Home / Gospodarka / Polityka gospodarcza / Turcja: Chłodny pragmatyzm w relacjach z Rosją

Turcja: Chłodny pragmatyzm w relacjach z Rosją

Assad jest rzeźnikiem, Putin diabłem, Erdoğan świętym – ocenia muzułmański duchowny, Mohammed Mustafa, który przeżył 13 lat tortur w syryjskim więzieniu. Jest jednym z 20 tysięcy syryjskich uchodźców którzy znaleźli schronienie w obozie w pobliżu miasta Ceylanpınar na granicy turecko-syryjskiej. Jeśli Rosja wycofa swoje wsparcie, Assad upadnie w ciągu kilku minut – twierdzi rebeliant Wolnej Armii Syryjskiej (Free Syrian Army), Ibrahim Jabbali.

Spotkanie dwóch przywódców, Wladimira Putina i Recepa Tayyipa Erdoğana, odbyło się 3 grudnia w Stambule. Rosja obawia się syryjskich islamistów i ich wpływu na muzułmanów mieszkujących na jej terenie. Dodatkowo kraj stara się blokować Amerykę i jej sojuszników, aby ograniczyć ich wpływ na terytorium objęte konfliktem.

Rosjanie wielokrotnie zablokowali sankcje przeciwko Syrii w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i są zdecydowanie przeciwni jakiejkolwiek interwencji międzynarodowej. Z kolei Turcja stoi na czele kampanii na rzecz obalenia Assada. Otworzyła swoje drzwi dla tysięcy uchodźców (już ponad 135 tysięcy) i przyznała schronienie oraz zagwarantowała swobodny przepływ broni dla rebeliantów. Popierała także utworzenia strefy buforowej i korytarzy humanitarnych.

Kiedy w czerwcu Syria strąciła turecki myśliwiec nad Morzem Śródziemnym, niektóre źródła doszukiwały się w tym pomocy Rosjan. Napięcie wzrosło 10 października, kiedy to Turcja przechwyciła syryjski samolot pasażerski, na pokładzie którego znajdował się rosyjski sprzęt radarowy. Rosja stanowczo temu zaprzeczyła, twierdząc, że 17 Rosjan zostało brutalnie potraktowanych przez władze tureckie. Następnie Putin przełożył zaplanowaną wizytę w Turcji. Ostatecznie jednak przywódca Rosji przybył do Stambułu i podpisał aż 11 umów z Republiką Turecką.

Poziom stosunków gospodarczych i politycznych między tymi krajami jest taki, że ani Turcja nie może zrezygnować z Rosji, ani Rosja z Turcji. Przyszłość Assada to nic – uważa doświadczony komentator, Mehmet Ali Birand.

Może to wyolbrzymienie, ale Rosja stała się dla Turcji jednym z najważniejszych partnerów handlowych. Działa to głównie na korzyść Rosji – większość transakcji stanowi sprzedaż gazu zimnego do Turcji. Co więcej, w przyszłym roku to właśnie Rosja rozpocznie budowę pierwszej tureckiej elektrowni jądrowej w pobliżu portu śródziemnomorskiego w Mersin. Turcja zgodziła się również na to, aby Rosja wybudowała drugi gazociąg, przez Morze Czarne do Europy. Rosja to również największy rynek dla tureckich kontrahentów. Z kolei Turcja to państwo, gdzie Rosjanie najczęściej spędzają wakacje. Oba kraje chwalą się, że zysk z handlu potroi się i wyniesie aż 100 milionów USD w ciągu najbliższych lat.

W kontekście politycznym wrogość zimnowojenna trwająca dekady ustąpiła chłodnemu pragmatyzmowi. Turcja pozostała neutralna podczas wojny pomiędzy Rosja a Gruzją w 2008 roku i starała się łagodzić konflikty na Bałkanach. Tymczasem Rosja zdaje się przezwyciężyć swoje obawy związane z rozmieszczeniem rakiet obronnych NATO wzdłuż granicy Turcji z Syrią, twierdząc, że rozumie obawy Turcji związane z jej bezpieczeństwem.

Putin podczas swojej wizyty w Stambule zapewnił, że Turcja i Rosja podzielają te same cele w Syrii, ale różni je sposób ich osiągnięcia. Turcja odebrała to jako pozytywny sygnał świadczący o powolnym łagodzeniu Rosjan. Świecka opozycja w Turcji, Republikańska Partia Ludowa (CHP) nie zgadza się jednak z tym stanowiskiem, twierdząc, że Turcja nie zdołała przekonać Rosji do swoich racji, ani Rosja Turcji – twierdzi Faruk Logoğlu, poseł CHP oraz były ambasador w Waszyngtonie. Uważa, że Rosja chce ‘’etapowego przejścia”, który wzywa do dialogu między opozycją a Assadem. Turcja sprzeciwia się jakiemukolwiek scenariuszowi, który pozwala na to, aby w ogóle Assad pozostał w grze. W rzeczywistości Rosja nie ma takiej siły przebicia, aby sprawić, że Assad opuściłby scenę polityczną. Ale też Turcja nie umie powstrzymać rebeliantów. Skutek jest taki, że Syryjczycy wciąż umierają.

Oba kraje mogą nie zgadzać się w kwestii Syrii, ale utrzymują bliskie stosunki ekonomiczne.

Nie tylko Rosjanom nie podoba się turecka polityka wobec Syrii. Nawet najbliższy współpracownik Erdoğana, İsmail Arslan, skarży się, że starcia między rebeliantami a wojskami Assada zamieniły miasto Ceylanpınar w piekło. Podobnie jak on, wielu sądzi, że gdyby Turcja nie opowiedziała się po stronie rebeliantów, zdołałoby uniknąć wojny. Jednak wielu uchodźców jest wdzięcznych Turcji za schronienie, bo gdyby nie ona, jak mówią, pewnie by już ich tu nie było.

Źródło: economist.com

About Agata Michalewicz

KOMENTARZE