Home / Polityka / Turcja: Dość przemocy wobec kobiet. Kraj po zamordowaniu studentki
Mustafa Güngör - Anadolu Ajansı
Mustafa Güngör - Anadolu Ajansı

Turcja: Dość przemocy wobec kobiet. Kraj po zamordowaniu studentki

Dwa tygodnie po zamordowaniu  studentki Özgecan Aslan, w Turcji nie ustają protesty. Czy zbrodnia okaże się kroplą, która przeleje czarę goryczy, czy społeczne oburzenie zatrzyma się na hashtagach w mediach społecznościowych? 

13 lutego znaleziono ciało. Podźgane nożem, z odciętymi dłońmi. Broniła się, użyła gazu pieprzowego. Okazała się słabsza od oprawcy. Özgecan Aslan wracała ze szkoły, wsiadła do minibusa – bardzo popularnego w Turcji środka transportu. W środku był tylko kierowca. To on, 26-letni Ahmet Altindöken, zamordował młodą kobietę. Pomógł mu jego ojciec i kolega. W busie została czapka Özgecan ze śladami jej krwi. Altindöken przyznał się do winy. To nie pierwsze nagłośnione morderstwo; nie pierwsza brutalnie zgwałcona kobieta. Prawo w Turcji, zarówno dotyczące gwałtów, jak i przemocy w rodzinie, przewiduje surowe kary i zwykle są one egzekwowane. Nie oznacza to jednak, że ofiary gwałtów nie spotykają się z krzywdzącymi ocenami: „zapraszała krótką spódniczką”; „nie była wystarczająco ostrożna„. – Czy jedyną winą mojej córki jest to, że wsiadła do minibusa, żeby wrócić ze szkoły do domu? – pytała matka zgwałconej studentki. Kiedy Ahmet Altindöken był wyprowadzany przez policję, tłum rwał się do zlinczowania gwałciciela. Turczynki wyszły na ulicę. Ale tym razem towarzyszyli im również Turcy. Oni też podpisują petycję o najwyższy wymiar kary. Kierowcy dolmuszów zawieszają na antenach busów czarne wstążki. Ci, którzy do tej pory mogli mówić o „mini spódniczce”, jeszcze nigdy w Turcji nie byli tak krytykowani. W końcu podnosi się głosy, że gwałt w małżeństwie czy przemoc psychiczna również zasługują na surową karę.

Demonstracje zaczęły się już przy grobie Özgecan Aslan

Podczas ceremonii pogrzebowej w islamie, kobiety zwykle stoją z tyłu. Miejsce przy zmarłym, zgodnie z tradycją, zajmują mężczyźni. Nie tym razem. Przy trumnie Özgecan stanęły kobiety. Nie wszystkie zakryły głowy chustą. To one niosły trumnę, nie pozwalając jej dotknąć mężczyznom. A potem Turczynki wzięły do ręki transparenty. Protesty, w których wzięło udział kilkanaście tysięcy osób, odbyły się m.in. w Stambule, İzmirze, Antalyi, Adanie, Bilecik, Eskişehir, Karabük, Çankırı, Giresun, Diyarbakır i mieście Batman. Kierowcy minibusów w wielu miastach na pojazdach naklejają plakaty: „Ja też jestem ojcem; też mam swoją Özgecan”. Kierowcy, którzy do tej pory byli znani z niezbyt łagodnego usposobienia czy rubasznych żartów, dziś mówią, że wstyd im własnego zawodu – zawodu, który wykonywał też Ahmet Altindöken. W ramach żałoby i dla upamiętnienia Özgecan, wiele osób 16 i 17 lutego ubrało się na czarno. Dziennikarze, artyści, celebryci,  głośno mówią o tematach, które do tej pory istniały tylko w sferze tabu: gwałt w małżeństwie, przemoc wobec kobiet, molestowanie w miejscy pracy. Ujawniane są alarmujące statystyki. Przemoc wobec kobiet to problem, który narasta. W 2014 roku w Turcji mężczyźni zamordowali 281 kobiet.

Obejrzyj film z danymi na temat przemocy wobec kobiet w Turcji tutaj.

Prawniczka i aktywistka Hülya Gülbahar w rozmowie z dziennikiem „Zaman” przywołuje alarmujące dane: w 2009 roku w tureckich więzieniach 7,100 mężczyzn odsiadywało wyroki za przestępstwa o podłożu seksualnym; w 2013 roku – aż 12,585. Na całym świecie liczba przestępstw popełnianych na kobietach wzrasta, jednak o średnio 5-10%. W Turcji trudno nawet oszacować ten wzrost, ponieważ organizacje pozarządowe nie dysponują większością danych po 2009 roku.

Matka Özgecan w wypowiedzi podkreśliła, że oprawcy jej córki powinni zapłacić za swój czyn życiem. Ojciec dziewczyny, Mehmet Aslan, w wywiadzie dla prasy powiedział natomiast, że nie domaga się kary śmierci, która nie jest rozwiązaniem, ale sprawiedliwości. Żona gwałciciela i mordercy Özgecan publicznie prosi o surową karę dla męża. Według relacji kobiety, kilka miesięcy temu chciała wnieść o rozwód, jednak mąż groził śmiercią jej i ich 3-letniemu synkowi.

Protestujący w Stambule. Fot. bbc.com
Protestujący w Stambule. Fot. bbc.com

Nie udało się uniknąć dyskusji o zamordowaniu Özgecan w kategoriach politycznych.

Premier Turcji, Ahmet Davutoğlu, wyraził nadzieję na podniesienie świadomości społecznej  i obiecał przygotowanie planu zapobiegającemu przemocy wobec kobiet. Opozycja podkreśla natomiast, że statystyki liczby zgwałconych i zamordowanych – często przez mężów lub ojców – kobiet to m.in. efekt pro-islamskiej polityki i dyskryminacji kobiet przez obecny rząd Turcji. Przywoływane są wypowiedzi niektórych polityków, część z nich jest bardzo szokująca (np. wypowiedź Ahmeta Üstüna, który stwierdził, że kobieta, która poddaje się aborcji po gwałcie ponosi większą winę, niż gwałciciel).

Protest w Eskişehir. Demonstranci domagają się rezygnacji minister rodziny i polityki społecznej. Fot. DHA za: www.todayszaman.com
Protest w Eskişehir. Demonstranci domagają się rezygnacji minister rodziny i polityki społecznej. Fot. DHA za: www.todayszaman.com

Córki prezydenta Turcji, Recepa Tayyipa Erdoğana, odwiedziły rodzinę studentki i złożyły jej kondolencje. Prezydent miasta Gaziantep, Fatma Şahin, zaproponowała wprowadzenie kastracji jako kary dla przestępców seksualnych. Wielu prostestujących domaga się dymisji Ayşenur İslam, jedynej kobiety w rządzie Ahmeta Davutoğlu (minister rodziny i polityki społecznej). Sama Ayşenur İslam w wypowiedzi dla Agencji Anadolu powiedziała, że właśnie ta zbrodnia może okazać się punktem zwrotnym w walce z przemocą wobec kobiet w Turcji. „- Osobiście chciałabym, aby sędziowie nigdy nie łagodzili wyroków wobec skazanych” – powiedziała. – „Żyjemy na świecie, w którym skala przemocy znacząco rośnie. W 28 krajach UE co trzecia kobieta powyżej 15 roku życia doświadczyła psychicznej lub seksualnej przemocy. To problem powszechny także w bardzo rozwiniętych państwach. To nie jest jednak wymówka, ale problem, któremu musimy stawić czoła” – powiedziała.

Premier Ahmet Davutoğlu pochwalił reakcję ojca Özgecan. Powiedział również, że społeczna reakcja na zamordowanie studentki może uratować wiele innych kobiet i zapowiedział przygotowanie planu zapobiegania przemocy. Nowe plany kreślone przez polityków znajdują poparcie wśród Turków. Tzw. „pakiet bezpieczeństwa” zawiera jednocześnie wiele kontrowersyjnych zapisów, m.in. o możliwości aresztowania bez nakazu sądu.

Jednak oprócz dyskutowanego „pakietu bezpieczeństwa”, rząd proponuje także inne środki: np. stosowanie elektronicznej bransoletki dla skazanych za przemoc domową i ich potencjalnych ofiar. Bransoletka miałaby alarmować służby, jeśli skazany zbliżyłby się do potencjalnej ofiary. Do tego jest jednak potrzebny wyrok sądu. Mogą one pomóc kobietom, które zdołały już uciec przed oprawcą, zmieniły tożsamość i miejsce zamieszkania. Wtedy często bywa za późno.  

20% spośród 281 ofiar w Turcji zabito, ponieważ wystąpiły o rozwód lub chciały rozstać się z oprawcą.  System wzywania służb dla ofiar przemocy domowej, tzw. „guzik bezpieczeństwa”, wprowadzony pilotażowo w 2012 roku, nie zdał egzaminu. Turcja jest też sygnatariuszem Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet, która budziła tak duże kontrowersje w Polsce. 

Skuteczniejsze mogą okazać się plany wprowadzenia lekcji o przemocy domowej w szkołach, szkolenia dla służb (np. policji, ale też dziennikarzy i duchownych). Niestety, tuż po wieściach o zamordowaniu studentki, pierwsze strony gazet pełne są doniesień o kolejnych aktach przemocy. W czwartek, 19 lutego, zatrzymano mężczyznę z Izmiru, który miał wypchnąć przez balkon na II piętrze swoją żonę. Kobieta trafiła do szpitala i złożyła doniesienie o popełnieniu przestępstwa; mąż utrzymuje, że sama wyskoczyła z balkonu. W okolicach Antalyi 23-letnia Hüsne Aslan została wypchnięta z jadącego samochodu przez swojego chłopaka i zmarła. W niedzielę, 22 lutego, ciało kolejnej zamordowanej kobiety znaleziono w okolicach Manisy we wschodniej Turcji. W Stambule znaleziono na śmietniku poćwiartowane ciało Kübry Kart. Została zamordowana przez chorego psychicznie męża. Sąsiedzi słyszeli dziwne odgłosy, ale nie powiadomili policji. 

Młodzi Turcy, w geście solidarności z kobietami doświadczającymi przemocy, wyszli na ulicę w spódnicach. Fot. za http://edition.cnn.com/
Młodzi Turcy, w geście solidarności z kobietami doświadczającymi przemocy, wyszli na ulicę w spódnicach. Fot. za http://edition.cnn.com/

Czy tragedia zjednoczy, czy podzieli Turcję?

Jeszcze w niedzielę w Stambule tłum kobiet i mężczyzn protestował przeciwko przemocy, szczególnie o podłożu seksualnych. Kilkunastu mężczyzn szło w pierwszym rzędzie w spódnicach, w geście solidarności z kobietami. Zbrodnia, jak wiele wydarzeń w Turcji, od razu stała się przedmiotem politycznych sporów. Z drugiej strony, w marszu biorą udział kobiety i mężczyźni, studenci i osoby starsze. Rząd wydaje się być zajęty innymi problemami – jak ewakuacją żołnierzy z tureckiego obszaru w Syrii. Turcją wstrząsają także inne doniesienia (np. o zadźganiu dziennikarza po tym, jak w bitwie na śnieżki przypadkowo trafił w sklepowe okno lub o śmierci studenta Uniwersytetu Egejskiego). Tym razem wydaje się, że deklaracje, mało profesjonalne kampanie społeczne i plany  wdrożenia nowych technologii dla ofiar przemocy, jak bransoletek z GPSem – już nie wystarczą. I że Turcy w końcu zaczną wymagać zmiany nie tylko od polityków, ale i samych siebie. Milczących sąsiadów, rodzin wspierających oprawców, współpracowników, policjantów. Turczynki przestają godzić się na komentarze, że ofiara gwałtu zawiniła wyzywającym ubraniem. Wicedyrektorka liceum w prowincji Antalya, która zaproponowała, by grupy chłopców śledziły dziewczęta w krótkich spódniczkach (aby te poczuły się niekomfortowo i zmieniły sposób ubierania, co ma je ochronić przed molestowaniem), została zdegradowana przez Ministerstwo Edukacji. Kiedy podczas protestu w Stambule jakiś młodzik chciał zabłysnąć komentarzem, że „feministek i tak nikt nie chciałby zgwałcić” szybko został przywrócony do porządku przez stojących obok mężczyzn. Twarz Özgecan Aslan stała się symbolem walki z przemocą wobec kobiet w Turcji. Twarzą, której Turcy nie zapomną przez kilka lat. Być może twarzą społecznej zmiany.

Źródła: Hurriyetdailynews.com [1] [2] [3] [4] dailysabah.com [1]

About Małgorzata Rabenda

Doktorantka na wydziale nauk o komunikacji Uniwersytetu w Kocaeli. Pisze o Turcji na portalu Bałkanistyka (społeczeństwo, polityka), a życie w kraju minaretów przybliża czytelnikom bloga Rodzynki Sułtańskie. Podyskutuj na Twitterze: @rodzynki
KOMENTARZE