Home / Polityka / Wybory prezydenckie w Rumunii
źródło: gandul.info

Wybory prezydenckie w Rumunii

W Rumunii kończy się właśnie epoka Traiana Băsescu, który piastował stanowisko prezydenta tego kraju przez ostatnie 10 lat. Już jutro, 2 listopada, nad Dâmbowicą i Dunajem odbędzie się I tura wyborów prezydenckich. Spośród 14 kandydatów, Rumuni wybiorą dwóch, którzy 16 listopada br.  zmierzą się w ostatecznej walce o najważniejsze miejsce w prezydenckim Pałacu Cotroceni.

Rumuńska Państwowa Komisja Wyborcza szacuje, że w sumie na całym świecie prawo do głosowania posiada 18,3 milionów osób z rumuńskim obywatelstwem. Lokale wyborcze zostaną otwarte w niedzielę o 7:00, a ich zamknięcie nastąpi punktualnie o godzinie 21:00.

W Polsce obywatele Rumunii będą mogli głosować w lokalach wyborczych w Warszawie, Krakowie i Poznaniu (gdzie głosować?)

Na prezydenta Rumunii kandydują:

Victor Ponta – Alianţa PSD–PC-UNPR (Sojusz Partia Socjaldemokratyczna-Partia Konserwatywna-Narodowy Związek na rzecz Rozwoju Rumunii)

Klaus Iohannis – Alianţa Creştin Liberală (Sojusz Chrześcijańsko-Liberalny)

Elena Udrea – Partidul Mişcarea Populară (Partia Ruchu Ludowego)

Călin Popescu Tăriceanu – independent (kandydat niezależny)

Monica Macovei – independent (kandydatka niezależna)

Teodor Meleşcanu – independent (kandydat niezależny)

Kelemen Hunor – UDMR (Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii)

Dan Diaconescu – PPDD (Partia Ludowa – Dan Diaconescu)

Corneliu Vadim Tudor – PRM (Partia Wielkiej Rumunii)

Constantin Rotaru – Alianţa Socialistă (Sojusz Socjalistyczny)

William Brânză – Partidul Ecologist Român (Rumuńska Partia Ekologiczna)

Mirel Amariţei – Prodemo (Partia Prodemo)

Szilagyi Zsolt – PPMT (Ludowa Partia Węgrów z Transylwanii)

Gheorghe Funar – independent (kandydat niezależny)

źródło: romaniatv.net

Kampania wyborcza upłynęła pod znakiem afer korupcyjnych, skandali i wzajemnych oskarżeń, czyli, można powiedzieć – bez niespodzianek. Zaangażowane były w nią wszystkie możliwe media, a  dzięki portalom społecznościowym swoją obecność i mocno określone polityczne stanowisko mogli zaznaczyć także rumuńscy aktywiści i blogerzy. Dzięki temu kampania zyskała na ideologicznym zróżnicowaniu.

Według dotychczasowych sondaży, największe szanse na przejście do drugiej tury ma dwóch zgoła odmiennych kandydatów: Victor Ponta i Klaus Iohannis. Pierwszy jest premierem Rumunii od 7 maja 2012 roku i bez wątpienia wzbudza skrajne emocje. Uznawany jest za pupila Andreia Năstase, premiera Rumunii w latach 2000-2004, oskarżonego o korupcję (m.in. podczas pełnienia funkcji premiera przyjął łapówki o równowartości 638 tysięcy euro), defraudację pieniędzy oraz szantaż. Taka znajomość nie stawia w najlepszym świetle wyznawanych przez Pontę wartości moralnych.

Sam Ponta ma już zresztą na swoim koncie  niechlubną wpadkę.  Najmłodszy w historii premier Rumunii został w czerwcu 2012 roku oskarżony o plagiat. Okazało się, że jego praca doktorska pt. „Międzynarodowy Trybunał Karny”, napisana zresztą pod kierunkiem Năstase, nie jest efektem jego samodzielnej pracy. Obecny premier nie przejął się  zbytnio tym, skądinąd bardzo poważnym, oskarżeniem, przeszedł nad nim do porządku dziennego i właściwie do dziś pozostał bezkarny. Między innymi z tego powodu rumuńscy intelektualiści (np. Gabriel Liiceanu, autor pełnego goryczy otwartego listu do Victora Ponty), oskarżają polityka o moralną degrengoladę i permanentne ośmieszanie życia politycznego Rumunii. Pomimo to, Ponta cieszy się prawie 60% poparciem społeczeństwa rumuńskiego. W swojej kampanii Ponta odwołuje się do narodowej tożsamości Rumunów, używając na swoich plakatach rumuńskich motywów ludowych, a jego główne hasło wyborcze to:  „Dumni z bycia Rumunami”.

źródło: victorponta.ro

Jego najpoważniejszy rywal, burmistrz Sybina i przedstawiciel mniejszości niemieckiej w Rumunii, Klaus Iohannis, zdaje się uprawiać politykę skrajnie odmienną od demagoga Ponty. Najlepszym przykładem skuteczności jego działań jest sama stolica Sasów rumuńskich, Sybin (niem. Hermannstadt) – to za kadencji Iohannisa miasto pełniło w 2007 roku honory Europejskiej Stolicy Kultury, rozwinęło się pod względem ekonomicznym, stało się jednym z najchętniej odwiedzanych przez zagranicznych turystów miejsc w Rumunii. W swojej kampanii Iohannis stara się odciąć od kojarzonej z korupcją i nepotyzmem polityki z Bukaresztu, obierając za główny slogan wyborczy zdanie: „Rumunia dobrze wykonanego zadania. Prawo. Nie złodziejstwo. Fakty. Nie słowolejstwo”.

źródło: iohannispresedinte.ro

Już jutro okaże się, czy Rumuni zagłosują według sondażowych przewidywań, czy może rzeczywistość wyborcza wszystkich zaskoczy. Bez wątpienia są to dla Rumunów bardzo ważne wybory, symbolicznie zwieńczające epokę kontrowersyjnego prezydenta Băsescu. Jaką drogę obierze teraz Rumunia, dowiemy się niebawem.

Źródła: gandul.info, mediafax.ro, adevarul.ro

About Olga Bartosiewicz

Doktorantka na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmuje się XX-wieczną literaturą rumuńską i francuską.
KOMENTARZE