Home / Baklava / Zimowa mapa Bałkanów
Pančićev_vrh_during_winter

Zimowa mapa Bałkanów

Urlop na Bałkanach bardzo często wywołuje jedno podstawowe skojarzenie: morze. I choć zima uniemożliwia wypoczywanie na plaży i zażywanie kąpieli słonecznych, a nadmorskie kurorty wydają się być zamknięte na głucho w czasie zimowych miesięcy, wyjazd na Bałkany między październikiem a marcem nie będzie czasem straconym. Jak to możliwe?

Nie od dziś wiadomo, że główną podporą turystyki państw bałkańskich, które mają dostęp do Adriatyku lub Morza Czarnego, jest właśnie morze i wszystko, co z nim związane – kąpiele, rejsy statkami, zwiedzanie wybrzeża (a przy tym korzystanie z wielu innych dóbr w odpowiednio wyższych cenach). Skupiając się na „typowej” turystyce często zapominamy, że można oddalić się od wybrzeża, nie wspominając już o przekraczaniu granic państw, które tego wybrzeża w ogóle nie mają. Na poczet zimowych zalet Bałkanów warto też zaliczyć znacznie niższe ceny niż w sezonie letnim oraz drastyczny spadek liczby turystów – czy to nie właściwy moment, żeby zrobić wszystkie te rzeczy, od których odciąga nas zamiłowanie do relaksu nad Adriatykiem?

Słowenia

Choć w Słowenii znajdziemy wiele pięknych miejsc, zimą Europa częściej skupia się nie na urodzie tego państwa, ale na skokach narciarskich. Nawet jeżeli nie unikniemy tu tłumów przywodzących na myśl miesiące letnie, czyż nie warto skorzystać z górskich spacerów, albo też samemu pojeździć na nartach? Prócz najbardziej znanej Planiny, można wybrać się też do Kranja, Lubna, Mislinji oraz Velenja – a gdy sportowe emocje już opadną, przyjrzeć się miasteczkom.

Chorwacja

Ze Słowenii warto skierować się na południe, ku wybrzeżu Adriatyku. Choć to wymarzony moment, żeby spokojnie obejrzeć znane nam z wakacyjnych wojaży miejsca, skierujmy się nieco w kierunku lądu, żeby zwiedzić przepiękne parki narodowe, które otwarte są przez cały rok. Oczywiście warto mieć na uwadze, że nie zrobimy pewnych rzeczy (na przykład w Parku Narodowym Krka nie ma możliwości oglądania parku z pokładu łodzi, niezależnie od pogody towarzyszącej nieturystycznym miesiącom), jednak jesienne i zimowe pejzaże w połączeniu z ciszą i spokojem wydają się być kuszącą alternatywą. Nie bez znaczenia wydaje się być też fakt, że to odpowiednie warunki do dostrzeżenia rzeczywistego uroku tych miejsc. Zatem dopiszcie do swojej listy podróży wodospady Krka, Plitvice oraz Paklenicę.

Jeśli kierujecie się na północy wschód kraju, przystańcie na chwilę w Slawonii – tamtejsze okolice są atrakcyjne przez cały rok!

Serbia / Czarnogóra

Po zwiedzaniu Chorwacji, wracamy do tematu sportu. Wizyta w Serbii to idealny moment, żeby założyć narty i poszaleć na stokach! Głównym ośrodkiem narciarskim w Serbii jest Kopaonik, który jeszcze za czasów Jugosławii cieszył się niemałą popularnością. Dziś, po latach zmagań z załamaniem turystyki, wraca do łask, oferując miłośnikom narciarstwa doskonałe stoki i szereg pobocznych atrakcji. Pobyt na Kopaoniku to nie tylko raj dla sportowej duszy, ale też dla oczu i podniebienia.

Czarnogóra zaś to opcja dla szukających spokoju. Wybierając się do miejscowości Żabljak, otrzymamy co prawda mniej możliwości rekreacyjnych, ale za to zrelaksujemy się, uciekniemy od natłoku turystów i zaoszczędzimy parę groszy.

Bośnia i Hercegowina

Choć BiH też może coś zaoferować miłośnikom sportu, odpocznijmy trochę, zajrzyjmy do Mostaru pokrytego śniegiem lub wpadnijmy do Sarajewa na międzynarodowy festiwal Sarajevska Zima (w tym sezonie będzie trwał od 7 lutego do 21 marca). Jest to festiwal skupiający się na propagowaniu szeroko pojętej sztuki – w czasie prawie dwóch miesięcy w Sarajewie będzie można obejrzeć różne wystawy, a także uczestniczyć w wielu wydarzeniach związanych z muzyką, teatrem, literaturą oraz innymi dziedzinami kultury. Od lat Sarajevska Zima zachęca do poznawania innych kultur i cywilizacji, a przede wszystkim jest symbolem wolności dla wielu mieszkańców Bośni.

A w międzyczasie… impreza!

Planując zimowy wypad na Bałkany nie wolno zapomnieć o bardzo ważnej rzeczy – balu sylwestrowym! Choć spora część Bałkanów jest prawosławna, a co za tym idzie – święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok obchodzone są w styczniu (wynika to ze stosowania innego kalendarza w cerkwiach), nie stanowi to problemu, żeby znaleźć imprezy z 31 grudnia na 1 stycznia. Często takie wypady połączone są ze zwiedzaniem, co stanowi świetną alternatywę dla miłośników podróży.

Oczywiście wymienione propozycje to tylko kropla w morzu możliwości, jakie stwarzają Bałkany w czasie zimy. Choć miejscowi zgodnie potwierdzają, że ich typ turystyki nadmorskiej raczej nie jest przystosowany do chłodniejszych miesięcy, warto zrobić coś „niekomercyjnego” – wyjechać na własną rękę, poznać obyczaje i zakosztować wyśmienitej bałkańskiej kuchni. Choć większość kurortów staje się na czas zimy uśpionymi wioskami, życie wre w innych miejscach – zatem znajdzie się coś zarówno dla miłośników spokoju, jak i dla osób spragnionych wrażeń. To też idealna okazja, żeby poznać kraje bałkańskie takie, jakimi są naprawdę – bez tłumu turystów i rosnącej europeizacji (w miesiącach letnich posługiwanie się językiem angielskim i akceptowanie płatności w euro to już, stety niestety, standard). Może się wręcz okazać, że odkryjemy znane nam miejsca na nowo – a to wydaje się być bezcennym wrażeniem.

About Ewa Król

Studentka filologii słowiańskiej na Uniwersytecie Śląskim. Fascynuje ją Chorwacja, muzyka z lat 80. i dobra literatura. Cały rok potrafi marzyć o wakacyjnym wyjeździe nad Adriatyk.
KOMENTARZE