Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Turcja: Rząd oskarża PKK o spowodowanie zamachu w Ankarze
Zamach w Ankarze.Lemonde.fr

Turcja: Rząd oskarża PKK o spowodowanie zamachu w Ankarze

W środę 17 stycznia 2016 r. dokonano zamachu terrorystycznego w samym sercu Ankary. Szacuje się, że zginęło 28 osób, a 61 zostało rannych. O godzinie 18.30 ogromny pożar wybuchł w centrum miasta, dzielnicy Kızılay, 300 metrów od wojska i 500 metrów od Parlamentu.

Eksplozja miała miejsce podczas gdy dwa autobusy transportujące wojsko i cywilów zatrzymały się na czerwonym świetle. Deflagracja, której konsekwencją był niewiarygodny pożar, była słyszana i widziana na wiele kilometrów wokół miejsca zdarzenia.

W czwartek rano premier Ahmet Davutoğlu potwierdził na konferencji prasowej, że sprawcą zamachu był 23-letni Syryjczyk, który przeniknął do Turcji i został rozpoznany przez odciski palców.

- Ten zamach terrorystyczny został dokonany przez terrorystów z PKK i milicjanta z YPG (kurdyjskie Powszechne Jednostki Ochrony). – stwierdził premier.

YPG, współbrat PYD-u (Partia Unii Demokratycznej) z pola walki, syryjskiej odmiany PKK, są od soboty na celowniku tureckiej artylerii, która bombarduje każdego dnia ich pozycje.

Otwarta wojna

Jeden z reprezentantów PKK, Cemil Bayık, zaprzeczył doniesieniom, że to on stoi na czele ataku. Zadeklarował dwuznacznie:

- Nie wiemy, kto tego dokonał, ale być może jest to odpowiedź na rzeź w Kurdystanie.

W tym samym czasie Saleh Muslim, jeden z liderów PYD-u zadeklarował Francuskiej Agencji Prasowej:

- Zaprzeczamy, jakoby bylibyśmy zaangażowani w zamach. (…) a te oskarżenia są jawnie związane z próbami interwencji w Syrii.

W czwartek rano siedmiu członków tureckich sił bezpieczeństwa zostało zabitych w zamachu bombowym na drodze między Diyarbakır i Lice na południowym-wschodzie kraju. Ataki wpisują się w ciąg śmiertelnych zamachów na przestrzeni ostatnich dziesięciu miesięcy w Turcji. 10 października 2015 r. podwójny samobójczy zamach spowodował śmierć 103 osób, w większości wojowników w sprawie kurdyjskiej na manifestacji na dworcu w Ankarze.

12 stycznia 2016 r. zginęło 11 turystów niemieckiego pochodzenia, kiedy to kamikadze wysadził się w powietrze w jednej z historycznych dzielnic Stambułu – Sultanahmet. Nigdy nie dotarto do prawdziwego źródła tych ataków, stwierdzono natomiast, że odpowiedzialne jest za nie Państwo Islamskie, którego „uśpione komórki” są w Turcji.

W otwartej wojnie przeciw państwu tureckiemu, która trwa od lata 2015 r., po dwóch latach rozejmu i klęski rozmów pokojowych, PKK zradykalizowało swoje poglądy, rozpoczynając „wojnę domową” w wielu miastach na południowym-wschodzie (Cizre, Silopi, Sur). Główne dzielnice tych lokalizacji stały się nowymi polami bitew PKK przeciw tureckim siłom razem z pochodami śmierci, zniszczeń i przesiedleń.

Śmierć cywilów

Dyrekcja wojskowa PKK wybrała agresję za wszelką cenę po tym, jak ich baza wojskowa została zbombardowana przez tureckie samoloty. 13 stycznia w mieście Cinar niedaleko Diyarbakır doszło do eksplozji samochodu wypełnionego materiałami wybuchowymi przed komisariatem i budynkiem mieszkalnym policji. Wybuch spowodował śmierć sześciu osób, jednego policjanta i pięciu cywilów, w tym dwójki dzieci. PKK wyparło się zamachu przesyłając „kondolencje” rodzinom ofiar tragedii.

Niedawno kurdyjscy rebelianci zabrali się za atakowanie szkół, przede wszystkim w Nusaybin, na granicy turecko-syryjskiej, a także w Diyarbakır, gdzie pięciu uczniów zostało rannych przez urządzenie wybuchowe rzucone na dziedziniec ich budynku 22 stycznia. W momencie gdy Ankarą wstrząsnął śmiertelny zamach, inna eksplozja zniszczyła centrum kultury tureckiej w Sztokholmie, gdzie organizacja kurdyjska jest aktywna dzięki licznym jej zwolennikom, którzy zdobyli azyl polityczny w ostatnich latach.

Konfrontacja między PKK a Ankarą nabrała rozmachu od momentu, w którym kurdyjskie bojówki z syryjskiej Partii Unii Demokratycznej zdobywają ziemie na północy Syrii. Korzystając z rosyjskiej osłony powietrznej YPG zajęło w poniedziałek wieczorem syryjskie miasto Tall Rifat usytuowane na dwadzieścia kilometrów od tureckiej granicy.

Kurdyjski autonomiczny region

Następnym etapem jest Azaz, sporej wielkości miasteczko przy granicy z Syrią. Skoncentrowana jest tam większość rebeliantów przeciw reżimowi Asada, wspierana przez Ankarę, wraz z dziesiątkami przesiedleńców skazanych na życie na ulicy z powodu ślepego bombardowania z rosyjskich samolotów. Wedle premiera Ahmeta Davutoğlu, Azaz stanowi „czerwoną linię” nie do przekroczenia pod ryzykiem wzbudzenia reakcji tureckiego wojska.

Jednakże pole działania Turcji jest ograniczone. Moskwa cieszy się z panowania powietrznego nad Syrią, a tureckie lotnictwo nie może zaryzykować interwencją. Prezydent Erdoğan jest więc zmuszony patrzeć na upadek własnego snu polityki zagranicznej i na wschód nowej sunnickiej władzy w Damaszku. Inne niepowodzenie stanowi kurdyjska ofensywa celująca w realizację scenariusza, którego tak boją się elity tureckie: powstanie na granicy autonomicznego regionu rządzonego przez PKK.

 Źródło: lemonde.fr

About Magdalena Malec

Studentka (już prawie absolwentka!) Studiów Filologiczno-Kulturoznawczych na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie zgłębia tajemnice trzech języków obcych, co wiąże się z częstym płaczem i zgrzytaniem zębów. Jej miłością są j. obce, choć to trudny i burzliwy związek (patrz wyżej). Jej największą pasją jest język i kultura turecka, podróże, rzewna muzyka orientalna, poetyckie tureckie kino i taniec wschodni. Zafascynowana różnicami kulturowymi między krajami arabskimi, Iranem oraz Turcją, wzdycha po nocach o podbojach lingwistycznych na Bliskim Wschodzie.
KOMENTARZE