Home / Baklava / Z Vedraną Rudan o miłości i nie tylko…
Fot. Marcin Łobaczewski BBF 2016
Fot. Marcin Łobaczewski BBF 2016

Z Vedraną Rudan o miłości i nie tylko…

Na polskim rynku wydawniczym ukazała się właśnie kolejna książka Vedrany Rudan. „Oby cię matka urodziła” to opowieść o miłości i nienawiści, o tym, że te najbliższe relacje rodzinne są najtrudniejsze i najbardziej bolesne. W dużej mierze jest to powieść autobiograficzna, opowiadająca o relacjach między matką i córką. Autorka w ten sposób przechodzi terapię wraz ze swoimi czytelnikami. „Oby cię matka urodziła” to gorzka historia trudnych relacji rodzinnych, w której nie brakuje dużej dozy humoru, co u Rudan jest pewną nowością.

O Polsce pisała „moja najveća ljubav” (‚moja największa miłość’), a o Polkach mówi, że to najbardziej wyzwolone kobiety na świecie. – Tylko one potrafią sobie wyobrazić życie bez mężczyzny.  –  pisze Rudan. Pisarka prowadziła od 2010 roku internetowego bloga, jednak rok temu zrezygnowała, jak mówi dziennik z powodu wszechogarniającej nienawiści w Chorwacji, w której nie chce brać udziału.

W ubiegłym tygodniu chorwacka pisarka odwiedziła Polskę, a w niedzielę pojawiła się jako gość na Big Book Festivalu w Warszawie. Podczas spotkania z czytelnikami autorka opowiadała o swoich trudnych relacjach z nieżyjącą już matką, o wielkiej miłości, czyli o obecnym mężu, a także o najnowszym zauroczeniu – polskim torcie bezowym. Dzięki uprzejmości wydawcy (Wydawnictwo Drzewo Babel) udało mi się porozmawiać z autorką o tym, czym jest dla niej starość oraz aktualnej sytuacji na Bałkanach.

https://www.facebook.com/VedranaRudanBlog
https://www.facebook.com/VedranaRudanBlog

Agnieszka Kawczyńska: Dlaczego uważa Pani, że relacje między matką i córką są szczególne? Nawiązując do głównego wątku Pani książki, dlaczego te relacje mają być inne od stosunków ojca z synem, czy matki z synem?

Vedrana Rudan: Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale z pewnością to specjalna więź. Być może dlatego, że matka z biegiem lat spostrzega to, co w życiu przegapiła lub zrobiła źle wychowując dziecko, a to nie jest łatwe. Widzi córkę na starcie. Z jednej strony zazdrości jej młodości, całego życia przed nią, a z drugiej widzi to, co ją czeka. Czeka ją ciężkie życie i to ją czyni nieszczęśliwą. Życzy jej innego, lepszego życia.

A.K.: A więź babcia-wnuczęta?

V.R.: To zupełnie co innego. Babcia nie odpowiada tutaj za wychowanie. Wie, że jej czas jest ograniczony, i nie doczeka momentu, kiedy wnuczę zacznie mieć problemy. Poza tym każde nowe życie to wielka radość.

A.K.: Czy uważa Pani, że dorosłe dzieci mają obowiązek opiekować się swoimi rodzicami?

V.R.: Nie mają, jednak sytuacja wygląda tak, że obecnie rodzice nie są w stanie sami się utrzymać. Żyjemy w czasach głębokiego kapitalizmu. I to jest problem. Rodzice są starzy i bezradni, a dzieci nie mają wystarczająco pieniędzy. To trauma zarówno dla jednych, jak i dla drugich.

A.K.: Czym jest dla Pani starość?

V.R.: Starość jest zawsze bardzo bardzo brzydka. Starość to przede wszystkim strach i cierpienie. Boisz się życia, śmierci, biedy, chorób. Wiesz, że nic lepszego cię już nie czeka. Starość to strach i niemoc. Jestem stara, więc wiem o czym mówię.

A.K.: W wywiadach krytykuje Pani obecne rządy w Chorwacji, Serbii. Czy chciałaby Pani do powrotu do sytuacji sprzed 1991 roku na Bałkanach? Co Pani myśli o obecnej polityce krajów byłej Jugosławii?

V.R.: Na Bałkanach dzieje się dużo zła, a autorami tego zła są organizacje zachodniej Europy i Ameryka.

Widzieliśmy co Amerykanie, Francuzi robili w Libii, Tunezji, Afganistanie. Jugosławia była jeszcze jednym projektem do zniszczenia.

A.K.: A co Pani myśli o wejściu Chorwacji do Unii Europejskiej? Czy to była dobra czy zła decyzja?

V.R.: To był zdecydowanie błąd.

A.K.: Nawet biorąc pod uwagę rozwój turystyki? Rzesze turystów odwiedzają Chorwację, chociażby Polacy jeżdżą tam częściej niż np. do Czarnogóry?

V.R.: Chorwacja jest ładniejsza od Czarnogóry. Mniej zatłoczona, bardziej przestronna. Są miejsca, gdzie nie ma tłoku, chociażby wyspy. Przykładowo, w Budwie, centrum turystyki czarnogórskiej, jest tłum ludzi, człowiek na człowieku. Prawda, podobnie jest w Dubrowniku, Splicie, ale moim ukochanym miejscem jest Dalmacja. Dalmacja jest najlepsza. Byłam w Czarnogórze kilkakrotnie i zawsze bardzo mi się podobało, ale najbardziej kocham Dalmację. Po prostu lubię ciepło i ciepłe morze.

W sierpniu ubiegłego roku, w Chorwacji ukazała się najnowsza książka Vedrany Rudan „Zašto psujem?” (‚Dlaczego przeklinam?’), która wzbudziła równie szerokie zainteresowanie, co jej wizyta w Polsce.

WieżaBabel

Vedrana Rudan, „Oby cię matka urodziła”, Warszawa, Drzewo Babel, 2016

About Agnieszka Kawczyńska

Ukończyła slawistykę na UŁ, aktualnie studiuje na II stopniu SEW na UW. Uzależniona od kultury serbskiej. Wielbicielka historii sztuki i kina autorskiego. W wolnych chwilach czyta Houellebecq'a.
KOMENTARZE