Home / Bałkany / Czarnogóra / Wahabici mogą zapalić Czarnogórę

Wahabici mogą zapalić Czarnogórę

Autor: D. Živković

 

Kto zagwarantuje, że jutro wahabici z Czarnogóry, czyli członkowie tak zwanej Białej Al-Kaidy nie zwrócą się ze wzmożoną siłą także przeciwko Czarnogórze – mówi międzynarodowy ekspert ds. terroryzmu dr Darko Trifunović. Jego zdaniem Bałkany zawsze były na celowniku islamskich fundamentalistów

 

Sekretarz Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem na Wydziale Bezpieczeństwa w Belgradzie i międzynarodowy ekspert ds. terroryzmu dr Darko Trifunović ocenia, że Czarnogóra od zawsze znajdowała się na celowniku islamskich fundamentalistów. Uważa on, że wydarzenie w Sarajewie, kiedy to złapano wahabitę Mevlida Jašarevicia, nie jest przypadkiem odosobnionym i nie wyklucza możliwości, że członkowie tego ruchu planują używać Czarnogóry jako bazy wypadowej. Według niego, także na terenie Czarnogóry istnieje szeroko rozgałęziona sieć przemytu narkotyków z Kosowa, z którego część dochodów przeznaczana jest na finansowanie ruchu wahabickiego.

Trifunović jest doktorem nauk o bezpieczeństwie, magistrem prawa i autorem kilku książek na temat terroryzmu na Bałkanach.

 

Uśpione komórki

Niedawne wydarzenie w Sarajewie nie jest odizolowanym incydentem, a terytorium Czarnogóry jest obecnie traktowane jako odskocznia. A dokładniej, Czarnogóra znajduje się obecnie w fazie „inkubacyjnej”. Wahabici z południa i północy nie należą do tej samej grupy etnicznej i mają różne cele, ale ich metody się nie różnią. Celem jest oddzielenie i zajęcie terytorium, a metody są takie same jak te stosowane na różne sposoby przez Al-Kaidę. W ten sposób przejawia się specyfika tej formy przemocy politycznej, która odbywa się pod naszym nosem pod przykrywką religii i tzw. praw człowieka, a w rzeczywistości nie jest niczym innym jak walką o dominację i zdobycie terytorium. Al-Kaida jasno przedstawiła swój plan pod nazwą Al-Kaida 2020 składający się z kilku etapów. Jedną z głównych faz planu jest zajęcie Europy do roku 2020 za pomocą przemocy wojennej. Cała akcja jest zaplanowana na rozsadzenie Europy od środka, a główne centra organizacyjne znajdują się właśnie na terenie Bałkanów – mówi Trifunović.

Uważa on, że nie należy wykluczać możliwości, że także Czarnogóra może stać się celem ruchu wahabickiego, ponieważ „od zawsze była ona na celowniku islamskich fundamentalistów”.

 

Wahabizm faszyzmem naszych czasów

Ruch wahabicki jest ruchem terrorystycznym i faszystowskim. Wszyscy dzisiejsi terroryści, jeśli chodzi o fundamentalizm islamski, są albo wahabitami albo salafitami [te dwa pojęcia – wahabizm i salafizm – często bywają mylone, ale salafizm jest pojęciem szerszym; wahabici są najczęściej traktowani jako bardziej radykalna gałąź salafizmu – przyp. red.]. Nazywam ich faszystami, ponieważ twórcy wahabizmu z Arabii Saudyjskiej uważają innych za „niewiernych”, negują istnienie innych religii i mają wszystkie cechy, jakimi charakteryzował się faszystowski ruch Adolfa Hitlera. Instrukcje płyną z Arabii Saudyjskiej, od głównego imama. Pisze on w nich, że życie z „niewiernymi” jest niemożliwe i że nie ma dla nich ratunku. Bez względu na to, co na ten temat sądzą lokalni wahabici, istotne jest, co mówią o tym ideolodzy i sponsorzy, czyli Saudowie. Wahabizm pełni funkcję faszyzmu. Wielki Mufti Jerozolimy w latach 1921-1948 Mohammad Amin al-Husajni organizował oddziały SS Handschar i SS Sandschak w bezpośredniej współpracy z Himmlerem. A te dwie owiane złą dywizje SS działały na naszych terenach. Skutki zbrodni, za które są one odpowiedzialne, odczuwalne są do dziś – Serbowie i Czarnogórcy, jako ofiary ludobójstwa, stali się wtedy mniejszościami w Sandżaku i Bośni i Hercegowinie, a tereny te pierwotnie były w większości chrześcijańskie. Tak jest też w przypadku wielkich miast – mówi Trifunović.

 

Wylęgarnia terrorystów

I dodaje, że w Czarnogórze są wahabici, a sama ich liczba nic nie znaczy, ponieważ w największym zamachu terrorystycznym w historii na Nowy Jork i Waszyngton wzięło udział tylko 19 wahabitów”. Tak więc liczebność nie jest tak ważna jak intencje, cele i metody. Według niego Czarnogórza może stać się celem radykalnych islamistów.

Uczestnicząc w akcjach NATO w Afganistanie Czarnogóra przypieczętowała stanie się celem tamtejszych „gospodarzy wojny”. Ameryka przegrała wojnę w Afganistanie i wycofuje się z tych terenów. Taka sama sytuacja jest z wojną w Iraku. Niedawne wydarzenia w świecie islamu, tzw. „arabska wiosna”, zainicjowane zostały przez USA. Ameryka jako znak przegranej doprowadziła do władzy najbardziej mrocznych terrorystów, tak jak to miało miejsce w Libii, gdzie premierem jest rodzony brat znanego terrorysty i członka Al-Kaidy, Al-Libiego. Kto zagwarantuje, że jutro wahabici z Czarnogóry, czyli członkowie tak zwanej Białej Al-Kaidy nie zwrócą się ze wzmożoną siłą także przeciwko Czarnogórze – podsumowuje Trifunović.

 

Finansowanie z przemytu narkotyków

Ruch wahabicki jest finansowany także przez pieniądze uzyskane z handlu narkotykami. Część pieniędzy przesyłana jest tak zwanym „albańskim szlakiem” i przez Kosowo. Niestety Czarnogóra uznała Kosowa i na jej terenie działa szeroko rozgałęziona sieć przemytu narkotyków z Kosowa. Niedawno na terenie Czarnogóry swoje macki zapuścił także owiany złą sławą klan Osmanów. Tradycyjnie członkowie grup przestępczych pochodzący z Czarnogóry zaangażowani byli w przesył narkotyków na Zachód, ale ktoś się ich pozbył, tak że teraz większość tego rynku jest w rękach albańskiej mafii, a Czarnogóra, tak jak i Serbia, niestety stały się rynkiem zbytu – twierdzi Trifunović.

 

Tekst: dan.co.me, tłum. i red. Izabela Dąbrowa

About Ida Szmacinska

KOMENTARZE