Home / Bałkany / Zdrajca sprawy węgierskiej?
pasztor-istvan-tamadas

Zdrajca sprawy węgierskiej?

Temat ten, choć został już – dosłownie i w przenośni – przykryty przez wyniszczającą Serbię powódź, do dzisiaj budzi na Węgrzech dużo emocji, zwłaszcza w środowiskach skrajnie prawicowych, skupionych wokół partii Jobbik.

István Pásztor, założyciel Związku Węgrów Wojwodiny (węg. Vajdasági Magyar Szövetség), a także przewodniczący tej partii wszedł do koalicji z rządzącą Serbską Partią Postępową (serb. Srpska napredna stranka), dzięki czemu Węgrzy z Wojwodiny pozajmowali ważne stanowiska w serbskich ministerstwach. Umowa koalicyjna została podpisana w niedzielę 27 kwietnia 2014 r. w Belgradzie. István Pásztor na konferencji prasowej oznajmił, że umowa ta zawiera wszystkie postulaty sformułowane przez VMSZ podczas kampanii wyborczej, a także dodatkowe kwestie dotyczące praw mniejszości oraz integracji europejskiej. Igor Mirović, wiceprezes SNS, wyraził zadowolenie z nowego sojuszu, który zdolny jest do wspólnego rozwiązania problemów serbskiego społeczeństwa. Polityk dodał również, że ma nadzieję na jeszcze lepszy rozwój stosunków serbsko-węgierskich. Dotychczas żadne węgierskie stronnictwo nie osiągnęło tak wielkiego wpływu na politykę Serbii. Wydawałoby się, że jest to dobra wiadomość dla węgierskiej mniejszości i należy się z niej cieszyć również na Węgrzech. A zatem w czym problem?

VMSZ, partia reprezentująca węgierską mniejszość z Wojwodiny, od lat zabiegała o wzmocnienie autonomii Wojwodiny, co zawsze budziło sporą irytację Belgradu. Od tego roku, VMSZ po raz pierwszy w historii zaczęła mówić o utworzeniu osobnej węgierskiej autonomii na terenach, na których Węgrzy w Wojwodinie są w większości. Nie trudno się domyśleć, że pomysł ten zdobył szczególną popularność wśród węgierskich nacjonalistów, u których sentyment do Wielkich Węgier jest jednym z głównych motorów ich działalności politycznej, skupionej m. in. na „obronie praw węgierskich mniejszości”. Sentyment ten jest jednak nieobcy dla większości społeczeństwa węgierskiego, a mniejszością węgierską w sąsiednich dla Węgier krajach często zajmuje się także rządzący Fidesz.

W rezultacie koalicji z wrogiem, węgierscy nacjonaliści ogłosili Pásztora zdrajcą sprawy węgierskiej, czyli idei osobnej węgierskiej autonomii, podobnie pozostałych polityków VMSZ uznano za zdrajców i karierowiczów. Nie dalej jak miesiąc temu (we wtorek 6 maja) doszło do skandalicznego incydentu w Budapeszcie, w trakcie którego doszło niemal do linczu Istvána Pásztora po jego wyjściu z węgierskiego parlamentu. Grupa około siedemdziesięciu demonstrantów powiązanych z partią Jobbik (w tym samych polityków Jobbiku) zgromadziła się wokół Pásztora obrzucając go obelgami i opluwając go. Napad powstrzymała dopiero węgierska policja. Atak ten został potępiony przez władze węgierskie, które wezwały przywódców Jobbiku do przeprosin Pásztora oraz Węgrów z Wojwodiny, których polityk reprezentuje. Atak potępiły także władze Serbii.

Sam István Pásztor, zapytany o przyczyny ataku, skomentował, że trudno jest mu zrozumieć, skąd ludzie żyjący 200 km od Wojwodiny mogą wiedzieć, jak reprezentować tam Węgrów i co służy interesom wojwodińskich Węgrów, a co nie.

Źródła:

mandiner.hu, hirado.hu, vajma.info, inserbia.info, pannonrtv.com, gepnarancs.hu, novosti.rs

About Joanna Berłowska

Ukończyła filologię serbską i chorwacką w Poznaniu, następnie przez dwa lata studiowała węgierski w Budapeszcie. Obecnie podróżuje po Europie Środkowej (także służbowo). Kiedy ma czas, pisze pracę magisterską o dwujęzycznych Węgrach w Wojwodinie. Od 2013 r. związana z redakcją portalu balkanistyka.org.
KOMENTARZE