Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Turcja: Państwo Islamskie rekrutuje na biednych przedmieściach i przez Internet
Dzieci Deniz Sahin - zdjęcie wysłane przez ojca po dołączeniu do Państwa Islamskiego. Fot. Newsweek/własność Deniz Sahin
Dzieci Deniz Sahin - zdjęcie wysłane przez ojca po dołączeniu do Państwa Islamskiego. Fot. Newsweek/własność Deniz Sahin

Turcja: Państwo Islamskie rekrutuje na biednych przedmieściach i przez Internet

Państwo Islamskie (ISIS, IS) – samozwańczy kalifat ogłoszony na obszarach Syrii i Iraku, zaczyna rekrutować bojowników w Turcji – alarmuje Newsweek. Do ekstremistów dołączają najczęściej mężczyźni, którzy wcześniej zmagali się np. z uzależnieniem od alkoholu lub narkotyków, ale ISIS rekrutuje też w Internecie, także dzieci. Niekiedy są one porywane przez rodziców – bojowników. Do tej pory, nawet 3000 obywateli Turcji mogło dołączyć do ISIS. Kwestionuje to niedawne wypowiedzi prezydenta USA, Baracka Obamy, podczas ostatniego szczytu NATO, że Turcja odgrywa ważną rolę w walce przeciwko organizacji – skoro turecki rząd nie potrafi dotrzeć do struktur sympatyków ISIS w kraju. Wcześniej Turcja była też oskarżana o wspieranie bojowników ISIS w walce z reżimem Asada w Syrii, i Nuriego al-Maliki w Iraku.

Państwo Islamskie przetrzymuje obecnie 49 obywateli Turcji – w tym konsula generalnego – jako zakładników, co dodatkowo utrudnia działania przeciwko organizacji w kraju.

ISIS rekrutuje przede wszystkim w biednych dzielnicach, na przedmieściach, wśród młodych chłopców – sunnitów. Newsweek opisuje historię Deniz Sahin, której były mąż – wcześniej uzależniony od alkoholu –  po wyjściu z nałogu dołączył do ruchu islamskich fundamentalistów, a w kwietniu porwał dwójkę dzieci i wyjechał do północnej Syrii. Wśród bojowników są także Kurdowie – jak 25-letni Ahmet Beyaztas z Dilovasi – przemysłowego, biednego miasteczka pod Stambułem. Jego historia jest typowa dla tureckich rekrutów Państwa Islamskiego: nie ukończył szkoły, miał za sobą uzależnienie od narkotyków. Kiedy dołączył do ISIS, oddalił się od rodziny, stał się bardzo religijny (odmawiając jednak chodzenia do meczetu), przestał oglądać telewizję, odmawiał przebywania w jednym pokoju z kobietami z dalszej rodziny. W sierpniu razem z 19 innymi mężczyznami z Dilovasi, wyjechał do Syrii. Jednak organizacja rekrutuje też przez Internet – w ten sposób nakłoniła do wyjazdu z Turcji 25-letnią Kirgijkę mieszkającą w Turcji, Svetlanę Aktan. Kobieta zostawiła męża i razem z 3-letnim synkiem wyjechała do Ar-Rakki. Svetlana, chrześcijanka, zdecydowała się na przejście na islam, nakłaniała męża- Turka do modlitwy, zapuszczenia brody i czytania Koranu. Kiedy ten odmawiał, wystąpiła o rozwód. O tym, że zabrała syna do Syrii, były mąż dowiedział się z jej profilu na Facebooku.

W marcu w Stambule członkowie organizacji związanej z ISIS zabili tureckiego żołnierza, policjanta i cywila, podczas kontroli pojazdu. W zamachu bombowym IS w Reyhanli na granicy turecko-syryjskiej, życie straciły 52 osoby.

Bunyamin Aygun – turecki reporter, przetrzymywany 40 dni przez ISIS – opowiada, że wśród terrorystów byli Turcy – także urodzeni w Niemczech – którzy grozili zamachami bombowymi w kraju, ponieważ obecny prezydent „nie jest prawdziwym muzułmaninem”.

W czwartek, 12.09., w Arabii Saudyjskiej na  spotkaniu państw arabskich, USA i Turcji ustalono, że należy zorganizować skoordynowaną kampanię wojskową przeciw Państwu Islamskiemu. Dzień wcześniej prezydent Obama przekonywał, że USA i sojusznicy „osłabią i ostatecznie zniszczą” radykalną organizację. Zgłosił do Kongresu potrzebę zwiększenia budżetu na działania w Syrii i Iraku.  

Źródło: newsweek.com

About Małgorzata Rabenda

Doktorantka na wydziale nauk o komunikacji Uniwersytetu w Kocaeli. Pisze o Turcji na portalu Bałkanistyka (społeczeństwo, polityka), a życie w kraju minaretów przybliża czytelnikom bloga Rodzynki Sułtańskie. Podyskutuj na Twitterze: @rodzynki
KOMENTARZE