Home / Polityka / Prawo / Turcja: Pierwszy pozew w sprawie katastrofy w koplani w Somie
Miners wait outside the entrance of a coal mine in Soma, western Turkey, May 15

Turcja: Pierwszy pozew w sprawie katastrofy w koplani w Somie

Rodzina jednego z 301 pracowników, którzy zginęli w katastrofie w kopalni w miejscowości Soma 13 maja, złożyła pozew o odszkodowanie przeciwko państwowemu przedsiębiorstwu Turkish Coal Enterprises (TKİ), będącym jednocześnie podmiotem obsługującym kopalnię.

Prawnicy reprezentujący Gamze Değirmen, która straciła męża, İsmail Değirmena, w wypadku, twierdzą, że firma dopuściła się rażącego niedbalstwa, gdyż nie udało się zatrzymać produkcji i nie wdrożono odpowiednich środków bezpieczeństwa, mimo wskaźników pokazujących, że poziom tlenku węgla wewnątrz kopalni przekroczył dopuszczalne normy i wciąż rósł.

W uzasadnieniu pozwu zawarto również informację o tym, że İsmail Değirmen na dwa miesiące przed katastrofą ostrzegał o niebezpiecznych warunkach panujących w kopalni. Szczególnie podkreślał, że cząstki węgla błyszczą z powodu nadmiernego ciepła, co świadczy o przekroczonych normach. Zjawisko samozapłonu węgla i pożary były znane wszystkim urzędnikom. Mimo to, wstrzymanie produkcji i podjęcie środków ostrożności w zakresie bezpieczeństwa pracy, jakie były potrzebne, nie zostały podjęte, a postępowanie oskarżonych miało na celu jedynie osiągniecie zysku, co doprowadziło do fatalnego w skutkach wypadku. Ogień wybuchł po tym jak węgiel zaczął się palić, co doprowadziło do rozprzestrzeniania się wysoce toksycznego tlenku węgla. Po wypadku okazało się, że w kopalni nie było żadnego pomieszczenia-schronu, a górnicy nie mieli masek gazowych.

W uzasadnieniu pozwu prawnicy rodziny Değirmen podkreślili, że incydent był całkowicie przewidywalny i możliwy do uniknięcia. „Zarządzanie kryzysowe od początku incydentu przeprowadzono w stanie paniki i nieświadomie, co zwiększyło liczbę zgonów,” powiedział prawnik. Rodzina zażądała 390.000 tureckich lir odszkodowania od spółki górniczej Soma.

Prezes firmy, Can Gürkan, i dyrektor generalny, Ramazan Doğru, nadal przebywają w areszcie wraz z kilkoma innymi urzędnikami, podczas gdy właściciel, Alp Gürkan, jest przesłuchiwany i postawiono mu zarzut nadużyć finansowych.

Śledztwo w sprawie katastrofy ujawniło nowe fakty. Okazało się, że biegły odpowiedzialny za analizę stanu kopalni na wniosek prokuratury, Ahmet Ertürk, jest mężem Ayşe Ertürk – biegłej z Ministerstwa Pracy. Wypadek zwrócił także uwagę na system podwykonawstwa i zwiększone zagrożenie bezpieczeństwa pracy w wielu sektorach.

Źródło: hurriyetdailynews.com

About Agata Michalewicz

KOMENTARZE