Home / Baklava / Wieczny (wietrzny?) Zadar
zadar

Wieczny (wietrzny?) Zadar

Chorwacja od wielu lat sukcesywnie wabi turystów z całego świata. Szczególną popularnością cieszy się chorwacka riwiera, która oferuje wielowiekowe zabytki, doskonałą bazę noclegową i ekscytujące życie nocne. Jedną z najpopularniejszych odwiedzanych miejscowości jest Zadar. Piąte co do wielkości miasto Chorwacji nazywane jest wakacyjną stolicą kraju. Znajduje się w północnej Dalmacji, a poza przemysłem turystycznym, odgrywa bardzo istotną rolę w gospodarce Chorwacji, stanowiąc ważny ośrodek handlowy, przemysłowy oraz kulturalny.

Na samym początku swego istnienia miasto było zamieszkiwane przez przedsiębiorcze plemię Liburnów, które posiadało rozwinięte organy administracyjne, dysponowało potencjałem militarnym i z powodzeniem handlowało z sąsiadami – Fenicjanami, Grekami i Etruskami. Jednym z najważniejszych zabytków okresu przedromańskiego jest z pewnością kościół św. Donata o nietypowym cylindrycznym kształcie, datowany na IX wiek p.n.e. Kościół, w przeszłości również muzeum, obecnie nie pełni funkcji sakralnych. Zbudowany został na fundamentach rzymskiego forum, którego pozostałości znajdują się w pobliżu świątyni. W późniejszym okresie (I wiek p.n.e.) dostał się Zadar pod panowanie rzymskie. Wyszło to miastu na dobre, ponieważ Juliusz Cezar, a później Oktawian August doinwestowali w zadarskie (wtedy miasto istniało pod nazwą Jader) nieruchomości i umocnienia. Wtedy właśnie powstały charakterystyczna fortyfikacja, amfiteatr, akwedukt, liczne bazyliki i świątynie. Ze względu na to Zadar nazywany jest przez wielu małym Rzymem. Zabytki mające starożytny rodowód umiejscowione są w większości na Starym Mieście.

W kategorii zabytków romańskich należy odwiedzić katedrę św. Anastazji. Cieszy się ona opinią najpiękniejszego zabytku regionu. Budynku – ze względu na rozmiary – zdecydowanie nie sposób ominąć bezwiednie. W katedrze znajdują się szczątki nie tylko jej patronki. Od XIX wieku z sąsiedzkiej gościnności korzystają bowiem pozostałości św. Donata, którego katedra znajduje się niemal za płotem. Wzrok turystów przyciąga również strzelista wieża katedry. Klasztor, na miejscu którego znajduje się obecnie Kościół św. Chryzogona, był jednym z wielu zadarskich zabytków zniszczonych podczas II wojny światowej. Obecnie w kościele znajduje się piękny barokowy ołtarz oraz kolumny pochodzące z rzymskiego forum.

Kiedy Imperium Rzymskie upadło, miasto uzyskało charakter autonomiczny. Problemy pojawiły się, gdy Wenecjanie zaczęli łakomie spoglądać na ziemie u wybrzeży Adriatyku, w tym na Zadar. Od XIII wieku przeprowadzali mniej lub bardziej udane szturmy na miasto. Najbardziej dotkliwy był atak w 1202 roku, kiedy krzyżowcy pod rękę z Wenecjanami splądrowali i zniszczyli miasto. W XV wieku rozpoczęło się trwające 300 lat podporządkowanie Zadaru upudrowanym weneckim modnisiom. Ich panowanie w Zadarze (wtedy Zara) zostawiło jednak przepiękny ślad w architekturze miasta. Jednym z najbardziej charakterystycznych budynków powstałych w tym czasie jest Brama Lądowa. Ta renesansowa budowla z 1543 roku wykuta w jasnym kamieniu była jedną z najważniejszych bram na szlaku komunikacyjnym Zadaru w czasach, gdy był on wenecką kolonią. O genezie bramy świadczy wykuty u jej szczytu uskrzydlony lew św. Marka – patrona Wenecji. Pod lwem, który z żałosnym grymasem spogląda na przechodniów, ulokowana została figura błogosławionego Jana z Trogiru i jego konia, dbających o dobrobyt Zadaru i jego mieszkańców. Godną uwagi jest również renesansowa loggia, wcześniej będąca siedzibą władz miasta. Obecnie w podcieniach można napić się kawusi i zjeść ciastko, więc tradycje urzędnicze w pewnym sensie nadal są kultywowane.

Jeśli chodzi o miejsca bardziej współczesne, to ogromną popularnością wśród odwiedzających cieszą się jedyne w Europie Morskie Organy, zaprojektowane przez Nikolę Bašicia. Organy znajdują się w zachodniej części miasta i powstały w 2005 roku. Wirtuozem tego niezwykłego instrumentu jest sam Jadran – woda i powietrze wprawiają w ruch 35 rur, które – wbudowane w schody – mogą zademonstrować siedem akordów i pięć dźwięków. Równie interesująca, choć może bardziej widowiskowa, jest instalacja świetlna Pozdrowienie dla Słońca tego samego autora. Przy pomocy paneli słonecznych i szklanych płytek zwiedzający mogą być świadkami przedstawienia barw, dzięki energii słonecznej. Na pierścieniu okalającym Pozdrowienie dla Słońca zostały wypisane imiona i liczby odnoszące się do odkrytego w latach sześćdziesiątych kalendarza św. Krševana. Jest on uważany za jedną z pierwszych tego typu prac poświęconych astronomii, w której użyte zostały cyfry arabskie.

Jak wiadomo, nie tylko starymi kościołami turysta żyje, Zadar ma więc również w swej wakacyjnej ofercie szeroki wachlarz letnich festiwali. Amatorzy mocnych wrażeń i uzależnieni od adrenaliny mogą więc wybierać między Festiwalem Ogrodowym, Sztuk Ulicznych, czy też wybrać się na któryś z koncertów muzyki klasycznej, odbywający się często w okresie letnim w kościele św. Donata. W czerwcu można uczestniczyć w Zadarskim Festiwalu Tanga, a dla nieśmiałych na pewno nie zabraknie lokalnego specjału Maraskino – likieru z soku maraski. Biorąc pod uwagę 40% objętość alkoholu, wystarczy parę kieliszków, by porzucić niewygodny gorset obyczajów i ruszyć w rzeczone Tango.

Chorwacka Riwiera nie bez przyczyny jest celem urlopowiczów z całego świata. Zadar bezsprzecznie, obok Dubrownika czy Splitu, w okresie wakacyjnym jest trafionym pomysłem. Bez względu na zainteresowania każdy może znaleźć tu idealny dla siebie rodzaj rozrywki. Ogromna ilość zabytków różnych epok, muzyka i wielokulturowość pozwalają poczuć się jak człowiek światły, Europejczyk, ba, obywatel świata, wchłaniający wielowiekową spuściznę jednej z najbardziej rozwiniętych kultur swych czasów. Z drugiej strony, spore zaplecze klubowo-dyskotekowe skutecznie pozwala wieczorem o tych mrzonkach zapomnieć.

Foto: najboljeuhrvatskoj.info

About Barbara Występek

Absolwentka UŚ, bułgarystka literaturoznawca, zakochana w bułgarskiej popkulturze. Uwielbia kryminały, popołudniowe drzemki i niskobudżetowe podróże.
KOMENTARZE