Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Turcja: Kurdowie a konflikt z Syrią

Turcja: Kurdowie a konflikt z Syrią

Autorka: Julia Krajcarz

Safin Dizayi, członek Demokratycznej Partii Kurdystanu i bliski współpracownik prezydenta autonomicznego rządu kurdyjskiego w Północnym Iraku, Mesuda Barzani, ostrzegł Ankarę w wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarzy tureckich, aby ta nie powtórzyła w Syrii swoich błędów w kwestii wieloletniego ignorowania dążeń Kurdów z północnego Iraku do autonomii. Zaznaczył, aby politycy tureccy dostrzegali fakt, iż problem syryjski to jednocześnie problem kurdyjski, bowiem w obrębie Syrii mieszka około 3 milionów Kurdów. Dizayi zwrócił uwagę, aby politycy tureccy, zabiegający o międzynarodowe porozumienia i poparcie swoich działań w kwestii rozwiązywania problemu syryjskiego, liczyli się z przedstawicielami syryjskich Kurdów tak, jak chociażby czynią to, porozumiewając się z przedstawicielami władz autonomii kurdyjskiej w Iraku. Jednocześnie ważne jest rozróżnienie grup odpowiedzialnych od awanturniczych i umiejętne z nimi pertraktowanie.

W tym samym czasie kurdyjski dwutygodnik „Hawlati”, wydawany w autonomii kurdyjskiej w Północnym Iraku, poinformował, że porozumienie, jakie zawarł wizytujący w ostatnich dniach ten region minister spraw zagranicznych Turcji, Ahmet Davutoğlu z prezydentem autonomii, Mesudem Barzanim, zawiera klauzulę o wspólnym zwalczaniu Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), lewicowej organizacji niepodległościowej, działającej w Turcji i uznanej za nielegalną i terrorystyczną. Silne zaangażowanie Turcji w rozwiązywanie konfliktu syryjskiego, zabieganie o międzynarodowe poparcie dla swych poczynań, a także bliskie porozumienie z Kurdami irackimi w tej kwestii wskazuje, że w ostatnim czasie priorytetem polityki tureckiej staje się kreowanie pozycji lidera wśród muzułmańskich państw Bliskiego Wschodu.

11 sierpnia do Turcji przybyła amerykańska sekretarz stanu, Hillary Clinton, celem umówienia z politykami tureckimi kwestii syryjskiej. W Stambule z amerykańską sekretarz rozmawiali kolejno minister spraw zagranicznych, Ahmet Davutoğlu, premier Recep Tayyip Erdoğan i prezydent Abdullah Gül. Hillary Clinton w swym wystąpieniu nazwała Turcję liderem regionu bliskowschodniego. Podkreślała wielokrotnie, iż Stany Zjednoczone będą wspierać Turcję nie tylko w rozwiązaniu kwestii syryjskiej, ale także w walce z PKK. Sekretarz podziękowała Turcji za dotychczasową pomoc udzieloną kilku tysiącom uciekinierów syryjskich. Jako cel wspólnie prowadzonej polityki turecko-amerykańskiej określiła zwiększenie międzynarodowego ucisku na reżimowy rząd Baszara al-Assada. Zauważyła jednocześnie, że im bardziej w siłę rośnie wewnątrz-syryjska opozycja wobec reżimu, tym poczynania Assada są bardziej krwawe i groźne.

Poparcie Stanów Zjednoczonych dla Turcji w kwestii syryjskiej i kurdyjskiej powtórzył kilka dni później ambasador USA w Ankarze, Francis Ricciardone. Ambasador powiedział również, że broń dostarczana przez Iran dla Syrii jest przez syryjski reżim przekazywana dla zbrojnych oddziałów PKK, które dokonują w ostatnim czasie co raz większej liczby ataków i zamachów w Turcji.

Rosnące w ostatnich dniach napięcie, wywołane wypowiedzią irańskiego szefa sztabu dotyczącą rzekomej odpowiedzialności Turcji za krwawe wydarzenia rozgrywające się obecnie w Syrii, zostało nieco złagodzone. Do Ankary przybył irański minister spraw zagranicznych, Ali Akbar Salehi, gdzie spotkał się ze swym tureckim odpowiednikiem. Obaj politycy potępili wydarzenia w Syrii i rozmawiali na temat irańskich planów nuklearnych.

 

Źródła: ntvmsnbc.com 1, ntvmsnbc.com 2, ntvmsnbc.com 3 ntvmsnbc.com 4, hurriyet.com.tr, cnnturk.com

About Julia Krajcarz

KOMENTARZE