Home / Gospodarka / Turcja: Masowe wylesianie kraju
Turcja - hurriyetdailynews.com

Turcja: Masowe wylesianie kraju

W Turcji obserwuje się trend, który przybiera na sile i  jest realizowany zarówno na mniejszą miejską skalę, jak i większą ogólnokrajową. Przy pełnym poparciu zarówno samorządów lokalnych jak i rządu państwowego  wszelkie zielone przestrzenie znikają w szybkim tempie i zamieniane są na betonowe.

To zjawisko jest dobrze widoczne na przykładzie Stambułu. Na zdjęciach satelitarnych można zaobserwować proces szarzenia przestrzeni miejskiej.  Zielone tereny, drzewa i lasy poświęcane są pod budowę nowych inwestycji,  takich jak centra handlowe czy osiedla mieszkalne. Protesty wokół parku Gezi wyznaczyły istotny moment, w którym lokalna społeczność sprzeciwiła się i zatrzymała jedną z takich inwestycji. Od tego czasu widoczny jest wzrost społecznej świadomości ekologicznej, co pokazała ostatnia reakcja obywateli na wycinkę 150 drzew pod budowę estakady w mieście Yalova. Tureccy politycy nie podzielają jednak tej samej  opinii, określając podobne ruchy społeczne „walką o kilka drzew”, które stoją na przeszkodzie  rozwoju Turcji. Jednocześnie obecna partia rządząca AKP podaje, że od kiedy objęła władzę w 2002 ponad 2,7 mln drzew zostało posadzonych w całym kraju.

Zdjęcie satelitarne Turcji - hurriyetdailynews.com

Jednak to przede wszystkim projekty pozamiejskie oddziałują na środowisko naturalne. Lasy są wycinane, by przyspieszyć realizację przedsięwzięć urbanistycznych, kopalni, elektrowni wodnych i węglowych. Patrząc na nie jedynie pod kątem wycinki drzew skala zjawiska jest bezprecedensowa i może mieć bardzo poważne skutki na środowisko naturalne w Turcji.

Wyjątkowo ważnym regionem przyrodniczym w kraju jest wybrzeże Morza Czarnego. W pobliżu miejscowości Amasra, jednego z najbardziej malowniczych miast budowa elektrowni węglowej zgodnie z prognozami doprowadzi do wycięcia około 63 tys. drzew. Według lokalnych mieszkańców elektrownia zagrozi wejściu miasta na stałą listę dziedzictwa kulturowego UNESCO.  Lokalni aktywiści zebrali 40 tys. podpisów przeciwko projektowi, ale według Ministra Środowiska İdris Güllüce jest to bardzo ważne zagłębie węglowe dla Turcji. Innym projektem na wybrzeżu jest elektrownia wodna Uğur HES w jednym z najbardziej wyjątkowych i chronionych terenów przyrodniczych we wschodniej części. W dorzeczu Maçahel, rozpiętym między Turcją i Gruzją zagrożonych jest przynajmniej 165 tys. drzew. Jest to jedyny turecki rezerwat przyrody zaakceptowany przez UNESCO. Kolejne projekty są planowane w tym regionie, jednak większość z nich zostało podważonych przez sądy.  W miejscowości Fatsa budowana jest elektrownia wodna i tama. W efekcie wylesionych ma zostać 87 hektarów ziemi i 254 tys. drzew, zaś projekt kopalni miedzi w okręgu Artvin może zakończyć się wycinką aż 5 mln drzew w jednym z najbardziej zielonych miejsc w Turcji. Obecnie projekt jest zaskarżony przez sąd i wstrzymany, a lokalni mieszkańcy aktywnie działają przeciw budowie. Głównym wykonawcą nie tylko tego, ale też wielu innych przedsięwzięć jest Cengiz Construction, znane ze swoich przyjaznych stosunków z tureckim rządem.

Akkuyu - hurriyetdailynews.com

Bardzo dużo projektów jest prowadzonych w innych częściach kraju. Są to m.in. zachodnio-tracka sieć dystrybucji energii w Górach Istranca (300 tys. wyciętych drzew), pierwsza elektrownia atomowa w Akkuyu nad Morzem Śródziemnym (220 tys. wyciętych drzew), 6 elektrowni węglowych w Górach Kaz (360 tys. wyciętych drzew), kopalnia niklu w Manisie (ponad 200 tys. wyciętych drzew), nowe lotnisko i most w Stambule (2,7 mln wyciętych drzew) oraz elektrownia węglowa na terenie pól oliwnych w prowincji Soma (planowo 250 tys. drzew do wycinki – dotychczas jedynie 6 tys.).

Soma - hurriyetdailynews.com

Większość z tych projektów budzi silne sprzeciwy lokalnych społeczności ze wsparciem ekologicznych organizacji międzynarodowych i niektóre z nich, tak jak budowę elektrowni węglowej w Somie udało się wstrzymać.  Część jest podważana przez sądy i nawet mimo swojego niejasnego statusu zdarza się, że prace są kontynuowane. Te przedsięwzięcia nie skutkują jedynie  masowym wylesianiem całej Turcji. Często mogą być to lokalne katastrofy ekologiczne, tak samo oddziałujące na lokalną faunę i florę jak i na samych mieszkańców zatruwając ich samych, ich pola,  obniżając jakość życia i często nawet niszcząc źródło zarobku wielu rodzin.

Opracowała: Marta Puchłowska

Źródło: hurriyetdailynews.com (1), (2)

About Katarzyna Glinko

Absolwentka politologii i stosunków międzynarodowych, stypendystka programu Socrates Erasmus w Turcji. Mieszkała w Stambule, gdzie studiowała Business & International Relations na İstanbul Kültür Üniversitesi. Miłośniczka dalekich i bliskich podróży, uwielbia odkrywać nowe miejsca, ale też wracać do tych ukochanych. Jest autorką przewodnika "Stambuł i europejska część Turcji".
KOMENTARZE