Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Unijni prokuratorzy w Kosowie w cieniu łapówkarskich oskarżeń
BIRN Case Verdict

Unijni prokuratorzy w Kosowie w cieniu łapówkarskich oskarżeń

Od kilku dni nie milkną echa telewizyjnego wywiadu prokurator unijnej misji policyjno-prawnej EULEX w Kosowie Brytyjki Marii Bamieh. Oskarżyła ona trzech innych prokuratorów o branie łapówek od kosowskiego półświatka, dodając, iż zmuszona jest wyjawić tę informację w ten sposób, gdyż EULEX odmówiło wszczęcia śledztwa w tej sprawie i zablokowało jej działania.

Prokurator Bamieh od kilku dni pojawia się w lokalnych mediach zdradzając coraz więcej informacji na temat łapówkarskiego skandalu w Kosowie, który wybuch kilka dni temu. W wywiadzie dla agencji AFP potwierdziła, że ma uzasadnione podejrzenia w stosunku do trzech wysokiej rangi prokuratorów EULEX, iż wzięli oni łapówki w wysokości około 300 tys. euro. Sprawa dotyczyć ma między innymi umarzania i blokowania śledztwa związanego z działalnością przestępczej grupy zorganizowanej, w tym ze sprawą zabójstw w latach 2012-2013. Wśród oskarżonych znaleźli się: naczelna prokurator Czeszka Jaroslava Novotna, prokurator Kanadyjczyk Jonathan Ratel i były sędzia misji Włoch Francesco Florit.

Według słów Brytyjki są to jedynie podejrzenia, ale została zmuszona do ich ujawnienia, gdyż EULEX zablokowało wszczęcie śledztwa. Prokurator Bamieh pracuje w ramach unijnej misji od jej początków, była szefową wydziału przestępstw finansowych. Kilka dni przed wybuchem skandalu została zawieszona w obowiązkach w ramach wewnętrznego śledztwa dotyczącego wycieku poufnych informacji.

W czwartek podczas konferencji prasowej głos w sprawie zabrał szef unijnej misji Gabriele Meucci, który potwierdził słowa Brytyjki, iż poinformowała ona władze misji o podejrzeniach w stosunku do byłego sędziego Florita. Meucci odrzucił jednak oskarżenia pani prokurator, jakoby jej doniesienia zostały zignorowane. Dodał, że nie może zdradzać szczegółów śledztwa w tej sprawie, które prowadzone jest wspólnie z władzami Kosowa od 2013 roku.

Florit pracuje obecnie jako włoski sędzia i w wypowiedzi dla BIRN oświadczył, że nigdy nie wszczęto wobec niego śledztwa, ponieważ nie znaleziono żadnych dowodów na to, że dopuścił się korupcji. Twierdzi, że w słowach pani Bamieh nie ma żadnej prawdy.

W całą sprawę włączyła się również europarlamentarzystka Ulrike Lunacek, która stwierdziła, że sprawa musi być dogłębnie zbadana, ponieważ rzuca cień na pokojowe działania UE na Bałkanach.

Kosowo jest więc nieustannie zamieszane w afery na szczeblach sądownictwa międzynarodowego. Ciągle nierozwiązana pozostaje sprawa, którą rozpoczęła główna prokurator Międzynarodowego Trybunały karnego dla byłej Jugosławii, Carla del Ponte. W opublikowanej książce „The Hunt” z 2008 roku, na podstawie zebranych informacji, del Ponte opisała, jak kosowscy Albańczycy w zorganizowanej grupie wykradali i handlowali nielegalnie organami podczas konfliktu w 1999 roku. Pokłosiem tej kontrowersyjnej książki stał się raport szwedzkiego parlamentarzysty w Radzie Europy, Dicka Martiego, który w 2010 roku wskazał, iż w ten proceder zamieszane były osoby na wysokich stanowiskach administracyjnych w Kosowie, w tym premier Hashim Thaçi, który miał dowodzić tzw. Grupą Drenicką.

Po kilku latach głośno mówi się o powołaniu Trybunału Kosowskiego. Z ramienia Unii Europejskiej miałby on znajdować się pod kosowskim prawodawstwem i zająć się procesem oraz przesłuchaniem świadków poza terenem kraju w celu zapewnienia im bezpieczeństwa. Oskarżenia Marii Bamieh są więc nie tyle niewygodne dla misji EULEX, ile stawiają w złym świetle przyszłość funkcjonowania takiego trybunału i sensowność istnienia unijnej misji w obecnie proponowanej formie.

Autor: Jan Król, na podst.: balkaninsight (1), (2), (3), onet.pl (1), (2), B92.net, euobserver.com

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE