Home / Baklava / Yugo Americana – Dubravka Ugrešić
ugresic.dubravka2-thumb-500x454

Yugo Americana – Dubravka Ugrešić

Dubravka Ugrešić urodziła się w 1949 w Kutinie. To jedna z najbardziej znanych i cenionych europejskich pisarek. Kulturę, w której wyrosła, nie bez powodu określiła mianem Yugo Americana.

W 1948 Komunistyczną Partię Jugosłowiańską wykluczono z Komniformu. Dzięki pomocy gospodarczej z Zachodu i polityce wewnętrznej Josipa Boroza, Stalinowi nie udało się obalić Tity. Jugosłowiańska wizja komunizmu stała się faktem. Od 1953 roku, zamiast sowieckiego socrealizmu, zaczął panować tam amerykański mit kulturowy – amerykańskie filmy, muzyka i chęć bycia takimi, jak tamtejsi nastolatkowie. Młodzi ludzie nie zaprzątali sobie głowy problemami. Byli niewinni i beztroscy. Yugo Americana to mieszanka mitów greckich, opowiadań partyzanckich i filmów z Hollywood. Ugrešić z rozrzewnieniem wspomina czasy, kiedy jako mała dziewczynka uprawiała słodki dziecięcy handel podobiznami hollywoodzkich gwiazd z gumy do żucia. Dziś, choć nie popiera komunizmu, nazywa siebie Jugo-nostalgiczką lub Jugo-zombie. Do przeszłości ma stosunek sentymentalny, odnosi się do niej z głęboką wdzięcznością, ale i krytycznie. Zachowała w pamięci trzeźwy obraz formacji kulturowej,
w której przyszło jej dorastać.

Z wykształcenia jest literaturoznawczynią i rusycystką – specjalizuje się w awangardzie rosyjskiej. Przez dwadzieścia lat pracowała na Wydziale Teorii Literatury Uniwersytetu Zagrzebskiego. Była poważaną wykładowczynią. Publikowała artykuły, powieści i bajki. Tłumaczyła dzieła rosyjskich poetów na język chorwacki. Jednak pomimo sukcesów zawodowych, w 1993 opuściła swój kraj rodzinny. Powodem emigracji była fala nienawiści i negatywnych emocji, które uderzyły w pisarkę. Gdy w 1991 na Bałkanach wybuchł konflikt Ugrešić, jako jedna z niewielu kobiet odważyła się publicznie zaprotestować przeciw rozpętanemu szaleństwu, które z dnia na dzień przybierało na sile.

Pierwszy antywojenny esej Czyste chorwackie powietrze opublikowała w niemieckiej gazecie. Już następnego dnia autorka musiała zmierzyć się z ostrą krytyką w rodzimej prasie. Oskarżano ją o bezczeszczenie symboli narodowych i znieważenie tysiącletniego marzenia Chorwacji o niepodległości. W rozmowie z Nataszą Kovacev i swojej książce, Kultrura kłamstwa, mówi o tym, w jak szybkim tempie odczuła siłę nienawiści ludzkiej. Odwrócili się od niej znajomi z pracy, studenci zaczęli jej unikać. Osoby, które do tej pory uważała za przyjaciół, przestały się do niej odzywać, telefon umilkł. W gazetach codziennie drukowano obelżywe artykuły pełne wyzwisk i niewybrednych seksistowskich żartów. Cała ta nagonka zrodziła się w miejscu, w którym najmniej można było się tego spodziewać – chorwackim PEN Clubie. Pięć wykształconych, świadomych kobiet – dziennikarki Vesnę Kesić i Jelenę Lovrić, pisarkę Slavenkę Drakulić, profesor literatury Radę Iveković i Dubravkę Ugrešić zaczęto nazywać Czarownicami z Rio ; Starymi wiedźmami. Chociaż wydawać by się mogło, że otrzymają one wsparcie ze strony kolegów po fachu, stało się zupełnie inaczej. Dziennikarze, pisarze, profesorowie i, oczywiście, politycy podżegali i tak stale narastającą nienawiść tak zwanych zwykłych ludzi. O tym, jak dużą moc ma słowna agresja, tak powszechna w tamtym okresie, Ugrešić pisze w swojej książce, Ministerstwo bólu. Podczas tego linczu w mediach wielokrotnie podawano prywatny adres pisarki i numer jej telefonu. Odbierała więc całe stosy listownych pogróżek i wulgarne telefony. Dubravka podjęła więc decyzję o porzuceniu pracy i wyjeździe do Amsterdamu.
Autorka wielokrotnie podkreśla, że decyzja o emigracji nie była łatwą, a sam fakt życia na obczyźnie nie był dla niej niczym przyjemnym
. Za granicą często czuła się samotna, nie pozostawiła za sobą wspomnień wojny i upokorzeń, jakich doznała W Jugosławii. Jednak pomimo wszystko, w wywiadzie z Rado Dragojević na pytanie: – Czy na emigracji dominuje poczucie samotności? odpowiedziała: – Wie Pan, dla mnie dominującym poczuciem była samotność w Zagrzebiu, w latach 1991/1993. Obecnie Ugrešić kursuje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Zagrzebiem. Jej życie ustabilizowało się. Współpracuje z największymi europejskimi dziennikami. W swoich artykułach analizuje dzieje kultury. Nazywana jest wcieleniem sumienia czasów wojny. W zbiorze esejów Kultura kłamstwa (1998) rozprawiła się z bałkańskimi nacjonalizmami. Zrobiła to w sposób zdystansowany, bez moralistycznej martyrologii. Zajmuje się również światem dzisiejszych mediów. Obnaża mechanizmy rządzące współczesną kulturą. Udowadnia, że pisarstwo ma coraz mniej wspólnego z talentem i przekazem wyższych wartości. Twierdzi, że literatura stała się towarem, na który największy wpływ mają wydawcy, redaktorzy i spece od marketingu. I chociaż sama siebie nazywa pisarką traumatyczną, zadając jednocześnie pytanie: kto przy zdrowych zmysłach chciałby nawiązać więź z kimś takim, nadal ma grono wiernych odbiorców. Ceniących jej sposób narracji i przekaz. Ponieważ styl w jakim pisze – przejrzysty, dowcipny, ironiczny i pogodny – wydaje się nie być naruszony traumatycznymi przeżyciami.

Krótki artykuł to zdecydowanie za mało, żeby przyjrzeć się jej twórczości i ją przeanalizować. Trzeba po prostu sięgnąć po którąś z jej książek. Niewątpliwie będzie to lektura trudna i wymagająca skupienia, ale też skłaniająca do refleksji i ukazująca ludzkie słabości.

About Alicja Kossek

Studentka Studiów Wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Oczarowana Bałkanami, ale szczególnie bliska jest jej kultura i tradycje i Serbów. Uwielbia podróże, dobre kino, powieści kryminalne. Marzy o domku w Chorwacji, z którego będzie rozciągał się piękny widok na Adriatyk.
KOMENTARZE