Home / Bałkany / BiH / Wahabizm w Bośni i Hercegowinie rosnącym zagrożeniem

Wahabizm w Bośni i Hercegowinie rosnącym zagrożeniem

Autor: Mateusz Kowalik

Skutki globalnej recesji są jedną z głównych przyczyn wzrostu popularności skrajnych ideologii o fundamentalistycznym charakterze. Karty najnowszej historii pokazują, że okresom kryzysów ekonomicznych towarzyszy wzmożona aktywność ruchów głoszących i starających się wprowadzić w życie poglądy ekstremalne. Zainteresowanie obywateli ich działalnością wynika z poszukiwania bezwzględnego punktu odniesienia w obliczu niepewnej sytuacji okresu gospodarczych zawirowań. W Bośni i Hercegowinie natomiast, obecna dekoniunktura nakłada się na trwającą kilkanaście lat pozorną stabilizację, charakteryzującą się jednakże sztucznym utrzymywaniem stanu powojennej traumy i antagonistycznych relacji między narodami konstytutywnymi, permanentnym zastojem gospodarczym z utrzymującym się latami niebezpiecznie wysokim poziomem bezrobocia oraz niefunkcjonalnym systemem politycznym. Zaangażowanie trzecich aktorów w tę złożoną sytuację sprawia, że wśród bośniackich Muzułmanów coraz bardziej popularne staje się podążanie za fundamentalnym, obcym do 1992 r. w BiH, nurtem islamu – wahabizmem. Mimo iż pod względem liczby wyznawców zjawisko to ciągle nie budzi zdumienia, to jednak radykalizacja jednostek zaczyna stanowić poważne wyzwanie dla bośniackiego społeczeństwa i państwa.

Wahabizm narodził się w XVIII wieku w Arabii Saudyjskiej i jest jednym z odłamów islamu wpisujących się w szerszy nurt głoszący powrót do źródeł, co w dużym uproszczeniu oznacza postulat prowadzenia trybu życia zgodnie z dosłowną interpretacją Koranu i hadisów. Idee fundamentalnego islamu dotarły do Bośni i Hercegowiny wraz z napływem mudżahedinów – arabskich wojowników ochotniczo walczących po stronie bośniackich Muzułmanów w latach 1992 – 1995. Ich oddział dostał ponoć przyzwolenie na bezwzględną przemoc, a za „zasługi” w walce wielu  z nich dostało bośniackie obywatelstwo (od kilkuset do kilku tysięcy, wedle różnych źródeł). Charakterystyczny dla okresu powojennego zwrot ku religii jako najważniejszemu elementowi konstytuującemu tożsamości bośniackich narodów sprawił, że fundamentalne idee trafiły na podatny grunt. Wśród nich najpopularniejszy stał się wahabizm, „eskportowany” dodatkowo przez jego zwolenników z Arabii Saudyjskiej wraz inwestycjami w „rozwój” BiH, oznaczającymi głównie budowę meczetów. Obecnie, mimo że wahabici stanowią nieznaczny odsetek społeczności bośniackich muzułmanów, to jednak postrzegani są jako grupa niezwykle agresywna i zagrażająca bezpieczeństwu państwa i regionu.

Za swoje siedziby wahabici obierają odległe wioski, gdzie tworzą fundamentalistyczne enklawy będące jednocześnie obozami szkoleniowymi dla bośniackich terrorystów[1]. Najbardziej znanym ośrodkiem jest znajdująca się w północno-wschodniej części Bośni i Hercegowiny Gornja Maoča, będąca centrum wahabickiej wspólnoty islamskiej kraju. Tamtejsza komuna jest odizolowana od świata, a życie jej mieszkańców zorganizowane jest według surowego prawa szariatu. Dzieci uczone są według jordańskiego programu nauczania, co nie jest odosobnionym incydentem. Według doniesień prasowych, w miejscach takich jak Gornja Maoča organizowane są obozy, w trakcie których przeprowadza się szkolenia z umiejętności wojennych[2].  Przywódcą tamtejszych wahabitów jest Nusret Imamović, który pozostaje również jednym z największych autorytetów wśród bośniackich fundamentalistów. 25 stycznia 2012 roku został on (po raz kolejny) zatrzymany przez Państwową Agencję Śledczą i Ochronną (State Investigation and Protection Agency, SIPA) w związku z podejrzeniami o udział w przestępczości zorganizowanej.

Propaganda wahabitów jest niezwykle atrakcyjna dla młodych Muzułmanów, rozczarowanych brakiem perspektyw znalezienia pracy i rozwoju. Wahabici rekrutują nowych członków głównie spośród młodzieży wywodzącej się ze środowisk patologicznych. Islamskie organizacje charytatywne w przymeczetowych szkółkach organizują nauczanie języków obcych, informatyki oraz religii bez pobierania jakichkolwiek opłat. W ciągu ostatnich kilkunastu lat tylko saudyjscy donatorzy zbudowali lub odbudowali w BiH około 150 meczetów, na co przeznaczyli ponad 0,5 mld euro.

Do przekazywania radykalnych treści wykorzystywane jest Internet. Jednym z redagowanych przez radykałów portali jest putvjernika.com [put vjernika – szlak wiernego – przyp. red.] który w charakterystyczny sobie sposób przedstawia wydarzenia z zapalnych regionów islamskiego świata (Afganistan, Bliski Wschód, Kaukaz Północny), a także prezentuje poglądy na kwestie czysto egzystencjalne. Ponad to, nagrania wykładów wahabickich autorytetów z objazdów po meczetach całego kraju można obejrzeć w serwisie YouTube.

Pomijając kwestie ideologiczne, należy mieć świadomość, że głównym czynnikiem decydującym o atrakcyjności wahabizmu są pieniądze. Wywiady kilku państw ustaliły, że pochodzący z Arabii Saudyjskiej donatorzy przekazują regularne opłaty rodzinom, które zdecydowały się żyć zgodne z zasadami wahabizmu. Według różnych źródeł miesięczne „wynagrodzenie” waha się od 50 do 300 EUR, przy czym najczęściej przytaczana kwota to 300 EUR[3]. Mniej więcej tyle samo wynosi średnie miesięczne wynagrodzenie w Bośni i Hercegowinie. Gotowość przyjmowania opłat w zamian za skrajną zmianę stylu życia świadczy dobitnie o determinacji, jaka charakteryzuje ludzi pozbawionych źródeł utrzymania. O ile fundamentalna ideologia sama w sobie pada na podatny grunt ze względu na trwający nadal proces konsolidacji świadomości narodowej wśród bośniackich Muzułmanów, to towarzyszące temu opłaty są unaocznieniem destruktywnego wpływu ciężkiej sytuacji ekonomicznej na stan jednostek i społeczeństwa. Bośniacka Agencja Bezpieczeństwa i Wywiadu [Obaveštajno sigurnosna agencja BiH – przyp. red.] szacuje liczbę wahabitów w Bośni i Hercegowinie na około 3,5 tysiąca. Specjaliści w dziedzinach islamu i terroryzmu, w najbardziej odważnych przypuszczeniach, ich liczbę określają jako 5% populacji bośniackich Muzułmanów.

Ruchowi wahabitów popularności przysparza wykorzystywanie narodowych antagonizmów, będących wynikiem najnowszej historii. Antyserbskie i antychorwackie elementy propagandy radykałów znakomicie artykułują niechęć wobec pozostałych narodów BiH. Patrząc przez pryzmat relacji między narodami, popularność wahabitów wyrosła w określonym stopniu na fali wzajemnej niechęci wobec Serbów i Chorwatów, jednocześnie starając się umacniać uprzedzenia. Nacjonalizm muzułmański ma charakter obronny – przez lata konstytuował się on w opozycji do sąsiadów. Religijna radykalizacja buduje swój kapitał na podkreślaniu tożsamości etnicznej. W świetle tego, zaskakujący jest stosunek wahabitów do najnowszej martyrologii. O ile sam konflikt lat 1992 – 1995 przedstawiany jest jako walka z niewiernymi, to ludobójstwo w regionie Srebrenicy jawi się jako element bożego planu obranego na ukaranie bośniackich Muzułmanów za świeckie, niegodne prawdziwego muzułmanina tryb życia i zachowania (np. spożywanie alkoholu).

Szerzenie powyższych poglądów odbywa się również poprzez akty przemocy wymierzone przeciw wrogim instytucjom czy podmiotom. W czerwcu 2010 roku, celem ataku bombowego stał się komisariat policji w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od Sarajewa Bugojnie. Ujęty sprawca zamachu wyjaśnił, że jego celem było wyrażenie sprzeciwu wobec nieuznawanego przez wahabitów sufickiego święta. Tego dnia zamachy przeciw sufistom przeprowadzono w kilku innych miejscach na świecie. Przemoc wobec wyznawców tradycyjnego bośniackiego islamu nie jest zjawiskiem epizodycznym. Doszło do wielu incydentów, w których wahabici przemocą starali się narzucić właściwy swojemu nurtowi ryt modlitwy w meczetach. Działania te wpisują się w zdecydowaną krytykę dominującego w BiH umiarkowanego oblicza islamu. W listopadzie 2011 roku młody wahabita pochodzący z Sandżaku Nowopazarskiego ostrzelał ambasadę Stanów Zjednoczonych w Sarajewie. Mevlid Jašarević, bo o nim mowa, przebywał wiele miesięcy w Gornjej Maoči wśród swoich pobratymców. Media oraz politycy określili incydent ten mianem ataku terrorystycznego, co ogółem potwierdza szerzone w islamskich komunach idee stosowania przemocy. Związki z terroryzmem nie są jedynie wymysłem mediów i polityków, gdyż przed samymi bośniackimi sądami toczą się sprawy przeciw przedstawicielom wahabickich grup, w których treść oskarżenia dotyczy związków z terroryzmem oraz przemycania broni. Atak na amerykańską ambasadę stał się bodźcem do podjęcia działań mających przeciwdziałać takim incydentom w przyszłości. Ich skuteczność zweryfikują najbliższe miesiące i lata.

Na marginesie, należy zaznaczyć, że w regionie Bałkanów Zachodnich wahabizm obecny jest również w Serbii, Czarnogórze, Macedonii, Kosowie i Albanii. Najliczniejsza i najsilniejsza społeczność wahabitów funkcjonuje jednakże w Bośni i Hercegowinie. Silna również pozostaje ich grupa wywodząca się z serbskiej części Sandżaku. Doniesienia prasowe i policyjne sugerują, że centrum zarządzania radykałami znajduje się we Wiedniu, które jest także ośrodkiem szkoleniowym oraz tranzytowym w przemycie broni i materiałów propagandowo-indoktrynacyjnych.

Wszelkie podmioty, które zauważają niebezpieczeństwo powolnej, lecz postępującej islamizacji w BiH, skupiają się na próbach zapobiegania kolejnym incydentom z udziałem przemocy oraz wyeliminowaniu niepożądanych zjawisk z bośniackiego podwórka. Strategia ta godna jest pochwały, jednakże brakuje w niej elementarnej składowej, niezbędnej dla wypracowania odpowiedniego podejścia do kwestii islamskiego fundamentalizmu. Jest nią identyfikacja przyczyn, które pchają jednostki w krąg radykałów. Źródła popularności skrajnych postaw są w Bośni i Hercegowinie niezwykle złożone, ze względu na skomplikowaną pod wieloma aspektami sytuację społeczno-gospodarczo-polityczną. Obawy rodzić może przypuszczenie, że nawet postulowane tutaj uświadomienie organów decyzyjnych oraz szerszej opinii publicznej w kwestii podłoża radykalizacji bośniackich muzułmanów, stanie się jedynie przyczynkiem do pozbawionej merytorycznej wartości dyskusji, która stanie się kolejnym elementem etnomobilizacyjnej kampanii „elit” politycznych narodów konstytutywnych BiH. Wieloaspektowa dysfunkcjonalność organizacji państwa oraz utrzymywane przez nią błędne koło społecznego i gospodarczego marazmu są niewątpliwie jedną z przyczyn wzrostu popularności postaw radykalnych, jak również niemożności zapobieżenia dalszej islamizacji. Należy też mieć świadomość, że istnieje szereg podmiotów, w których interesie leży dalsza radykalizacja bośniackiego islamu oraz podtrzymywanie złej prasy, jaką wypracowują sobie jego przedstawiciele. Oprócz tego, że bezpośrednie akcje wahabitów są wodą na młyn antymuzułmańskiej propagandy bośniackich Serbów oraz żądających większej niezależności Chorwatów, rozkwit fundamentalizmu cieszy światowe środowiska islamistów, traktujących Bośnię i Hercegowinę jako europejski przyczółek antyzachodniego dżihadu. To sprawia, że wypracowanie skuteczniejszego podejścia do szeroko pojętego islamskiego fundamentalizmu nie powinno pozostać w sferze zainteresowań samej Bośni i Hercegowiny, ale wymaga także zaangażowania najbliższego sąsiedztwa oraz Unii Europejskiej.

Przypisy:


[1]„Der Spiegel”, [@:] http://www.spiegel.de/international/europe/0,1518,516214,00.html, data dostępu: 09.02.12.

[2]„Vesti”, [@:] http://www.vesti-online.com/Vesti/Ex-YU/175904/Ucio-bracu-da-se-mole-ne-da-pucaju, data dostępu: 09.02.2012.

[3]„Vesti”, [@:] http://www.vesti-online.com/Vesti/Ex-YU/175992/Vehabije-Zivot-po-serijatu-nastava-jordanska, data dostępu: 09.02.2012.

 

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE