Home / Gospodarka / Energetyka / Turcja: Niezależność energetyczna dzięki większemu wydobyciu węgla

Turcja: Niezależność energetyczna dzięki większemu wydobyciu węgla

komur

Niedawno zawarte porozumienie międzynarodowe ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi w sprawie nowych inwestycji energetycznych w rejonie Afşin-Elbistan oraz plany zwiększenia wydobycia węgla brunatnego wskazują, że Turcja zamierza przynajmniej częściowo uniezależnić się od dostaw surowców energetycznych z Rosji i Iranu.

Podpisana umowa przewiduje zwiększenie wydobycia węgla o 2/3 w stosunku do obecnych wielkości. Obecnie największymi dostawcami gazu do Turcji są rosyjski Gazprom oraz Iran, z którym wiążą Turcję kilkudziesięcioletnie umowy, zawarte jeszcze pod koniec XX wieku. Jednak międzynarodowe embargo nałożone na Iran jako kara za przygotowywanie broni nuklearnej sprawiają, że być może Turcja w przyszłości będzie musiała poszukać alternatywnych i bezpieczniejszych źródeł zaopatrywania się w energię. Stąd też pojawił się plan powrotu do wykorzystywania węgla, własnego surowca energetycznego.

Dodatkowo niekiedy przesył gazu rurociągami z Iranu i Azerbejdżanu bywa zakłócany przez ataki partyzantki kurdyjskiej.

Obecnie około 40% importowanej do Turcji ropy naftowej pochodzi z Iranu. Z tego kraju pochodzi też około 15% gazu ziemnego, a 16% tego surowca – z Azerbejdżanu. Zatem przerwy w dostawie z tych krajów mogą poważnie zachwiać równowagą energetyczną kraju.

Wedle umowy zawartej ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskim, w rejonie Afşin-Elbistan do 2020 roku, dzięki wydobywanemu tam węglowi, będzie się produkować energię o wartości 8 tysięcy megawatów rocznie. Inwestycja pochłonie 12 miliardów dolarów.

Wedle raportu Eurocoal, Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego, Turcja aż w 70% zaspokaja swe zapotrzebowanie energetyczne poprzez import surowców. Importowany jest także węgiel kamienny, w ilości około 30 milionów ton. Pochodzi on głównie z Rosji, Stanów Zjednoczonych, Republiki Południowej Afryki oraz Kolumbii.

Z kolei sprowadzany z Iranu, Azerbejdżanu i Rosji gaz stanowi aż 45% tureckiego zapotrzebowania na energię grzewczą.

Turcja już korzysta z gazu rosyjskiego przesyłanego rurociągiem Blue Stream, jednak Turcy nie zamierzają partycypować w rosyjskim gazociągu South Stream, który ma dostarczać gaz do Europy.

Powolny trend powrotu do zużycia tańszego niż gaz węgla można zauważyć także w niektórych krajach europejskich, np. w Niemczech.

Rozwijająca się turecka gospodarka może w najbliższych 10 latach stać się trzecim pod względem zużycia energii krajem w Europie.

Źródła: ntvmsnbc.com, enerji enstitusu.com

About Julia Krajcarz

KOMENTARZE