Home / Polityka / Turcja: Recep Tayip Erdoğan i czystka tureckiej policji
Recep Tayip Erdogan - rfi.fr

Turcja: Recep Tayip Erdoğan i czystka tureckiej policji

Rząd usunął ze stanowisk co najmniej 350 policjantów stacjonujących w Ankarze. Jest to kolejna sensacja od grudnia 2013 r. i afery korupcyjnej, która szokuje tureckie elity konserwatywne.

Najbardziej spektakularna decyzja? Wykluczenie więcej niż 80 policjantów wyższego stopnia w Ankarze. Odnajdziemy wśród nich szefów wydziałów walczących z przestępstwami finansowymi, zorganizowanymi oraz piractwem w sieci.

350 funkcjonariuszy, w związku z dekretem Ministra Spraw Wewnętrznych, zostanie przeniesionych do komisariatów dzielnicowych lub do pracy w terenie. Zostaną zastąpieni przez około 250 innych policjantów pochodzących z innych sektorów niż Ankara.

Sankcje te dotyczą już dziesiątek, nawet setek innych odwołań ze stanowisk zarządzonych przez rząd. Wśród ofiar tego działania znajdziemy prefekta policji w Stambule, jak i wielu innych funkcjonariuszy lokalnych. Tureckie media podają liczbę blisko 600 policjantów odwołanych ze swych stanowisk od połowy grudnia.

Głównym źródłem tych radykalnych decyzji jest konflikt polityczny między Recepem Tayipem Erdoğanem, przywódcą AKP (Adalet ve Kalkınma Partisi) i propagatorem podobnych idei, Fethullahem Gülenem, który mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych.

Obydwie frakcje wyznają przywiązanie do tradycyjnego islamu, a także starają się utrzymać swoje wpływy w religijnej i konserwatywnej części tureckiego społeczeństwa, co czyni ich naturalnymi rywalami. Jesienią 2013 r. ruch polityczny Fethullaha Gülena całkowicie zerwał wszelkie kontakty z rządem Erdoğana. „Güleniści” nie potrafili zaakceptować obwieszczenia Erdoğana o chęci zlikwidowania szkół prywatnych, które jak wiadomo, wspierają finansowo partię Gülena.

Rząd posądza „gülenistów” o infiltrację policji, otwarte utworzenie „państwa w Państwie” oraz uruchomienie maszyny korupcyjnej, która dotyka najwyższe szceble rządu i samego premiera. Pomimo dzięsiątek deputowanych, szefów i biznesmenów, którzy zostali posądzeni o udział w aferze korupcyjnej, Erdoğan nie wydaje się skupiać na rozwiązaniu problemu. Woli natomiast mówić o spisku „gülenistów” przeciw jego kandydaturze w sierpniowych wyborach prezydenckich. Dlatego też ogranicza ich kompetencje w środowiskach policyjnych i sądowniczych.

Społeczeństwo tureckie wydaje się być bezradne w obliczu walki dwóch politycznych przeciwników. W ogólnym nastroju przeważa zdziwienie i niezrozumienie sytuacji. Wielu Turków ma poczucie oglądania sztuki teatralnej, z której niczego nie rozumie i w której nie gra żadnej roli.

Źródła: rfi.fr/turquie  publico.pt/mundo  hurriyetdailynews.com  bbc.co.uk/turkce

About Magdalena Malec

Studentka (już prawie absolwentka!) Studiów Filologiczno-Kulturoznawczych na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie zgłębia tajemnice trzech języków obcych, co wiąże się z częstym płaczem i zgrzytaniem zębów. Jej miłością są j. obce, choć to trudny i burzliwy związek (patrz wyżej). Jej największą pasją jest język i kultura turecka, podróże, rzewna muzyka orientalna, poetyckie tureckie kino i taniec wschodni. Zafascynowana różnicami kulturowymi między krajami arabskimi, Iranem oraz Turcją, wzdycha po nocach o podbojach lingwistycznych na Bliskim Wschodzie.
KOMENTARZE