Home / Bałkany / Chorwacja / Ugrešić o wynikach referendum w Chorwacji: „Nasz mały, domowy, ciepły faszyzm”
Dubravka Ugresic

Ugrešić o wynikach referendum w Chorwacji: „Nasz mały, domowy, ciepły faszyzm”

Nie ustają komentarze po niedzielnym referendum w sprawie definicji małżeństwa. Tym razem głos zabrała Dubravka Ugrešić, która w felietonie o znaczącym tytule „Faszyzacja Chorwacji już została przeprowadzona” [Fašizacija Hrvatske već je izvedena] komentuje najnowsze wydarzenia w kraju. Stwierdza, że dwudziestoletnie istnienie Chorwacji to dwudziestoletnia historia naruszania podstawowych praw człowieka.

Ugrešić pisze, że faszyzacja Chorwacji została przeprowadzona już dwadzieścia lat temu , a wynik referendum z 01.12.2013r. nie powinien być dla nikogo zaskakujący. „Jak oczekiwać od chorwackiego dwudziestolatka, aby głosował za legalizacją związków homoseksualnych, jeśli ukończył on szkołę, w której katecheza jest niemal obowiązkowa; gdy kościół katolicki jest podstawowym elementem uspołeczniania wszystkich Chorwatów; gdy nasz dwudziestolatek był skazany na program szkolny, w którym udział treści katolickich jest znaczny; kiedy katolicyzm to część jego codziennego pejzażu kulturowego” – pisze Ugrešić.

Felieton nie pozostawia złudzeń – wynik referendum, który pozwoliłby na legalizację związków osób tej samej płci, był nierealny. Autorka podkreśla, że nie sposób wymagać od społeczeństwa chorwackiego innych rezultatów, skoro nienawiść w stosunku do innych narodów, wyznawców innych religii i kobiet jest często postrzegana jako wzorzec prawidłowego zachowania. W tekście Ugrešić prezentuje szerszy kontekst problemu referendum o definicji małżeństwa. Kwestią sporną nie jest brak tolerancji wobec osób homoseksualnych, lecz brak zrozumienia wobec inności w ogóle.

- Jak głosować za legalizacją związków osób homoseksualnych, gdy mieszka się w mieszkaniu z ojcem, który wypędził z niego poprzednich lokatorów, Serbów? Jak wymagać tego od młodego mieszkańca Zagrzebia, który w dokumentalnym filmie o zagrzebskim centrum dla uchodźców mówi: Jasenovac już nie działa, więc nie wiem, co z nimi – pyta Ugrešić.

Tekst kończą mocne słowa, w których pisarka stwierdza, że w Chorwacji panuje mały, domowy, ciepły i zdrowy faszyzm. Każdy jest ofiarą tej sytuacji, jednak trzeba zauważyć, że ma ona wieloletnie korzenie. Ugrešić stawia diagnozę, nie mówiąc jednak jak rozwiązać problem. Zdaje się, że nie wierzy już w to, że Chorwaci mogą stać się bardziej tolerancyjni.

Źródło: slobodnaevropa.org

 

About Martyna Piaskowska

KOMENTARZE

Jak ktoś używa słowa „faszyzm” tak niefrasobliwie, to musi się pogodzić z tym, że jeśli kiedyś prawdziwy faszyzm rzeczywiście przyjdzie, to nikt się nie będzie tym przejmował.
„Małżeństwa” homoseksualne jako pierwsza dopuściła Holandia ledwie 13 lat temu. Wychodzi na to, że przed 2000 rokiem cały świat był „faszystowski”, Jak ludzie mogli żyć w takich warunkach?

Pani Ugrešić w stylu godnym Magdaleny Środy usiłuje zrównać przyjęcie definicji małżeństwa, która funkcjonowała w społeczeństwie od setek lat, ze zbrodniami wojennymi. Przy całej mojej antychorwackości w tym wypadku popieram Chorwatów całkowicie.