Home / Polityka / Polityka regionalna / Turcja: Wyniki lokalnych wyborów
zwolennicy AKP

Turcja: Wyniki lokalnych wyborów

Afera korupcyjna, jak wskazują wyniki wyborów, nie spowodowała porażki partii AKP. Można się tylko domyślać jakie skutki podobna sytuacja wywołałaby w innym, demokratycznym kraju. W Turcji to tylko 5-punktowy spadek poparcia dla premiera Recepa Tayyipa Erdoğana w lokalnych wyborach. Nie sposób zaprzeczyć, że od dekad Turcja nie doświadczyła tego, co działo się 30 marca. Przerwy w dostawie prądu w głównych dzielnicach miast, takich jak Stambuł czy Ankara w noc wyborczą odbiły się głośnym echem w całym kraju. Zastąpienie obserwatorów w lokalach wyborczych Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) podczas liczenia głosów (rzekomo przez „zbirów ulicy” w celu zastraszenia obserwatorów z innych partii) oraz próby zapobieżenia obecności obserwatorów w salach podczas głosowania, zwłaszcza na wschodzie i południowym-wschodzie państwa, to jedne z wielu przykładów.

Jeżeli powyższe zarzuty rzeczywiście są prawdziwe, wynik wyborów mógłby okazać się zupełnie inny. Jednak spójrzmy prawdzie w oczy: Stambuł i Ankara mogłyby zmienić ten obraz, ale tego nie zrobiły. Większość tureckich wyborców przymknęła oczy na korupcję, która przecież wstrząsnęła krajem. Opozycja twierdzi, że Erdoğan właśnie to im nakazał i jak widać ze świetnym skutkiem.

Jest jeszcze inny wymiar tej historii. Szczerze mówiąc, Kemal Kılıçdaroğlu, lider głównej opozycji z Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) zrobił co mógł, żeby wygrać te wybory. Bezskutecznie. Głównym zarzutem wobec AKP była oczywiście korupcja na szczeblach państwowych, nagrania , które wyciekły do internetu. Jak widać, partia rządząca ma naprawdę silną pozycję. Jednak warto zauważyć, że CHP nie może konkurować z AKP, ponieważ jest to nierówna walka. Powód jest oczywisty – CHP w praktyce nie istnieje w 1/3 państwa, zwłaszcza biorąc pod uwagę wschód i południowy-wschód, zamieszkały przez mniejszość kurdyjską. W dużych miastach, takich jak Diyarbakır*, CHP otrzymało ledwie 1 procent głosów. W Şanlıurfa czy Van, było to odpowiednio 0,9 i 0,8 procent głosów. AKP zdołało pokonać w Şanlıurfa Partię Pokoju i Demokracji (BDP), będącą prokurydjskim ugrupowaniem. Brak poparcia w regionach kurdyjskich może być zrozumiały dla nacjonalistycznej, tureckiej Partii (MHP), ale nie dla CHP i jego socjaldemokratycznego i populistycznego programu.

Opozycja i część obserwatorów twierdzi, że polityczna recepta Erdoğana oparta na antagonizmie wygrała. Tym razem przedmiotem antagonizmu byli zwolennicy Fethullaha Gülena, byłego sojusznika premiera, umiarkowanego islamskiego uczonego, mieszkającego w USA, który został oskarżony o zainicjowanie zamachu przeciwko premierowi i postawienie jemu zarzutów korupcyjnych.

Kolejne, bo prezydenckie wybory, już w sierpniu. Kampania rozpocznie się w czerwcu. 45 procent wystarczyło, aby wygrać po raz kolejny, od 2002 roku, lokalny wybory. Jednak nie wystarczy aby objąć stanowisko głowy państwa. (W Turcji wymagana jest większość: 50 procent +1 ). Czas pokaże jak zagłosuje mniejszość kurdyjska. W grę wchodzi bowiem obietnica autonomii dla Kurdów (i prokurdyjska partia polityczna). Co na to AKP?

* Diyarbakır to nieoficjalna stolica Kurdów. Polecam zapoznać się z linkiem ze strony bugun.com, gdzie dostępne są szczegółowe dane związane z wynikami wyborów w poszczególnej prowincji.

Źródło: bugun.com, hurriyetdailynews.com

About Agata Michalewicz

KOMENTARZE