Home / Gospodarka / Turcja: Hollande „nowym Berlusconim” Erdoğana
hollande i erdogan

Turcja: Hollande „nowym Berlusconim” Erdoğana

Tak jak w 2000 roku handel obronny Turcji z Włochami świetnie funkcjonował, kiedy ówczesny premier Recep Tayyip Erdoğan i Berlusconi cieszyli się z bliskiej przyjaźni, tak teraz francuscy producenci broni mogą korzystać z nowo zawiązanego sojuszu Erdoğana z François Hollandem.

Przez większość roku 2000, kiedy Erdoğan i Berlusconi nie ukrywali osobistych sympatii, to Włochy były zagorzałym zwolennikiem wstąpienia Turcji do UE. W tym okresie handel bronią między dwoma członkami NATO rozkwitł, a włoskie firmy wygrały tureckie przetargi i podpisały kontrakty opiewające na wielomiliardowe kwoty. Teraz zastąpcie nazwisko Berlusconiego Hollandem i „przystąpienie do UE” zamieńcie na „wspólną politykę w Syrii”, a zwycięzcą w tej grze mogą okazać się francuscy producenci przemysłu obronnego.

W roku 2010, podsekretarz obrony włoskiego ministerstwa Guido Crosetti, wezwał do rozwoju „strategicznych stosunków” w dziedzinie obronności Turcji i Włoch. Włoski gigant w dziedzinie przemysłu wojskowego, Finmeccanica, następnie otworzył biuro regionalne w Turcji, a Włochy stały się największym dostawcą towarów związanych z wojskowością, zwłaszcza z obroną w Turcji, tuż po Stanach Zjednoczonych. Spółka Finmeccenica jest drugą co do wielkości grupą przemysłową i największą z dziedziny high-tech mającą siedzibę we Włoszech. Działa ona w dziedzinie obronności, bezpieczeństwa, lotnictwa, transportu i energii, i jest częściowo własnością rządu włoskiego, skarb państwa posiada około 30 procent udziałów. Kontrakty, które podpisała Finmeccanica obejmowały wielomiliardowe kwoty i dotyczyły współprodukcji helikopterów bojowych, morskich samolotów zwiadowczych, łodzi ratunkowych i budowy pierwszego wojskowego satelity w Turcji.

Na początku 2000 roku, kiedy to francuscy producenci byli ważnymi graczami na rynku tureckim, zostali nagle umieszczeni przez Ankarę na „czerwonej liście” w odwecie za francuską rezolucję parlamentarną, która uznała ludobójstwa Ormian z 1915-1919 roku. Przemysł francuski walczył o kolejne oferty na rynku tureckim, lecz bezskutecznie. Jednak teraz wszelkie znaki sugerują silny powrót do współpracy na linii Ankara – Paryż. W grę wchodzi sojusz polityczny. Analitycy twierdzą, że zbieżne interesy związane z Syrią i cel, którym jest upadek syryjskiego prezydenta Baszara al-Assada zbliżyły do siebie te dwa państwa. „Nasze stanowisko w sprawie Syrii spośród naszych zachodnich sojuszników, jest najbliższe Francuzom”, powiedział turecki dyplomata.

Hollande i Erdoğan spotkali się w Paryżu 31 października w celu omówienia kryzysu syryjskiego, ale źródła tureckie doniosły, że omówili również potencjalną współpracę w dziedzinie obronności, zwłaszcza kontrakt na budowę przeciwrakietowego systemu obrony dalekiego zasięgu. Ministrowie spraw zagranicznych obu krajów spotkali się w Paryżu 10 października i opracowali dwuletni plan współpracy.

Mimo, że od września 2013 roku Turcja jest w trakcie negocjacji umowy systemu obrony powietrznej z Chińczykami, nazwanym T-LORAMIDS, Erdoğan powiedział w sierpniu, że równoległe rozmowy z francuskim rywalem również zostały przeprowadzone. Turcja wybrała chiński Precision Machinery Import-Export Corp. (CPMIEC) dla programu T-LORAMIDS wartym 3.44 miliardy dolarów.

W styczniu, francuska delegacja odwiedzająca Turcję składała się z 90 przedstawicieli 60 firm obronnych i pięciu stowarzyszeń handlowych specjalizujących się w przemyśle lotniczym i obronnym (GIFAS), morskiej obrony (GICAN), zbrojeń lądowych (Gicat), Narodowego Centrum Badań Lotniczych (ONERA) i klaster Doliny Lotniczej (the Aerospace Valley cluster).

Tureckie biuro zamówień w dziedzinie obronności, SSM, a także jego francuski odpowiednik, DGA, zorganizowało turecko-francuski Dzień Przemysłu w Ankarze. Również w styczniu, rząd Turcji i Francji obiecał zwiększyć handel dwustronny do 20 mld euro rocznie. Francja jest jednym z najlepszych bezpośrednich zagranicznych inwestorów w Turcji. Turcja i Francja pracują razem nad tureckim satelitą (Göktürk).

„Jest bardzo prawdopodobne, że nowe [polityczne] zrozumienie między Turcją i Francją znajdzie odzwierciedlenie w kontaktach handlowych, w tym zamówieniach w dziedzinie obronności,” poinformował doradca premiera Ahmeta Davutoğlu.

„To co cieszyło w ostatnich latach Włochów może się powtórzyć w przypadku firm francuskich. Możemy zobaczyć niewidzialną rękę powoduje wzrost francuskie oferentów,” powiedział jeden z analityków obrony.

Źródło: hurriyetdailynews.com

About Agata Michalewicz

KOMENTARZE