawiona przez Teodorosa Wrizakisa
w 1865 roku. To właśnie owymi obrazami miał zainspirować się w latach 90. XX wieku Vuk Drašković, jeden z głównych opozycjonistów Slobodana Miloševicia, przewodniczący partii Serbski Ruch Odnowy. Dzięki niemu też gest osiągnął swoją niesłabnącą do dziś popularność. W niedługim czasie posługiwać się nim zaczęli politycy
w Serbii, Czarnogórze i Republice Serbskiej, niezależnie od wyznawanych poglądów.
W ślad za nimi poszli zwykli obywatele, wznoszący trzy palce przy okazji wieców i protestów. Symbol ten stał się szczególnie popularny podczas demonstracji w obronie Kosowa po ogłoszeniu przez nie niepodległości w 2008 roku. Podkreślać miał pierwotną serbskość tej prowincji, a także solidarność z mieszkającymi tam Serbami, którzy wskutek odłączenia się tego obszaru znaleźli się poza granicami swojego kraju.

Gest ten stał się także dla Serbów symbolem zwycięstwa. Poza sferą polityczną, wykorzystywany jest często chociażby przez serbskich sportowców (w tym najsłynniejszych, jak tenisista Novak Ɖoković, czy zawodnicy reprezentacji piłkarskiej) oraz artystów ( takich jak znany reżyser Emir Kusturica oraz członkowie jego zespołu No Smoking Orchestra; ci ostatni wykonali unieśli trzy palce podczas koncertu w Gdyni w 2009 roku, czym wywołali skandal, zarzucono im też nawoływanie niczego nieświadomej publiczności do manifestacji politycznych2). Używanie omawianego gestu wzbudza niemałe kontrowersje, zwłaszcza poza Serbią, gdyż rodzi oskarżenia o nawoływanie do nacjonalizmu i popieranie go. Jest to przykład potwierdzający tezę, że nacjonalizm wyrażany w takiej formie traktowany jest jako coś negatywnego. Wśród serbskich internautów pozdrowienie to, a także jego użycie, wręcz przeciwnie, wzbudza raczej pozytywne emocje. Kojarzone jest przede wszystkim z wiarą w Trójcę Świętą i miłością do narodu. Przedmiotem dyskusji jest jedynie to, czy palce w tym geście powinny być złączone czy też nie. Przeważają opinie, że podniesione [rozłączone] trzy palce to znak raczej polityczny, a nie pozdrowienie narodowo-religijne3. Wspomnieć można także w tym miejscu o odwołaniu do gestu w języku. Popularne jest wśród serbskich nacjonalistów zawołanie: Nema krsta bez tri prsta4, co dodatkowo poświadczać ma jego religijną genezę.

Istnieje ponadto alternatywne znaczenie, lansowane przez niektórych uczestników internetowych dyskusji. Zgodnie z nim każdy z palców symbolizuje inną osobę: jeden palec za świętego Sawę, drugi za [Petara] Njegoša, trzeci za Karađorđa5, jak podaje jeden z internautów, cytując przy tym Srđana Srećkovicia, jednego z polityków Serbskiego Ruchu Odnowy6. Warto w tym miejscu wspomnieć o postaciach wymienionych przez cytowanego polityka oraz znaczeniu, jakie przypisują im Serbowie.

Sawa – którego właściwe nazwisko brzmi Rastko Nemanjić – to imię pierwszego zwierzchnika autokefalicznego Serbskiego Kościoła Prawosławnego. Żyjący na przełomie XII
i XIII wieku patriarcha, twórca doktryny religijno-politycznej, tzw.
świętosawia, po dzień dzisiejszy otaczany jest przez Serbów żywym i niesłabnącym kultem. Nie można tego uznać jednak jedynie za kult stricte religijny, jaki należałby się tego typu postaci. Poprzez powielanie w literaturze i pieśniarstwie ludowym, a także w pseudonaukowej hagiografii jego życiorysu i – niewątpliwie znaczących dla rozwoju kultury duchowej w Serbii – dokonań, Sawa urósł do rangi m.in. humanisty,pierwszego serbskiego światowca (ze względu na jego dokonania na polu dyplomatycznym), bezcennego skarbu, ojca narodu, ale także największego serbskiego nacjonalisty7, mającego służyć za przykład innym. To od niego wyznacza się początek odrębności serbskiej narodowości – to właśnie świętemu Sawie przypisywane jest autorstwo serbskiego motta narodowego; obecnego w godle hasła: Samo sloga Srbina spasava8. Dzięki świętemu Sawie w Serbii utrwaliła się tzw. zasada diarchii, czyli jedności Państwa i Cerkwi, wyrażająca się w postulacie, aby zwierzchnik Cerkwi był także jednym z przedstawicieli najwyższej władzy świeckiej. Dziejom narodu zostanie od tej pory nadany wymiar sakralno-mistyczny. Szczególna rola w dziejach, jaka przypadła w udziale Sawie, przeniesiona zostanie na pole całego narodu – od tej pory to Serbowie staną się narodem wybranym, którego dziejami kierować będzie sam Bóg.

Petar Njegoš to żyjący w XIX wieku czarnogórski metropolita, a zarazem władca tego kraju, uosabiający zatem świętosawską zasadę jedności władzy świeckiej i religijnej. Ponadto był jednym z najwybitniejszych serbskich poetów okresu romantyzmu. W panteonie narodowych bohaterów znalazł się dzięki dziełu swojego życia: eposowi narodowemu,
a zarazem jednemu z największych osiągnięć tamtejszej literatury – ludowemu poematowi
Górski wieniec, traktującemu m.in. o wytępieniu poturczeńców (Czarnogórców, którzy skonwertowali się na islam). Njegoš, orędownik zjednoczenia Serbii i Czarnogóry, w myśl irredentystycznej wizji Wielkiej Serbii opowiadał się także za stosowaniem prawa zemsty wobec Turków i poturczeńców (mimo, że walczył z jego przeżytkami na terenie samej Czarnogóry – wśród ludności niebędącej pod wpływem islamu).

Ɖorđe Petrović – znany głównie jako Karađorđe, to z kolei założyciel dynastii Karađorđeviciów, jednej z najpotężniejszych, które rządziły Serbią. Dla Serbów jest symbolem odrodzenia narodu oraz walki z Turkami (był przywódcą pierwszego powstania antytureckiego w 1804 roku). Jego żywą w dalszym ciągu legendę umacnia dodatkowo fakt, iż pochodził z ludu – był członkiem najniższych warstw społeczeństwa, niepiśmiennym chłopem, któremu przywództwo powstania powierzono dość przypadkowo. Wszystko to sprawia, że z bohaterem identyfikować mógł się każdy Serb, nawet ten pochodzący z nizin społecznych. Czarny Jerzy (tur. kara – czarny, serb. Ɖorđe – Jerzy) zabity został na polecenie swego przyszłego następcy, Miloša Obrenovicia, co dodatkowo jeszcze umacnia jego legendę i zakorzenia ją w świadomości zbiorowej.

Taka interpretacja owego gestu pokazuje jakie postaci historyczne oceniane są
w Serbii pozytywnie. Z jednej strony jest to Sawa –
duchowy ojciec narodu, z drugiej zaś Njegoš i Karađorđe – przywódcy zasłużeni w walce (na różnych polach) z Turkami. Wynika
z tego, że Serbowie budowali swoją tożsamość od zawsze nie tylko opierając się na prawosławiu, ale też w opozycji do Turków – innych zarówno pod względem religii, jak
i kultury, której elementy przez setki lat panowania na Półwyspie Bałkańskim, wszczepili narodom, nierzadko próbującym bronić się przed jej wpływem. W dzisiejszych czasach miejsce Turków zajęli wspomniani już przeze mnie
poturczeńcy.
Z tego też powodu gest bywa prowokacyjny dla przedstawicieli innych narodów, przede wszystkim Muzułmanów i Albańczyków, w szczególności tych zamieszkujących Kosowo.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że występujące tutaj zjawisko to tzw. portret
z negatywu
, które opisane zostało przez Ludwika Stommę w Antropologii kultury wsi polskiej
XIX wieku
; mające jednak wymiar bardziej uniwersalny. Wpisuje się ono w kontekst jednej
z głównych cech, na podstawie której grupy jednostek konstruują swoje postrzeganie świata, mianowicie na klasycznej dla antropologii kulturowej opozycji
swój-obcy. Stomma stwierdza w swojej pracy, że istniały cztery rodzaje kryteriów, dzięki którym wyróżniano obcych: językowe, terytorialne, stanowo-zawodowe oraz religijne, które to kryteria mogą tworzyć różne kombinacje9. Mityczny obcy konstruowany jest więc zawsze na zasadzie opozycji
i przeciwstawiany wobec tego, co swoje
10. Podstawowymi zatem cechami, na podstawie których Serbowie uznają Turków za obcych, będą: obca mowa i nietutejszość – z oczywistych względów, Turcy wszak traktowani byli jako najeźdźcy; posługiwali się także innym, niesłowiańskim, językiem; przynależność do innych warstw społecznych – serbskim chłopom Turcy kojarzyli się przede wszystkim z janczarami, (a więc stan wojskowy); inna religia (islam), którą Turcy wprowadzać chcieli na podbitych przez siebie terenach. Warto
w tym miejscu dodać, że to właśnie Cerkiew była dla Serbów w okresie panowania tureckiego ostoją
serbskości – co w niemałym stopniu zaważyło też na tym, jakie znaczenie
w dalszej historii naród przypisywał religii oraz instytucjom cerkiewnym.

Jak widać na podstawie powyższej analizy, nie jest możliwe wskazanie jednoznacznej, jedynej słusznej interpretacji owego symbolu. Faktem jest, iż istnieje on i używany jest zarówno na płaszczyźnie religijnej, w swym pierwotnym znaczeniu, jak i politycznej. Pojawiające się głosy o tym jakoby używać go miały serbskie wojska w czasie wojen w byłej Jugosławii potwierdza jedynie tezę o przeinaczaniu jego początkowego znaczenia oraz manipulowaniu nim. Religia to jeden z głównych, obok języka (także sposobu jego zapisu) elementów pozwalających Serbom odróżnić się na tle innych narodów, zwłaszcza sąsiednich. Przenoszenie symboliki religijnej na grunt polityczny to jedna z cech charakterystycznych dla serbskiego nacjonalizmu religijnego, co widoczne jest także na powyższym przykładzie. Potwierdza to z kolei tezę, że religia i doktryna prawosławna to coś nierozerwalnie związanego z serbskością, traktowaną jako wyrażanie tożsamości narodowej.

1 http://www.balkanforum.info/f16/istina-o-3-prsta-92928/ (dostęp: 28.10.2013)

2 Więcej informacji na temat samego zdarzenia: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,6742199,Trzy_palce_Kusturicy.html (dostęp: 28.10.2013)

3 Serb. „Подигнута три прста видим више као политички, а не као национално-верски поздрав.”,

4 „Nie ma krzyża bez trzech palców”.

5 Serb. „Jedan prst je za svetog Savu, drugi za Njegoša, a trzeci za Karađorđa”.

6 http://arhiva.kurir-info.rs/Arhiva/2006/novembar/11/V-04-11112006.shtml (dostęp: 28.10.2013)

7 D. Gil, Prawosławie. Historia. Naród. Miejsce kultury duchowej w serbskiej tradycji i współczesności, Kraków 2005, s. 20-21.

8 „Tylko jedność uratuje Serbów”

9 L. Stomma, Antropologia kultury wsi polskiej XIX wieku, Gdańsk 2000, s. 37-38.

10 Ibidem, s. 41.

About Joanna Lewińska

Kilka lat temu rzuciła wszystko, by zostać etnologiem. Dziś jest absolwentką tego kierunku na Uniwersytecie Wrocławskim. Ma niebezpieczną obsesję na punkcie wszystkiego, co bałkańskie - od kuchni, przez film i muzykę, aż po podróże. Szczególnie mocno uzależniona od kultury serbskiej.
KOMENTARZE