Home / Baklava / Zwrot w prawo, czyli co zmieni nowa prezydent Chorwacji
Kolinda Grabar Kitarović i Ivo Josipović

Zwrot w prawo, czyli co zmieni nowa prezydent Chorwacji

Zwycięstwo Kolindy Grabar-Kitarović, pierwszej w historii Chorwacji kobiety w roli głowy państwa, jest szeroko komentowane w europejskich mediach.

46-letnia Grabar-Kitarović pokonała w drugiej rundzie wyborów prezydenckich Ivo Josipovicia. Urząd przejmie po nim w lutym. Walka o prezydencki fotel była bardzo zacięta, a zwycięstwo Grabar-Kitarović minimalne, ale oznacza istotną zmianę na chorwackiej scenie politycznej.

Nowa pani prezydent była popierana przez sojusz konserwatywnych partii, z których najważniejszą jest opozycyjna HDZ (Chorwacka Wspólnota Demokratyczna). Zagraniczne media podkreślają w swoich komentarzach, że głowa państwa w Chorwacji nie ma zbyt szerokich uprawnień, w pewnych aspektach są one nawet węższe, niż np. polskiego prezydenta. Osoba piastująca najwyższy urząd w państwie ma jednak istotny głos w polityce zagranicznej. W tej materii była minister spraw zagranicznych Chorwacji ma zresztą spore doświadczenie.

Ponadto, jak zaznaczają komentatorzy brytyjskiego „The Guardian”, zwycięstwo Grabar-Kitarović może być zapowiedzią powrotu do władzy konserwatywnej HDZ, skompromitowanej przed laty korupcyjnymi skandalami. W końcu już niebawem, bo z końcem roku, Chorwaci będą też głosować w wyborach parlamentarnych. A swoją kampanię prezydencką Grabar-Kitarović opierała na krytyce stanu gospodarki pod rządami urzędującej SDP. W jednym z ostatnich wywiadów kandydatka HDZ wezwała premiera Zorana Milanovicia do przedstawienia konkretnego planu naprawczego dla wyciągnięcia gospodarki z zapaści. Teraz zachodni komentatorzy przewidują, że okres koabitacji nowej pani prezydent i socjaldemokratycznego rządu nie będzie łatwy. Podkreśla to chociażby hiszpański dziennik „ABC”, który już wróży, że będzie to okres „pełen napięć”.

Cytowany przez „The Guardian” Andjelko Milardović z zagrzebskiego Instytutu ds. Migracji i Studiów Etnicznych prognozuje, że nowa pani prezydent przeniesie środek ciężkości w polityce zagranicznej z regionu Bałkanów raczej w stronę UE i NATO. W końcu ma za sobą pracę w roli asystenta Sekretarza Generalnego NATO.

Mimo takich prognoz, Grabar-Kitarović już zdążyła sobie „nagrabić” wśród serbskich polityków, a przynajmniej zasiać niepokój w gronie serbskich komentatorów. Przykładów nie trzeba daleko szukać. Jeden z liderów chorwackich Serbów Milorad Pupovac jest zdania, że zwycięstwo konserwatywnej polityczki w dalszej perspektywie przyczyni się do zwiększenia napięć między Serbami a Chorwatami. Jedną z najczęściej cytowanych wypowiedzi Grabar-Kitarović jest deklaracja, że jako prezydent podejmie „walkę o prawa Chorwatów, nie tylko tych pozostających w granicach ojczyzny”. Zapowiadana „walka” ma dotyczyć wsparcia Chorwatów w Bośni i Hercegowinie, ale też mniejszości chorwackiej w Wojwodinie.

Portal balkaninsight.com przypomina też inne wypowiedzi nowej pani prezydent. Ostrzegła również, że jej zdaniem dalsze postępy w drodze Serbii do UE powinny być uzależnione m. in. od tego, by Serbowie udostępnili więcej informacji o osobach uznanych za zaginione w czasie ostatniej wojny.

Wspomniany na wstępie dziennik ABC (swoją drogą, również konserwatywny) prognozuje nawet, że zwycięstwo Kolindy Grabar-Kitarović oznacza w praktyce wyraźny zwrot „w prawo” nastrojów w chorwackim społeczeństwie w ogóle. Nie trzeba być doświadczonym analitykiem, by przewidzieć, że po ewentualnym dojściu do władzy sił prawicowych w Chorwacji trudniej może być o porozumienie w wielu kwestiach na linii Zagrzeb – Belgrad.

About Justyna Krupa

Doktorantka na Uniwersytecie Jagiellońskim, na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych, mająca również doświadczenie w dziennikarstwie. Piszę głównie o Chorwacji i Serbii.
KOMENTARZE